Psychologia

Kobieta kobiecie wilkiem? "Dziewczynki od małego uczone są, że mają być grzeczne, dlatego są wobec siebie złośliwe"

Psychologia

iStockphotoWavebreakmedia / Getty Images

Woman shaming to zjawisko, z którym choć raz zetknęła się każda kobieta. Polega ono na krytykowaniu, ocenianiu lub wręcz hejtowaniu kobiet przez inne kobiety. Skąd bierze się ta wzajemna niechęć? Czy można się jej oduczyć i spojrzeć na koleżankę, przyjaciółkę bardziej przychylnym okiem? Rozmawiamy o tym z Zuzanną Butryn, psychologiem.

Katarzyna Oleksik, redaktorka dzien.dobry.tvn: W minionym roku bardzo dużo mówiło się o sile kobiet. Faktycznie jest w nas ta siła? Potrafimy być solidarne?

Zuzanna Butryn, psycholog: Oczywiście. Doskonale się nawzajem rozumiemy. Jesteśmy emocjonalne, potrafimy się wspierać oraz współpracować.

To dlaczego tak chętnie i z taką łatwością "dogryzamy" innym kobietom? Z czego to wynika?

Z niskiego poczucia własnej wartości i zazdrości. Jeśli nie jesteśmy pogodzeni z tym, co mamy, z tym jak wyglądamy, to kiedy widzimy u innej kobiety rzeczy, które chciałybyśmy mieć budzi się w nas zazdrość. Nieprzyjemne uwagi, na które sobie wtedy pozwalamy dają nam jakąś władzę nad tą drugą osobą. Ale to tylko pozory.

Czy w przypadku mężczyzn jest tak samo?

Nie, faceci mają łatwość w wyrażaniu emocji. Mężczyzna powie mężczyźnie wprost, co mu nie pasuje. Jeśli będzie taka potrzeba, uderzy tego drugiego. Co ciekawe, to że chłopcy się pobili dla nikogo nie jest niczym niezwykłym. Z kobietami jest inaczej. Dziewczynki od małego uczone są tego, że mają być grzeczne. Dlatego są wobec siebie złośliwe i nieprzyjemne.

Czujemy się po tym lepiej?

Przez chwilę tak, ale to nie zmienia naszej sytuacji. Bardzo często komentarze, które kierujemy do innych kobiet odzwierciedlają sposób, w jaki same siebie postrzegamy i jak siebie traktujemy. Jeśli kobieta jest krytyczna wobec koleżanki, najpewniej taki sam stosunek ma do samej siebie. Nieustannie się ocenia i nie pozwala sobie na błędy.

I to wszystko przez brak pewności siebie? Dlaczego nam jej brakuje? To kwestia wychowania czy raczej cecha?

Wynosimy to z domu. Nadmiernie krytykujący rodzic skutecznie zmniejsza poczucie naszej własnej wartości. Jeśli mamy szczęście i mamy rodzica czy opiekuna, który w razie porażki powie nam np., że "nic się stało, potraktuj to, jako nowe doświadczenie, wyciągnij z tego wnioski", uczymy się wtedy wyrozumiałości wobec siebie i tego, że nie musimy być idealne. Jeśli rodzić jest wymagający, krytykujący i ciągle niezadowolony – odbija się to na naszej samoocenie.

Nie znaczy to jednak, że krytyka z założenia jest zła. Może być bardzo cenna, pod warunkiem, że towarzyszy jej właśnie wzmacnianie i zachęta do tego, żeby się rozwijać i próbować nowych rzeczy.

Niechęć między kobietami widać nie tylko w naszych codziennych relacjach, ale także w komentarzach w internecie. Czy krytykowanie i ocenianie innych kobiet w sieci przychodzi nam łatwiej?

I tak i nie. Matka, która poucza córkę uważa, że ma do tego prawo, bo traktuje ją jak swoje przedłużenie. W sieci ta krytyka jest równie łatwa, bo tam jesteśmy anonimowi, dzięki temu czujemy się bezpieczni i bezkarni. Zapominamy, że hejt w internecie to tak naprawdę cyberprzemoc.

Powinniśmy się bronić, kiedy ktoś nas atakuje w ten sposób? Jak to zrobić?

Stosujmy proste komunikaty. Mówmy jasno, co nam się nie podoba, że nas to rani, sprawia nam przykrość. Nie dawajmy przyzwolenia na takie zachowania. Jeśli ktoś nas krzywdzi – odetnijmy ten kontakt. Asertywności zawsze można się nauczyć.

Krytykowanie innych kobiet idzie nam świetnie, czy równie łatwo prawimy koleżankom, przyjaciółka komplementy?

Absolutnie nie! Tu też daje o sobie znać zazdrość. Nie powiemy koleżance, że świetnie wygląda, bo my, np. znowu jesteśmy na diecie, która nie działa, a ona choćby jadła codziennie pizzę i tak będzie wyglądała świetnie. Mimo że zazdrość jest zupełnie naturalnym uczuciem, to za nic nie chcemy się do niej przyznać. Dopuszczenie do siebie takich emocji nie jest porażką, warto się jej przyjrzeć, odpowiedzieć sobie na pytanie, czego tak naprawdę nam brakuje i potraktować to, jako motywację do zmiany.

To może z przyjmowaniem komplementów jest lepiej?

Też nie! Jeśli kobieta miała rodzica lub opiekuna, który kwestionował jej wybory i miał skłonność do krytykowania, to ona nie uwierzy w ten komplement. Uzna, że jest co najmniej absurdalny.

Można się oduczyć takiego myślenia?

Swoim pacjentkom zalecam, aby skupiły się na swoich mocnych stronach i poszukały czegoś fajnego w swoim życiu, czegoś co im się udało zrobić, czegoś fajnego co mają w sobie. Pamiętajmy też - nie wszyscy i nie w każdej sytuacji musimy być pewni siebie. Niektórzy z nas mają tę pewność w pracy, inni w relacjach z rodziną czy przyjaciółmi. W momencie, kiedy czujemy, że jej brak zbyt mocno odbija się na naszym życiu, blokuje nas, warto poszukać pomocy i nad nią popracować.

Zobacz wideo: Kiedy kobiety stają się "niewidzialne":

Zobacz także:

Międzynarodowy Dzień Kobiet rusza z kampanią #ChooseToChallenge. Nadszedł czas na łamanie stereotypów?

Jak przedłużyć żywotność ciętych kwiatów? Ekspertka: "Do wody możemy dodać kroplę środka do mycia WC"

Nastolatki udowadniają, że wszyscy są wyjątkowi. "Przez brak akceptacji niektórzy mają problemy z pokazaniem siebie"

Autor: Katarzyna Oleksik

Źródło zdjęcia głównego: iStockphoto

Pozostałe wiadomości