Gwiazdy

Polska WAG leci z dziećmi kibicować naszej drużynie. Jak wygląda jej życie z piłkarzem?

Gwiazdy

19 czerwca polska reprezentacja zagra z Hiszpanią mecz w Euro 2020. Kibice już odliczają godziny do tego wydarzenia, to także ważny moment dla rodzin piłkarzy. Maja Mocydlarz, która prywatnie jest narzeczoną Bartosza Bereszyńskiego, opowiedziała o emocjach, jakie towarzyszą jej rodzinie przed tym ważnym dniem. W rozmowie z Oskarem Netkowskim z serwisu dziendobry.tvn.pl WAG Euro 2020 zdradziła także, czym zajmuje się na co dzień.

Euro 2020. Emocje przed meczem z Hiszpanią

Z Mają Mocydlarz rozmawialiśmy na dzień przed długo wyczekiwanym meczem z reprezentacją Hiszpanii. Bartosz Bereszyński i jego partnerka w tym roku powitali na świecie swoje drugie dziecko. Mały Bruno także będzie obecny na stadionie, by kibicować tacie.

- Szykujemy się właśnie na wyjazd, żeby kibicować naszej drużynie, a przede wszystkim Bartkowi. Zabieram naszych synów i mam nadzieję, że przyniesiemy trochę szczęścia. 4-miesięczny Bruno też się z nami wybiera, bo jeszcze karmię piersią, więc nie było opcji, żeby go zostawić. To będzie jego drugi mecz w życiu - opowiadała Maja Mocydlarz.

- Myślę, że nasza obecność na stadionie sprawia, że Bartek czuje się pewniej. Wie, że wspiera go ktoś bliski. To fajne dla niego, że jesteśmy z nim tam i te emocje przeżywamy na żywo - dodała.

Maja Mocydlarz o meczu ze Słowacją

Niestety pierwszy mecz polskiej reprezentacji w ramach Euro 2020 nie należał do najbardziej udanych. Biało czerwoni przegrali ze Słowacją 2:1.

- To był ciężki czas, bo to zarówno praca, ale i wielka pasja. Jeśli coś komuś nie idzie, a zakładało się inaczej, to rozczarowanie boli i tutaj potrzebna jest mocna psychika, żeby sobie z tym poradzić. Są jeszcze dwa mecze i nie można się teraz załamywać całkowicie, bo będzie miało to wpływ na kolejne rozgrywki - mówiła WAG Euro 2020.

- Chciałabym, żeby mecz z Hiszpanią był wygrany. Ale chodzi o to, żeby chłopaki byli z siebie zadowoleni. Sytuacja po ostatnim meczu jest ciężka, ale taka jest piłka - zawsze ktoś musi przegrać, żeby ktoś mógł wygrać. Jeśli miałabym strzelić wynik, to obstawiałabym 2:1 dla nas - dodała.

Bartosz Bereszyński - jak przygotowuje się do meczu?

Maja Mocydlarz nie ukrywa, że na chwilę przed meczem sytuacja bywa napięta. To normalne, kiedy w grę wchodzi walka o wygraną podczas Euro.

- Nie widzimy się dzień przed meczem, bo chłopaki mają zgrupowanie. To dobre rozwiązanie, bo widzę, że Bartek myśli już tylko o grze. Musi wypocząć, a przy dwójce dzieci trudno to zorganizować. Wtedy ja zostaję sama z dziećmi. Kiedy zgrupowanie jest odwołane, to w domu jest bardziej nerwowo - mówiła partnerka Bartosza Bereszyńskiego.

- Każda mama wie, jak to jest, kiedy nie ma taty w domu. Dzieci inaczej się zachowują. Jesteśmy już na etapie, że Leoś ma prawie 4 lata, więc dociera do niego ta sytuacja, że tata wyjeżdża i czasem zatęskni. Z Brunkiem jesteśmy 4 miesiące, ale można było po nim odczuć ten brak taty - dodała.

Dzieci Bartosza Bereszyńskiego i Mai Mocydlarz

Bartosz Bereszyński piłkę nożną ma we krwi. Jego tata, Przemysław Bereszyński, także jest piłkarzem. Teraz do tej wyjątkowej pasji stara się zagrzewać swoje wnuki.

- Tata Bartka jest piłkarzem i trenerem. Kultywuje ten sport u Leosia - trenuje z nim, ćwiczy, zabiera go na boisko i tam stara się zaszczepić w nim tę pasję. Rodzice Bartka i moi bardzo nam pomagają. Staramy się, żeby Leo złapał bakcyla, a co będzie, to nie wiadomo. Nie narzucamy niczego naszym dzieciom, tylko robimy wszystko, żeby były szczęśliwe, a my będziemy im w tym pomagać - komentowała Maja Mocydlarz.

Kim jest Maja Mocydlarz?

Narzeczona Bartosza Bereszyńskiego rzadko udziela się medialnie. W tym roku kończy 29 lat, a na swoim koncie ma sporo sukcesów i imponujące wykształcenie. Jest absolwentką szkoły muzycznej, ma licencjat z politologii, magistra ze stosunków międzynarodowych oraz dziennikarstwa i komunikacji wizerunkowej. Jakby tego było mało, ukończyła także studia podyplomowe z zarządzania.

- Jakiś czas temu podjęłam współpracę z europejskim holdingiem pośrednictwa finansowego, więc zabezpieczam nas na to, że kiedy Bartek skończy karierę, to trzeba będzie wrócić do normalnej pracy. Brakuje mi jednak tańca i pracy z dziećmi. (...) Nie ukrywam jednak, że dziennikarstwo to zawsze było coś, co najbardziej chciałabym robić, jeśli chodzi o moje kierunki studiów, więc dlaczego nie. Jestem otwarta i mam nadzieję, że mam jakieś predyspozycje - mówiła Maja Mocydlarz w rozmowie z Oskarem Netkowskim.

- Teraz jestem na takim etapie, że jestem przede wszystkim mamą. Cieszę się z tego bardzo. Ale nie zamykam się na to, żeby być tylko w domu. Od zawsze dużo się uczyłam, miałam wiele zajęć pozalekcyjnych. Później skupiałam się na tym, żeby tańczyć, co było moją pracą i pasją. Założyłam swoją firmę - dodała.

Nie każdy wie, że Maja prowadzi także swoją firmę odzieżową. To marzenie z młodzieńczych lat, które udało jej się spełnić.

- W liceum już o tym myślałam, że kolejna rzecz, jakiej chciałabym spróbować, to mój własny biznes. Założyłam markę, będąc na studiach, 5 lat temu. W końcu odważyłam się, żeby sprzedawać odzież dla innych. Projektuję dla kobiet. To wielkomiejski styl, który lubią. Robię coś, co pozwoli im wyróżnić się z tłumu - podsumowała narzeczona piłkarza.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o życiu Mai Mocydlarz, koniecznie zobacz poniższe wideo:

Zobacz też:

Reporter: Oskar Netkowski

Pozostałe wiadomości