Włocławek. Pensjonariuszka DPS wyszła na mróz w nocnej koszuli
Kobieta wyszła niezauważona z terenu DPS we Włocławku, w nocy z niedzieli na poniedziałek. W całym regionie panowały bardzo niskie temperatury. Od wyjścia z budynku do odnalezienia zwłok 84-latki miało minąć ok. pięciu godzin.
Z informacji PAP wynika, że ciało pensjonariuszki znaleźli policjanci. Funkcjonariusze zostali wcześniej zaalarmowani przez placówkę, gdzie po pewnym czasie zorientowano się, że pensjonariuszki nie ma na terenie obiektu, a samodzielne poszukiwania okazały się bezskuteczne.
Śmierć pensjonariuszki DPS – prokuratura rozpoczęła śledztwo
Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie tragicznego zdarzenia.
- Postępowanie toczy się w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci oraz narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Za ten czyn grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia – powiedział prokurator Chechła. Nikomu nie przedstawiono jeszcze zarzutów. – Musimy przesłuchać pracowników DPS. Sprawdzić, kto był na dyżurze, kto i za co w tym momencie odpowiadał. Konieczne jest także sprawdzenie, czy między ewentualnym niedopełnieniem obowiązków a zgonem kobiety zachodzi związek przyczynowo-skutkowy – wyjaśnił zastępca prokuratora rejonowego.
Pracownik sekretariatu DPS poinformował PAP, że trwa postępowanie śledcze w tej sprawie i do czasu jego zakończenia dyrekcja placówki nie udziela komentarzy mediom.
Prezydent Włocławka Krzysztof Kukucki powiedział PAP, że 13 stycznia została przez magistrat zlecona kontrola w placówce.
Zobacz także:
- Nasza nieuwaga zachęca złodziei do włamań. Co robimy źle? "Wejście zajmuje do 10 sekund"
- Niania znalazła mężczyznę pod łóżeczkiem dziecka. Maluch skarżył się na potwory
- Znalazłeś ten przedmiot na wycieraczce? Uważaj, to może być znak złodzieja
Autor: Nastazja Bloch
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: NurPhoto/Getty Images