Zamiast do szkoły, wysyłane są do fabryki papierosów. "5-letnie dzieci są ekspertami"

238A1279
Dzieci Świata - fabryki papierosów w Bangladeszu
Źródło: Dzień Dobry TVN
Te historie mrożą krew w żyłach. Podczas gdy jedne dzieci uczęszczają do szkół, edukują się i walczą o godną przyszłość, inne zmuszone są do pracy w spartańskich warunkach. Dramatyczną sytuację najmłodszych z Bangladeszu przedstawiła nam Marzeną Figiel Strzała. Reporterka ujawniła, jak wygląda praca w fabryce tytoniu.

Fabryka papierosów w Bangladeszu 

Marzena Figiel-Strzała, przemierzając świat, na swojej drodze spotkała niezwykłych bohaterów - dzieci, których historię trzeba opowiedzieć. Dzieciństwo w różnych miejscach na świecie może być pełne zabawy, ale i pracy. Pełne radości, ale i wyzwań. Jak wygląda życie najmłodszych w Bangladeszu? W jednym z odcinków reporterka poruszyła temat dzieci pracujących nielegalnie w fabrykach ubrań w Dace. Większość młodych pracowników opowiadała wówczas, że pochodzą ze stanu Rangpur, który słynie z produkcji tytoniu.

W bengalskich fabrykach produkujących papierosy oficjalnie pracuje 70 tysięcy osób. Nieoficjalnie jednak aż 400 tysięcy. Skąd ta duża rozbieżność i kto kryje się za tymi statystykami? Sprawdziła to Marzena, która na początek odwiedziłam fabrykę, w której suszy się liście tytoniu. W pomieszczeniach unosił się tytoniowy pył, co skutecznie utrudniało oddychanie. Ponadto, co chwilę do zakładu przyjeżdżały kolejne dostawy, a tytoń do papierosów pakowany był przez kobiety i dzieci, bez maseczek ochronnych czy rękawiczek.

Według danych opublikowanych przez "Bangladesh Post", okolice miejscowości Haragach są największym obszarem produkcji papierosów i generują przychody dla kraju w wysokości 2 milionów dolarów rocznie.

- Mam na imię Musamud, mam 10 lat. Chodzę do szkoły dwa razy w tygodniu. Pozostałe dni pracuję, skręcając papierosy. Marzę o tym, żeby w przyszłości zostać lekarzem – powiedział jeden z chłopców.

Ta sytuacja trwa już od 50 lat. Dzieci zamiast do szkół, chodzą do pracy, by przynosić do domu pieniądze. Dziennie zarabiają 40 taka, czyli 1,50 zł.

DD_20240204_DzieciSwiata_REP
Fabryki papierosów pełne małych dzieci
Źródło: Dzień Dobry TVN

Sytuacja najmłodszych w Bangladeszu

Dzieci, które pracują w fabrykach ubrań i butów w Bangladeszu najczęściej tłumaczą, że uciekają od mało płatnej pracy wśród tytoniowego pyłu. Ruszają więc do stolicy w nadziei, ze znajdą lepsze zatrudnienie. Niestety w żadnej fabryce warunki pracy i wynagrodzenie nie są zgodne ze standardami. Jak przyznaje Marzena, film nie jest w stanie oddać smrodu i pyłu, który panował w wielkich halach. Setki ludzi i dzieci pracujący na podłodze, jedna toaleta na wszystkie piętra.

- Setki dzieci w upale, w gorącym sezonie bez żadnych nakryć głowy przekładały liście tytoniu, żeby je wysuszyć. Papierosy to jest tani produkt. W tym rejonie jest zakaz sprzedawania papierosów innych firm. Zmuszają ludzi uzależnionych od kupowania tylko od nich. Każdy papieros jest oznaczony, skąd pochodzi – powiedziała reporterka.

To, co przeraża najbardziej  to fakt, że 5-letnie dzieci są ekspertami w skręceniu papierosów. Ponadto fabryki, które są kontrolowane przez organizacje przeciwdziałające pracy dzieci, zatrudniają maluchy nie w swoich oficjalnych halach, ale zlecają pracę wykonaną metodą chałupniczą.

- Pracodawcy zlecają podwykonawstwo, żeby dzieci pracowały w domu. Dzieci robią wszystko bardzo szybko i dokładnie, bo mają małe, zwinne palce. Ta sytuacja trwa od kilkudziesięciu lat. Bangladesz jest potwornie zaludnionym krajem. Ludzie szukają jakiejkolwiek pracy, żeby przeżyć. Ci ludzie są w szponach uzależnieni od pracodawcy. Pracują cały czas zeny nie stracić dachu nad głową – powiedziała Marzena.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także: