Kontrowersyjne terapie - jak bardzo mogą być groźne?
Niedawno pewna celebrytka poinformowała w mediach społecznościowych, że zdecydowała się na oczyszczenie i odrobaczenie swojej 8-letniej córki. Gdy dziewczynka źle się poczuła i zaczęła wymiotować, celebrytka uznała, że najpewniej jest efekt kuracji i tego, że zadziałała.
Jak podkreśla pediatra, dziecko można odrobaczyć tylko wtedy, gdy są ku temu wyraźne przesłanki.
- Nie odrobaczamy dzieci profilaktycznie, musi być diagnoza lub objawy, bo diagnoza też nie jest konieczna, to ważne. Jeżeli dziecko ma typowe objawy, np. drapanie okolic odbytu, bóle brzucha, raz biegunki, raz zaparcia lub niepokój razem z tymi objawami, to nawet nie musimy robić badań kału. One czasem mogą wyjść ujemne, mimo że zakażenie jest - tłumaczyła Monika Działowska.
Inną kontrowersyjną metodą leczenia jest wkładanie dziecku do nosa ząbków czosnku.
- Bardzo wąskie przewody nosowe, jak łatwo, żeby dziecku utknął ten czosnek lub żeby jeszcze wciągnął go, a przecież z nosa przewód prowadzi do tchawicy, czyli zablokowanie oddechu u dziecka, bardzo niebezpieczne. Usuwanie potem tego czosnku to jest zabawa. Rodzicom się wydaje, że jak włożyłem, to wyjmę. Tak czasem myślą z główką, która wchodzi między szczebelki. Łatwiej wejdzie, ale dużo trudniej wyjdzie. Tak samo jest z czosnkiem - odparzenia, stany zapalne, infekcje bakteryjne jako powikłania. Bardzo niebezpieczna terapia - ostrzegła.
Kolejną kontrowersyjną metodą jest stosowanie tzw. świeczki do ucha (świecowanie uszu - do ucha wkłada się specjalną świeczkę, a następnie zapala, zabieg ma pomóc w pozbyciu się stanu zapalnego).
- Medycznie nie umiałabym tego uzasadnić. Stan zapalny u dzieci to jest najczęściej zapalenie ucha środkowego, głęboko. Mamy przewód, najpierw mamy błonę, czyli ścianę i dopiero za nią jest stan zapalny, nawet jeśli z tej strony, czy to świecą, czy wodą utlenioną mielibyśmy zniwelować stan zapalny, to nie z tej strony, musielibyśmy lać od środka - mówiła nasza gościni.
Czy naturalne metody leczenia są skuteczne?
Należy podkreślić, że medycyna nie neguje naturalnych metod leczenia. Co więcej, często z nich korzysta.
- Dawno, dawno temu znajdowanie nowych terapii polegało na tym, że dajemy i sprawdzamy, co się wydarzy, ktoś przeżyje, ktoś nie przeżyje. Teraz można wszystko zbadać, również naturalne terapie. I nie jest prawdą, że "big pharma" trzyma wszystko w ryzach, żeby zarobić pieniądze. Już pomijam, że branża wellness jest cztery razy więcej warta niż firmy farmaceutyczne, ale możemy zrobić badanie. Na przykład miód jest świetnie przebadany. Okazuje się, że w badaniach działa lepiej przeciwkaszlowo niż leki, które stosujemy. Jeżeli ktoś uważa, że jakaś terapia ma super działać - jest XXI wiek, uniwersytety, różne sposoby prowadzenia badań mogą to udowodnić, będziemy to stosować - podsumowała pediatra.
Jakie jeszcze terapie mogą być groźne? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz też na Player.pl.
Zobacz także:
- Lawina zakażeń u naszych sąsiadów, choroba dotyczy też dzieci. MZS odradza podróż do tego kraju
- Antybiotyki podawane są zdecydowanie za często. Jakie mogą być tego konsekwencje?
- Czujesz głęboką obojętność i brak motywacji? To może być marazm
Autor: Katarzyna Oleksik
Źródło zdjęcia głównego: Anita Walczewska/East News