Gwiazdy

Monika Mrozowska o powrocie dzieci do szkół: "To kompletne pomieszanie z poplątaniem"

Gwiazdy

Dzien Dobry TVNTomasz Urbanek/East News

Monika Mrozowska jest szczęśliwą mamą czwórki dzieci. Swoimi rodzicielskimi doświadczeniami chętnie dzieli się z internautami. Teraz aktorka opowiedziała o powrocie swoich pociech do szkół. Okazało się, że nie mają łatwo.

Dzieci Moniki Mrozowskiej

Monika Mrozowska wychowuje czwórkę dzieci: 18-letnią Karolinę, 11-letnią Jagodę, 6-letniego Józefa oraz kilkumiesięcznego Lucjana. Chętnie dokumentuje chwile z pociechami na Instagramie i nie stroni od intymnych zdjęć, które często zmuszają do myślenia innych rodziców. Choć codzienność ze swoją gromadką określa, jako "jazdę bez trzymanki", wiadomo, że spełnia się w roli mamy.

- Na pomoc dziadków nie za bardzo mogę liczyć. Rodzice mojego partnera mieszkają daleko, a z kolei moja mama cały czas jest aktywna zawodowo. Nie ukrywam, że momentami wszystko jest na mojej głowie. Bywa, że jest mi naprawdę ciężko. (...) Staram się, aby moje dzieci towarzyszyły mi w tym co robię. Praktycznie się z nimi nie rozstaję . Jeżeli gdzieś jeżdżę, to bardzo często zabieram je ze sobą. One to lubią i wiem, że to zdecydowanie lepsze rozwiązanie, niż zostawienie ich z jakimiś opiekunkami - mówiła aktorka w rozmowie z tygodnikiem "Świat i Ludzie".

Monika Mrozowska o powrocie do szkół

Przez ostatni rok Monika Mrozowska miała szczególnie wiele obowiązków, ponieważ żadna z jej pociech nie chodziła do szkoły ze względu na pandemię koronawirusa. Wszyscy spędzali czas w domu. Teraz jej dzieci wróciły już do nauczania stacjonarnego i aktorka w związku z tym podzieliła się swoimi przemyśleniami w mediach społecznościowych.

- Józio wyjechał na kolejny męski wyjazd z tatą, Karolina i Jadzia wróciły po prawie 9 miesiącach do szkoły, a ja pierwszy raz od tego czasu przygotowałam im dziś drugie śniadanie na wynos... Za miesiąc każde z nich zacznie oficjalne wakacje, ale... przez ostatni rok (z dużym hakiem) pojęcie czasu wolnego i nauki tak bardzo się wymieszało, że zastanawiam się jak oni wszyscy we wrześniu wrócą do szkoły? I czy już wrócą do niej na pewno? Karolina miała dziś spotkanie integracyjne z własną klasą w jednym z warszawskich L.O. bo dzieciaki tak dawno się nie widziały na żywo... Jadzia jutro znowu wraca do nauki zdalnej, bo 8 klasy mają egzaminy - zaczęła Monika Mrozowska obszerny wpis na Instagramie.

W dalszej części postu artystka zwróciła uwagę na zagrożenia, jakie niesie za sobą nauczanie zdalne. Odniosła się do problemu przyswojenia wiedzy z niektórych przedmiotów, a także kontaktów z rówieśnikami, które w okresie dorastania są szczególnie ważne. Dodała, że za wszelką cenę chce zachęcić dzieci do spędzania czasu na dworze, jednak one wolą siedzieć w domu przed ekranami komputerów i telefonów.

- Często powtarzam, że u mnie od zeszłego roku niewiele się zmieniło (ok, urodziłam 4. dziecko), spotykam się z tymi samymi ludźmi, zawsze dużo pracowałam z domu, ale... dla moich dzieciaków, to kompletne pomieszanie z poplątaniem. Eksperyment, z którego skutkami finalnie to ja, rodzic, będę musiała sobie poradzić. Robię co mogę, ale nie zastąpię im grupy rówieśników. Dzieci moich znajomych to też nie to samo, co klasa pełna kolegów i koleżanek. Nie wspomnę już o różnicy pomiędzy lekcjami w szkolnej ławce versus odpalenie zooma we własnym łóżku... Plus zagrożenia z przedmiotów typu WF czy plastyka, bo ile można wysyłać screeny z aplikacji liczącej kroki albo filmy dokumentujące jazdę na rowerze. I to ciągłe siedzenie przy komputerze albo telefonie. Tyle, ile mogę, to wyciągam ich na dwór, ale... albo są lekcje, albo się odrabia lekcje, albo na telefonie się od lekcji... odpoczywa . Marzą mi się wakacje BEZ TELEFONU, ale to by się mogło skończyć ograniczeniem mi praw rodzicielskich przez własne dzieci - napisała Monika Mrozowska.

Ze wpisem aktorki zgodziło się wielu internautów. W komentarzach czytamy: "Oj tak, podpisuję się pod tym obiema rękami", "Mam identyczne myśli, dokładnie słowo w słowo" czy "To pomieszanie z poplątaniem odczuwamy wszyscy: uczniowie i nauczyciele. Ucierpiała nauka, ale przede wszystkim ucierpiały relacje międzyludzkie".

Też tak uważacie?

Rodzinne śniadanie według Moniki Mrozowskiej. Zobacz wideo:

Zobacz też:

Autor: Sabina Zięba

Źródło zdjęcia głównego: Dzien Dobry TVN

Pozostałe wiadomości