Ogród

Akcja ekochuliganów na warszawskiej Pradze. "Chcieliśmy, by miasto wywiązało się ze swoich zobowiązań"

Ogród

Akcja ekochuliganów na warszawskiej Pradze. "Chcieliśmy, by miasto wywiązało się ze swoich zobowiązań"

Do niecodziennego zajścia doszło na warszawskiej Pradze Północ. Mieszkańcy ulicy Stalowej chcieli ratować rosnące tam drzewa i w przeciągu 1,5 godziny zdjęli osiem metrów kwadratowych płyt chodnikowych, połączyli misy drzew oraz nasadzili zieleń. Ich inicjatywa wzburzyła urzędników.

Sporna rabatka na ulicy Stalowej

Mieszkańcy ulicy Stalowej są otoczeni przez betonowe powierzchnie, nie mając skrawka trawnika czy rabatek. Choć zgłaszali swoje pomyły zmian władzom miasta, urzędnicy nic z nimi nie zrobili. Niedawno postanowili w końcu wziąć sprawy we własne ręce.

Jest projekt, który powstał w porozumieniu z mieszkańcami i od dłuższego czasu tkwi na półkach w urzędzie. Chcieliśmy zachęcić tym czynem do tego, by miasto wywiązało się ze swoich wcześniejszych zobowiązań i ten projekt wykonało

- powiedział w Dzień Dobry TVN Karol Pogorzelcki.

Bez porozumienia z Urzędem Miasta, mieszkańcy ulicy Stalowej postanowili "rozbetonować" fragment ulicy i samodzielnie wygospodarować teren na kwiaty. Jan Mencel zdradził, że podczas działań nie uszkodzili ani jednej płyty chodnikowej i dodał:

Chodziło nam o to, że te drzewa, które tutaj rosną, mają bardzo słaby dostęp do wody. Ten fragment chodnika wydawał nam się zbędny, więc postanowiliśmy uwolnić trochę drzewa i przy okazji poprawić też estetykę ulicy

Odbiór chuligańskiego wybryku

Choć wybryk nie uradował urzędników, spotkał się z niezwykle przyjaznym odbiorem mieszkańców stolicy. Doszło nawet do tego, że zapraszają ekochuliganów w swoje dzielnice i proszą o podobne działania.

Mieszkańcy odebrali to bardzo pozytywnie. Mamy sygnały właściwie już nie tylko z Pragi, ale też całej Warszawy, że super akcja i że może gdzieś indziej byśmy taki wybryk wykonali. Ale reakcja ze strony urzędu jest taka... Trochę grożą nam palcem - na razie. Mamy nadzieję, że jednak poczują się zachęceni, a nie obrażeni

- zdradził Jan Mencel.

Panowie nie zamierzają kontynuować swoich wybryków, jednak zachęcają, by inni organizowali się także w innych miejscach Warszawy i walczyli o zielone tereny. Karol Pogorzelcki stwierdził:

To świetny sposób na to, żeby się wzajemnie poznać i zdziałać coś dla wspólnego dobra

Chcielibyście podobną akcję wykonać i na waszej ulicy?

Zbieramy, siejemy, sadzimy na naszej działce. Jak przygotować ogród na jesień? Zobacz wideo:

Zobacz też:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Co sądzisz o tym artykule?
82
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0