Newsy

Ukraińska rodzina zginęła na trasie A2. Prokuratura szuka świadków wypadku

Newsy

Autor:
Berenika
Olesińska
Źródło:
tvn24.pl
Samochód po wypadku

Do tragicznego wypadku doszło na wysokości Kalenic w województwie łódzkim. Na tył osobowego fiata, którym poruszało się troje dorosłych z Ukrainy i czworo maluchów, najechała ciężarówka. Nie żyje 29-letnia kobieta i dwoje jej dzieci - półroczne i 2,5-letnie. Prokuratura wszczęła śledztwo.

Kalenice. Ukraińska rodzina zginęła w wypadku

Łowicka prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie tragicznego wypadku na autostradzie A2 na wysokości Kalenic w województwie łódzkim. Fiatem jechało siedmioro Ukraińców - w tym czworo dzieci.

Autem kierował 36-letni Ukrainiec, który od pewnego czasu mieszał w Krakowie. Oprócz niego podróżował też 40-latek z 29-letnią żoną i trojgiem dzieci w wieku od sześciu miesięcy do czterech lat. W pojeździe znajdowała się też ośmioletnia dziewczynka, która ma inne nazwisko niż pozostałe maluchy.

Ukraina

Wojna rozdzieliła ich z bliskimi
Wojna rozdzieliła ich z bliskimi Dzień Dobry TVN
wideo 2/5

Wypadek na trasie A2, nie żyją Ukraińcy

Do wypadku doszło w nocy z 7 na 8 marca około godziny 0:50. W tył osobowego fiata uderzyła ciężarówka z naczepą, którą prowadził 53-letni kierowca.

- Samochód z ukraińską rodziną wjechał na autostradę na węźle Skierniewice i jechał prawym pasem jezdni w kierunku Poznania. Na skutek uderzenia zginęła 29-letnia kobieta i dwoje jej dzieci w wieku 2,5 lat oraz sześciu miesięcy - przekazuje prokurator. 

40-letni mąż zmarłej został przewieziony w ciężkim stanie do szpitala. Obecnie przebywa na oddziale intensywnej opieki medycznej. 

- Na razie nie można też było przesłuchać 36-letniego kierowcy, który również musiał być hospitalizowany. Według lekarzy nie będzie mógł odpowiedzieć na prokuratorskie pytania w ciągu kolejnych kilku dni - informuje Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury okręgowej.

Czteroletni chłopiec i ośmioletnia dziewczynka także przebywają w szpitalu. Ich stan jest stabilny.

Łódzkie. Prokuratura szuka świadków wypadku na A2

Ciężarówką, która uderzyła w tył samochodu osobowego, kierował 53-latek. W momencie wypadku był trzeźwy. Prokuratura poznała jego wersję zdarzeń, ale - ze względu na dobro śledztwa - na razie nie chce ujawniać treści zeznań. 

- W pojeździe był zainstalowany tachograf uniemożliwiający rozpędzenie się ciężarówki na więcej niż 90 kilometrów na godzinę - przekazuje Kopania.

Śledczy brali początkowo pod uwagę, że 53-latek nie zachował wymaganej odległości i w ten sposób doprowadził do tragedii. Zaznaczają jednak, że powołany do sprawy biegły uznał, że "sprawa nie jest jednoznaczna”.

- Będziemy starali się odtworzyć okoliczności tragedii. Na tym etapie prokurator nie zdecydował się na postawienie komukolwiek zarzutów - zaznacza Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury okręgowej.

Śledczy dysponują relacją dwóch kierowców, którzy w kluczowym momencie byli tak blisko miejsca wypadku, że słyszeli huk uderzenia.  

- Apelujemy do wszystkich osób, które tamtej nocy jechały odcinkiem autostrady A2 i mogą coś powiedzieć o stylu jazdy fiata lub ciężarówki, o kontakt z łowicką prokuraturą. Każda informacja może być cenna - zaznacza prokurator.

Jak dodaje, w rozbitym fiacie znajdowały się bagaże. Niewykluczone więc, że 36-letni kierowca pomagał uciec rodzinie z ogarniętej wojną Ukrainy. - W tej sprawie jesteśmy w kontakcie z ambasadą Ukrainy - podkreśla prokurator.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Autor:Berenika Olesińska

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: KarenMower/Getty Images

Pozostałe wiadomości