31-letnia kobieta i troje dzieci zatruli się czadem. "Powiedzieć, że to tragedia, to nic nie powiedzieć"

policja
Rodzina zatruła się czadem
Źródło: Jeremy Hogan/Getty Images
Chełmno. Nie żyje kobieta i troje małych dzieci, które wychowywała samotnie. W ocenie służb rodzina zginęła w wyniku zatrucia tlenkiem węgla. Okoliczności tragicznego zdarzenia będą szczegółowo wyjaśniane w czasie śledztwa z udziałem biegłych.
Kluczowe fakty:
  • Nie żyje kobieta i troje małych dzieci.
  • Zdaniem strażaków rodzina najprawdopodobniej zatruła się tlenkiem węgla.
  • Do tragedii doszło w poniedziałek, 12 stycznia, w Chełmnie.

Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.

DD_20240828_Czujniki_REP_napisy
Apel strażaków o montowanie czujników czadu i dymu - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Zatrucie czadem. Nie żyje matka i troje dzieci

- Matka i troje dzieci zmarli wskutek zatrucia tlenkiem węgla w poniedziałek w kamienicy w śródmieściu Chełmna – poinformowała rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu st. bryg. Małgorzata Jarocka-Krzemkowska.

Zmarła 31-letnia matka, a także troje jej dzieci w wieku 3, 11 i 12 lat. Tragicznego odkrycia dokonali strażacy, którzy interweniowali po zgłoszeniu rodziny zaniepokojonej brakiem kontaktu z krewną. Wszystko wskazuje na to, że przyczyną zaczadzenia był ulatniający się gaz z instalacji przepływowego podgrzewacza wody.

Przyczyny i okoliczności zdarzenia będą szczegółowo wyjaśniane w czasie śledztwa z udziałem biegłych.

Chełmno. Nie żyje 31-latka i troje dzieci

Do tragedii doszło w mieszkaniu na parterze w małej kamienicy na obrzeżach chełmińskiej starówki. Lokatorzy pobliskich budynków, którzy znali kobietę i jej dzieci, są wstrząśnięci tym, co się wydarzyło.

- Znaliśmy tę rodzinę bardzo dobrze. Ta kobieta sama wychowywała te dzieci. Na parterze po prawej mieszkali. W tym domu żyje kilka rodzin, ale wie pan, jak to jest. Szczególnie teraz, gdy było zimno, to ludzie z domów nie wychodzili, nie interesowali się pewnie szczególnie. Powiedzieć, że to tragedia, to nic nie powiedzieć. Przecież to się płakać chce na samą myśl - powiedziała w rozmowie z reporterem PAP-u jedna z sąsiadek.

- To się wierzyć nie chce. Człowiek ma wrażenie, że to jakiś film, ale to niestety prawda. Taka fajna rodzina, kobieta dobrze się tymi dzieciakami opiekowała - dodał mężczyzna, który również znał zmarłą i jej dzieci.

Więcej na tvn24.pl.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości