- Podróżowanie pociągami często wiąże się z różnego rodzaju zabawnymi historiami.
- Goście Dzień Dobry TVN zdradzili, co działo się podczas ich wypraw.
- Jak wspominają dawne czasy?
Czy gwiazdy lubią jeździć pociągami?
- Trudne pytanie. Zależy, dokąd mamy jechać, bo, np., jak pracowałem we Wrocławiu, to różnica między trzema godzinami samochodem a 4,5 pociągiem, plus jeszcze dojazd na dworzec i z dworca, jest dosyć odczuwalna. Teraz, jak pracuję w Krakowie, to pociąg jedzie godzinę krócej, więc jest to dużo większe ułatwienie - przyznał aktor Jakub Świderski.
Nasi goście podzielili się również swoimi wspomnieniami związanymi z pociągami, w których na próżno było szukać wolnego miejsca.
- To, co się działo na Dworcu Wschodnim... Wszyscy się rzucali przez okno, żeby zająć ten przedział. Oczywiście, bagaże były wrzucane przez okno, niektórzy nawet przez nie wchodzili - opowiadała Edyta Jungowska.
Michał Ogórek miał na szczęście bardziej pozytywne doświadczenia.
- Jak na Hel jeździło się latem, to ta podróż trwała chyba z osiem godzin. To było fantastyczne, cały rok się na to czekało, czy na to, żeby jechać do Zakopanego zimą - podkreślił felietonista.
Przygody w pociągach
- 20 lat temu jechałem sam w przedziale do Żywca, do mojego przyjaciela. Byłem strasznie głodny i przypomniałem sobie, że mam kanapkę z jajkiem. W tamtym momencie naprzeciw mnie dosiadła się przepiękna dziewczyna i pomyślałem, że nie wyjmę tej kanapki. Wziąłem książkę i patrzę, ręka mi się trzęsie z nerwów, to mówię: "położę na brzuchu", po czym zaczyna mi burczeć w brzuchu. Myślę sobie: "dobra, to jest ten moment, że zagadam do niej". A tu następna stacja i ona wysiada - zdradził Jakub Świderski.
- Miałam dużo takich historii, że się spóźniłam na pociąg. [...] Zawsze, kiedy miałam jechać bardzo rannym pociągiem, to całą noc nie spałam, żeby nie zaspać. Był taki moment w latach 80., kiedy jechałam do Zakopanego [...], kompletnie niewyspana, a wtedy były przedziały ośmioosobowe, to zasnęłam kamiennym snem. Śpię, śpię, przewracam się, dojeżdżamy do Zakopanego, a wszyscy jakoś tak dziwnie na mnie patrzyli, bardzo zniesmaczeni. Okazało się, że podczas tego snu bardzo się rozpychałam, a dwa siedzenia dalej siedzieli moja ciotka z moim kuzynem. Nie poznali mnie - mówiła z uśmiechem Edyta Jungowska.
Więcej informacji na temat hotelu Crystal Mountain w Wiśle znajdziesz na jego oficjalnym profilu na Facebooku.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
- Za co podróżni cenią sobie pociągi? Piękne widoki to nie wszystko
- Zagadka PKP wyjaśniona. Już wiadomo, co oznaczają i jak są nadawane numery miejsc w pociągu
- Owca w pampersie w Pendolino. Niezwykła pasażerka wywołała sensację wśród podróżnych
Autor: Aleksandra Kokot
Źródło zdjęcia głównego: East News/Paweł Wodzyński