Ślub i wesele

Ślub w czasie pandemii: jak zaplanować uroczystość? "Pandemia niszczy nie tylko śluby i wesela, ale także całą radość z przygotowań"

Ślub i wesele

Westend61/Getty Images

Plany ślubne par młodych, które swoje uroczystości zaplanowały na 2020 oraz, wszystko na to wskazuje, 2021 rok, musiały ulec zmianie. Pandemia mocno odbiła się na branży ślubnej. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy w kwestiach dotyczących planowania ślubu i wesela zmieniło się dosłownie wszystko. Jak wyglądają realia, z którymi muszą się mierzyć wszyscy, którzy planują w tym szczególnym czasie najważniejszy dzień swojego życia?

Planowanie ślubu i wesela online

Wielomiesięczny lockdown sprawił, że sytuacje, które do niedawna wydawały się zupełnie oczywiste, dziś są o wiele bardziej skomplikowane. Zmieniły się przede wszystkim zasady: w związku z szalejącą wciąż pandemią większość spraw, które do początku 2020 roku załatwialiśmy osobiście, teraz przeszły do sieci. Spotkania z podwykonawcami, ustalenia, zwiedzania obiektów - wszystko odbywa się za pośrednictwem Internetu.

Rozmowy twarzą w twarz odbywają się teraz poprzez komunikatory, możliwość obejrzenia sali weselnej zastąpił wirtualny spacer, nawet degustacje organizowane są w taki sposób, żeby nie łamać zasad bezpieczeństwa. Najczęściej przesyłka (z menu degustacyjnym, ale także z propozycjami do słodkiego stołu) jest wysyłana kurierem na wybrany przez narzeczonych adres.

- Taka forma degustacji byłaby dla nas zaskakująca, gdyby nie czasy, w jakich żyjemy - teraz właściwie nic nas nie zaskakuje. Wybór smaku tortu zbiegł się w czasie z lockdownem, nie mogliśmy więc spotkać się z cukiernikiem - opowiadają Adrianna i Karol, który zamierzają się pobrać w czerwcu. - Otrzymaliśmy przesyłkę kurierem - w środku wszystkie dostępne smaki tortów. Wszystko omówiliśmy z managerem cukierni na odległość - wspominają. - Cóż. Jakie czasy, takie przygotowania. Dla nas najważniejsze, że już niedługo będziemy mężem i żoną - podsumowuje Karol.

Wybór stylizacji ślubnej online

Wybór garnituru to sytuacja, z którą większość panów miała już do czynienia w swoim życiu. Oczywiście, tak wyjątkowa okazja, jaką jest ślub z pewnością nieco komplikuje cały proces, jednak wielu panów nie przywiązuje do tego aż tak dużej uwagi. Możliwości jest naprawdę wiele: wielkie marki przeniosły swój asortyment do sieci, stacjonarnie proponują klientom darmowe poprawki krawieckie, wiele firm ma też w swojej ofercie usługę szycia na miarę, a to nadal nie wszystko - niektóre marki proponują swoim klientom dojazd krawca do wskazanej lokalizacji tak, aby cały proces był jak najprostszy.

W zdecydowanie trudniejszej sytuacji są natomiast panny młode. Wybór sukni ślubnej to dla wielu kobiet wyjątkowe i bardzo ważne doświadczenie - jedyny taki moment w życiu. Chcemy dzielić się tą radością z bliskimi, na przymiarki często udają się całe rodziny... a właściwie udawały się, bo teraz jest to niemożliwe.

Z uwagi na wprowadzone obostrzenia wiele salonów znacznie ogranicza liczbę osób, które mogą uczestniczyć w przymiarkach - najczęściej do jednej bądź dwóch. - To trudny wybór i ciężka decyzja - powiada Ada. - Chciałam, żeby do salonu poszli ze mną rodzice, siostra i przyjaciółka, ale niestety okazało się, że mogę zabrać tylko dwie osoby. Przykro mi, że tata nie mógł mi towarzyszyć. Połączyliśmy się, oczywiście, na wideokonferencji, ale to jednak nie to samo. Bardzo mało się o tym mówi, ale pandemia niszczy nie tylko śluby i wesela, ale także całą radość z przygotowań - tłumaczy.

Zobacz wideo: Drugie życie sukien i gadżetów ślubnych

Zobacz więcej:

Autor: Katarzyna Lackowska

Pozostałe wiadomości