Gwiazdy

"Przez Atlantyk", czyli zmagania gwiazd z żywiołem. "Przyroda, przygoda, przyjaźń"

Gwiazdy

Autor:
Patrycja
Sibilska
Wypłynęli po przygodę w daleki rejs
Wypłynęli po przygodę w daleki rejs Dzień Dobry TVN
wideo 2/8

"Przez Atlantyk" to pierwszy taki program rozrywkowy w Polsce. Już 2 marca o 21:35 na antenie TVN widzowie będą mogli obejrzeć zmagania z żywiołem sześciu uczestników pod opieką dwóch doświadczonych kapitanów. O swoich wrażeniach w Dzień Dobry TVN opowiedzieli piosenkarka Natalia Przybysz i pisarz Zygmunt Miłoszewski.

"Przez Atlantyk" - nowy program na antenie TVN

Załoga programu "Przez Atlantyk" to: Maja Hirsch, Antek Królikowski, Natalia Przybysz, Renata Kaczoruk, Piotr "Liroy" Marzec oraz Zygmunt Miłoszewski - osoby o różnych zawodach, doświadczeniach, przyzwyczajeniach i poglądach. Uczestnicy stanęli przed jednym, najważniejszym zadaniem: przepłynąć Atlantyk. Opiekowało się nimi dwóch doświadczonych kapitanów. Wszyscy płynęli w towarzystwie 4-osobowej ekipy telewizyjnej. Wyruszyli z Gran Canarii i przez 22 dni przemierzali Atlantyk aż do Martyniki. W tym czasie nie mieli żadnego kontaktu z lądem, a ich rejs był prawdziwym zmaganiem z żywiołem i życiową lekcją.

- Zabrali nam kontakt jakikolwiek z kimkolwiek, zabrali nam przestrzeń osobistą, higienę. Nie jest to tak, że to były tylko wygłupy, że to było ciemne i mroczne, chociaż były ciemne i mroczne momenty.(...) Myślę, że to nam więcej dało, ile przyznamy na kanapie w TVN. I mówimy, że to jest coś, co powinno być przepisywane na receptę. Przybysz przypomina: przygoda, przyroda, przyjaźń. Sprowadzenie się do takich bardzo podstawowych rzeczy, było piękniejsze, niż przypuszczaliśmy - przyznał Zygmunt Miłoszewski.

Formuła programu "Przez Atlantyk"

Uczestnicy musieli wykonywać codzienne obowiązki: gotowanie i sprzątanie, a w nocy pełnić wachtę. Płynęli jachtem o powierzchni niespełna 30 m kw. Na łodzi mieli tylko to, co sami wcześniej ze sobą zabrali. Pozbawieni telefonów komórkowych, mediów społecznościowych oraz zewnętrznych bodźców zdani byli na własne umiejętności i swoje towarzystwo Tym razem nie było możliwości, by zrezygnować i wrócić do domu. W trakcie takiej wyprawy prozaiczne czynności mogą urastać do rozmiarów prawdziwego wyzwania i wywoływać konflikty. Oszczędzać trzeba wodę i prąd. Tuż obok nie ma łodzi asekurującej. W dramatycznych sytuacjach pomocy może udzielić najbliższa duża jednostka pływająca.

- Formuła była taka, że trzeba przepłynąć Atlantyk z Kanarów na Karaiby, więc popłynęliśmy z Gran Canarii na Martynikę. Ja naprawdę pracowałam z Zygmuntem, na początku padło pytanie: " kto zostanie ochmistrzynią lub ochmistrzem" i ja się zgłosiłam, a Zygmunt został moim asystentem - powiedziała Natalia Przybysz.

- My zostaliśmy wrobieni w kuchnię, co na początku wydawało się super zabawne. Przecież to wiadomo, że to nie będzie tak wyglądało, przecież to jest show telewizyjne, obok będą dwie motorówki z wyposażeniem, z barem i stylistami. Potem się dopiero okazało, że to jest prawdziwy rejs i to był prawdziwy rejs. Wiem, co mówię, bo ja żegluję. Jedna łódka, dwanaście osób - wspominał Miłoszewski. - Trzy tygodnie, bez perspektywy mamy ziemi - dodała Natalia.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl.

Zobacz także:

Autor:Patrycja Sibilska

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości