Newsy

Skuteczność leczenia raka piersi w Polsce spada. Lekarze: Grozi nam tsunami zaawansowanych nowotworów

Newsy

Aktualizacja:
iStockphotoKatarzyna Bialasiewicz/Getty Images

– W najbliższej przyszłości czeka nas tsunami zaawansowanych nowotworów, w tym z wielką liczbą raków piersi – alarmuje prof. Tadeusz Pieńkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Badań nad Rakiem Piersi. Z raportu organizacji Polskie Amazonki Ruch Społeczny wynika, że coraz więcej Polek w starszym wieku umiera na raka piersi, a skuteczność leczenia tego nowotworu spadała w Polsce już przed pandemią i jest u nas niższa niż w wielu innych krajach.

Spadek skuteczności leczenia nowotworu piersi w Polsce występował już przed pandemią, niestety COVID-19 jeszcze bardziej może to pogłębić – ostrzega raport organizacji Polskie Amazonki Ruch Społeczny.

Rak piersi - jakie są rokowania?

Skuteczność leczenia raka piersi w Polsce nadal jest niższa niż w wielu innych krajach. Ocenia się ją według wskaźnika 5-letnich przeżyć. W Polsce tylko 76,5 proc., kobiet przeżywało z rakiem piersi 5 lat, tymczasem średnia europejska to 83,8 proc. (dane z lat 2010-2015). Najlepsza sytuacja jest w Finlandii i Szwecji, gdzie pięć lat przeżywa aż 88,8 proc. pacjentek z rakiem piersi.

– W Polsce od 2010 r. utrzymuje się wzrost umieralności na raka piersi. Głównym tego powodem jest większa umieralność u kobiet z rakiem piersi w starszym wieku, będących po 70. roku życia. Wśród młodszych pacjentek obserwuje się spadek umieralności – tłumaczy w raporcie dr hab. Joanna Didkowska, kierownik Krajowego Rejestru Nowotworów.

– Jednym z powodów większej umieralności wśród starszych pacjentek, może być to, że mają więcej chorób współistniejących, a więc leczenie może być u nich mniej skuteczne, chociaż nie we wszystkich krajach tak jest. To jedna z hipotez tłumaczących to zjawisko – dodaje dr Didkowska.

Leczenie raka piersi w czasie pandemii COVID-19

Niestety, pandemia COVID-19 może jeszcze bardziej utrudnić poprawę skuteczności leczenia raka piersi, podobnie jak i wielu innych chorób nowotworowych.

– Dzisiaj na te wszystkie trudności nałożyła się pandemia, która spowodowała spadek badań diagnostycznych, a liczba nowych chorych rozpoczynających leczenie zmniejszyła się o 30 do 40 proc. – stwierdza prof. Tadeusz Pieńkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Badań nad Rakiem Piersi (pełniący również funkcję kierownika Kliniki Onkologii Chorób Piersi Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie).

Specjalista ostrzega, że w najbliższej przyszłości nasz system opieki onkologicznej czeka wielkie wyzwanie poradzenia sobie z tsunami zaawansowanych nowotworów, w tym z wielką liczbą raków piersi. – Bez radykalnych zmian w systemie opieki nad chorymi kobietami z rakiem piersi nie poradzimy sobie – ostrzega.

Wykrywanie i leczenie raka piersi w Polsce - co się poprawiło?

Autorzy raportu, oprócz zagrożeń, wymienili też dziesięć zmian, które przyczyniły się do poprawy wykrywania i leczenia raka piersi w Polsce. Wśród zmian na lepsze jest przede wszystkim wprowadzenie w 2006 r. programu przesiewowych badań mammograficznych dla kobiet w wieku 50-69 lat. Dzięki nim wykrywalność raka piersi na wczesnym etapie rozwoju poprawiła się – w 2010 r. nie przekraczała 56 proc., a sześć lat później, w 2016 r. wzrosła do 66 proc.

Zastosowano nowe techniki diagnostyczne, takie jak mammografia z tomosyntezą i mammografia spektralna; upowszechniła się cyfryzacja badań mammograficznych. Poprawił się standard radioterapii, zgodny z międzynarodowymi wymogami. Mniej jest naświetleń wyższą dawką promieniowania.

Ograniczono wykonywanie zabiegów amputacji piersi (mastektomii), więcej jest operacji oszczędzających pierś oraz chroniących węzły chłonne. Warunkiem mniej okaleczających zabiegów jest jednak odpowiednio wczesne wykrycie choroby. W razie amputacji piersi, częściej wykonywane są operacje jej rekonstrukcji.

Zamiast chemioterapii coraz częściej przeprowadza się tzw. leczenie celowane, zwykle bardziej skuteczne i powodujące mniej działań ubocznych. W raporcie podkreśla się też, że wydatki na programy lekowe leczenia raka piersi są najwyższe ze wszystkich onkologicznych programów terapeutycznych (przekroczyły 455 mln zł rocznie).

Jak leczyć raka piersi, co jeszcze powinno się zmienić?

– Podstawowym warunkiem dalszego postępu w leczeniu raka piersi są zmiany organizacyjne, m.in. wprowadzenie jak największej liczby wyspecjalizowanych ośrodków kompleksowej opieki nad chorymi z tym nowotworem, czyli tzw. Breast Units, zapewniające w całym kraju usługi na jednolitym i wysokim poziomie – uważa Elżbieta Kozik, prezes organizacji Polskie Amazonki Ruch Społeczny.

Zgadzają się z tym autorzy raportu "Audyt leczenia raka piersi w Polsce 20120-2020". Podkreślają, że należy również szybciej refundować nowe terapie onkologiczne. W kolejce do refundacji – podkreślają – czekają dwa nowe leki (neratynib i atezolizumab) oraz dwa rozszerzone wskazania leków już refundowanych: pertuzumab i trastuzumab emantanzyna.

W Polsce podobnie jak w innych rozwiniętych krajach rośnie zapadalność na raka piersi. W 2010 r. wykryto 15,7 tys. tych nowotworów, a w 2018 – już ponad 20,2 tys. To, że jednocześnie rośnie z ich powodu umieralność, świadczy o niedomaganiach sytemu opieki nad tą grupą chorych –stwierdzają autorzy raportu.

Zobacz też:

Dowiedziała się o raku piersi po urodzeniu dziecka. Namawia inne kobiety do badań: "Do onkologa nie trzeba mieć skierowania"

Badania profilaktyczne, które należy wykonywać regularnie

Oskar wygrał walkę z rakiem, dzisiaj pomaga innym. "Gdyby nie choroba, moje życie potoczyłoby się zupełnie inaczej

Zobacz wideo: Badania piersi w czasie pandemii. „To świetna wymówka, ale rak nie poczeka na koniec pandemii”

Autor: Małgorzata Kaferska-Łysek

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: iStockphoto

Pozostałe wiadomości