Styl życia

Czym jest transfer trauma? "Pojawia się uczucie, jakbyśmy wszystko stracili"

Styl życia

Autor:
Justyna
Piąsta
ludzie, którzy się przeprowadzają

Zmiana miejsca zamieszkania wywołuje mieszane emocje. Z jednej strony cieszymy się, bo zaczynamy nowy etap w życiu. Z drugiej strony spada na nas ogrom decyzji, które musimy podjąć. Do tego orientujemy się, ile tak naprawdę rzeczy zgromadziliśmy przez lata i teraz trzeba je spakować do dziesiątek kartonów. O tym, czym jest transfer trauma i czy można jej zapobiec, opowiedziała Agnieszka Witkowska, architekt porządku.

Transfer trauma - jak się objawia?

Ten, kto choć raz się przeprowadzał i musiał spakować do walizek, kartonów i worków cały swój dobytek, ten wie, ile emocji i nerwów potrafi to kosztować. Pojawia się wtedy tzw. transfer trauma, która objawia się odczuwaniem silnego stresu z powodu przeprowadzki.

Porządki domowe

Wiosenne mycie okien
Wiosenne mycie okienDzień Dobry TVN
wideo 2/7

- Transfer traumie towarzyszy uczucie podobne do paniki. W pewnym sensie tracimy grunt pod nogami, tracimy miejsce, do którego się przyzwyczailiśmy - powiedziała Agnieszka Witkowska, architekt porządku, w rozmowie z Justyną Piąstą z dziendobry.tvn.pl.

- Czy mieliśmy większy bałagan, czy mniejszy, to i tak wiedzieliśmy, gdzie są nasze rzeczy, gdzie je znajdziemy, gdzie odłożyliśmy ubrania, leki, kosmetyki itd. W momencie przeprowadzki, jeśli nie przygotujemy się do niej odpowiednio i te rzeczy trafią do różnych kartonów, to nagle wchodzimy do nowego domu i nie wiemy, co gdzie jest. Wszystko jest zamknięte w kartonach, a tych kartonów jest ogrom. Pojawia się takie uczucie, jakbyśmy wszystko stracili, bo nie mamy dookoła naszych rzeczy, nie mamy ich w zasięgu wzroku. Ten moment paniki widzę u każdego klienta, któremu pomagam w przeprowadzce. Czasami pojawia się już na początku, a czasem w trakcie całego procesu, kiedy trzeba rozlokować rzeczy w nowym miejscu - przyznała Witkowska, która zawodowo, wraz ze swoją ekipą, zajmuje się organizacją przeprowadzek.

Przeniesienie do nowego domu lub mieszkania wiąże się też z dokonywaniem licznych, trudnych wyborów. To dodatkowy stres.

- Później do tego wszystkiego dochodzi jeszcze obciążenie decyzyjne - gdzie w nowym domu te rzeczy rozlokować, czy to będzie właściwe miejsce, czy będziemy pamiętać, co gdzie położyliśmy, schowaliśmy. Musimy podjąć mnóstwo decyzji, więc pojawia się niepokój, panika, ludzie nie mogą się odnaleźć. Poza tym pamiętajmy, że jeszcze przed samą przeprowadzką do nowego miejsca, które nie było urządzone, my już jesteśmy po koszmarnie trudnym procesie decyzyjnym - jakie wybrać płytki, jakie zasłony, jakie farby, jakie meble. Do tego dochodzi stres związany z pilnowaniem ekip remontowych, czy wszystko zrobią tak, jak chcemy, czy zamkniemy się w budżecie. Kiedy te wszystkie elementy się połączą, to powstaje bardzo trudna, obciążająca nas psychicznie sytuacja. Spada odporność na stres. Widzę po klientach, że gorzej się czują - podkreśliła architekt porządku.

Jak uniknąć transfer traumy?

Mieszkając kilka lat w jednym miejscu, gromadzimy ogrom rzeczy. O niektórych nawet nie pamiętamy, bo dawno temu wylądowały na dnie szafy lub szuflady. Dopiero w momencie przeprowadzki zwykle orientujemy się, ile tak naprawdę posiadamy.

- Zbieramy mnóstwo rzeczy, ale upychamy je po kątach w myśl zasady "BZO", czyli "byle z oczu". Chowamy w pudełkach, kartonikach, na strychu, w piwnicy i na co dzień tego nie widzimy. W chwili, kiedy zmieniamy dom, zaczynają wychodzić odwleczone decyzje. W tym natłoku obowiązków i zadań do wykonania w związku z przeprowadzką musimy jeszcze zdecydować, czy pozbywamy się tych starych rzeczy, czy jednak jeszcze się przydadzą, a może warto je komuś oddać. To powoduje niepotrzebny stres. Zawsze radzę klientom, żeby zrobili decluttering, czyli takie oczyszczenie przestrzeni jeszcze w starym domu. Żeby tam nastąpiło pierwsze odgracanie i nie przenosili do nowego domu wszystkiego - wskazuje Agnieszka Witkowska.

Czy da się zapobiec transfer traumie? - Przede wszystkim można przygotować się do przeprowadzki i spakować do osobnej walizki wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy, z których korzystamy na co dzień. Tak, jakbyśmy się pakowali na wakacje, na kilkudniowy wyjazd. Dzięki temu nie będziemy w panice szukać leków, soczewek, bielizny, piżamy czy szczoteczki do zębów. Wszystko, czego używamy codziennie, będzie blisko nas i to da nam poczucie bezpieczeństwa - radziła architekt porządku. Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Justyna Piąsta

Źródło zdjęcia głównego: fizkes/Getty Images

Pozostałe wiadomości