Gwiazdy

Paulina Młynarska poddała się podwójnej mastektomii, teraz walczy z hejtem. "Naruszyłam społeczne tabu"

Gwiazdy

Kamil Piklikiewicz/East News

O usunięciu obu piersi Paulina Młynarska poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych. Chciała w ten sposób zwrócić uwagę na profilaktykę raka piersi. Okazuje się jednak, że temat wywołał także wiele negatywnych emocji.

Paulina Młynarska o mastektomii

Jakiś czas temu Paulina Młynarska otrzymała wyniki badań, z których wynikało, że ma zmiany morfologiczne świadczące o wysokim ryzyku zachorowania na złośliwego raka piersi. W ramach profilaktyki zdecydowała się na podwójną mastektomię, czyli usunięcie piersi. Poinformowała o tym za pośrednictwem Facebooka.

- Mastektomia zapobiegawcza jest obecnie, w większości cywilizowanych krajów, normalną i refundowaną procedurą medyczną. W Polsce od 2019 r. Przy takim wskazaniu jak moje, decydując się na zabieg operacyjny, zredukowałam dla siebie ryzyko zachorowania na złośliwy nowotwór piersi o około 90 proc. - podkreśliła dziennikarka.

Paulina Młynarska mierzy się z hejtem

Po opublikowaniu informacji o mastektomii, Paulina Młynarska otrzymała wiele słów wsparcia, a w przestrzeni publicznej znowu zaczęto mówić o tym, jak ważna jest profilaktyka raka piersi. W nowym poście na Instagramie dziennikarka tłumaczy, jakie były powody, dla których postanowiła opowiedzieć swoją historię.

- Kiedy zdecydowałam się podzielić informacją o swojej mastektomii, przyświecała mi myśl, że po prostu warto skorzystać z okazji, aby przypomnieć kobietom o konieczności badania się. Ponieważ każdego roku średniej wielkości "miasto kobiet" budzi się z diagnozą raka piersi. 20 tys. Kobiet, z których aż 6 tys. zniknie bez śladu, zostawiając za sobą dzieci, mężów, partnerki, rodziców, przyjaciół. Gdy się ma znane nazwisko i wielkie zasięgi, można zrobić chociaż tyle, by przypomnieć o profilaktyce. Ja umknęłam przed piekłem chemii, naświetlań i hormonów, a może przed śmiercią dlatego, że się zbadałam - podkreśla Młynarska.

Niestety, publiczne podzielenie się tą informacją sprowadziło na nią ogromną falę hejtu. Dziennikarka przyznaje, że nie do końca umie sobie z nią poradzić.

- Okazało się, że naruszyłam społeczne tabu, wywołałam ogromne emocje i... sprowadziłam na siebie taką falę nienawiści, że przez chwilę zaparło mi dech. Wczoraj przepłakałam cały dzień.

Na koniec Paulina Młynarska dodaje, że mimo wszystko nie żałuje tego, co się stało i wciąż ma nadzieję, że jej przykład pozwoli innym kobietom zawalczyć o swoje zdrowie:

- Dziś wstaję i powtarzam: badajcie się. Teraz, zaraz. Nie musicie ciężko chorować, nie musicie umierać, nie musicie się wstydzić. Cieszę się, że po moim wpisie media podjęły temat – podsumowuje Młynarska.

Zobacz wideo: Jak Paulina Młynarska znalazła swoje miejsce na ziemi?

Zobacz także:

Autor: Kamila Glińska

Pozostałe wiadomości