Rodzina Błachowiczów. Jak łączą sportową pasję z rodzinnym życiem? "Musieliśmy sporo modyfikacji wprowadzić"

Jan Błachowicz z rodziną
Rodzinne święta u Błachowiczów
Źródło: Dzień Dobry TVN
Jan Błachowicz jest zawodnikiem sztuk walki. W Dzień Dobry TVN sportowiec pojawił się z partnerką i synem. Jak udaje im się łączyć sportową pasję z rodzinnymi obowiązkami? Jak w ich domu będą wyglądały święta Bożego Narodzenia?

Jaki jest Jan Błachowicz?

Dorota Jurkowska zapytana, co różni Jana Błachowicza - zawodnika od Jana Błachowicza - ojca i partnera, opowiedziała, że ten pierwszy, gdy przygotowuje się do walki, jest nieobecny.

- To jest człowiek, który potrzebuje ciszy, spokoju. Janek jest taki, że lubi być sam, lubi być skoncentrowany, skupiony. Tworzy sobie swój własny świat dookoła siebie i w tym świecie przez ten cały czas, przez ten camp, podczas całego fight weeku, tak, jak w dniu walki, funkcjonuje i to na przestrzeni lat sobie wypracowaliśmy. Po prostu my jesteśmy z boku, jak on potrzebuje, to jesteśmy, ale generalnie jesteśmy z boku - opowiadała w Dzień Dobry TVN partnerka sportowca.

Jan Błachowicz zaznaczył, łatwo przechodzi mu się z trybu zawodnika w tryb domowy.

- Czekam na ten moment, żeby wyjść z tego trybu sportowego i włączyć taki tryb normalny, rodzinny. Nie mam z tym większego problemu - stwierdził.

Czy ich syn, Jan Błachowicz Jr., ogląda walki swojego taty? Okazuje się, że tak. - To jest nasza praca. To jest nasze życie, dlaczego mamy zakrzywiać rzeczywistość? Dla niego tata jest największym, najlepszym wzorem, jako sportowiec, jako człowiek - tłumaczyła Dorota Jurkowska.

Jak wygląda życie ze sportowcem?

Dorota Jurkowska z biegiem lat zaczęła inaczej odczuwać nieobecność partnera i jego przygotowania do walki.

- Z pewnych względów musieliśmy sporo modyfikacji wprowadzić. Jasio jest starszy, więcej rozumie, więcej widzi, więcej czuje, więc taki chwilowy brak taty też mu bardzo doskwiera i emocjonalnie jeszcze bardziej to przeżywam. Muszę w tym wszystkim jakoś balansować, bo jestem z jednej strony w trybie praca, a z drugiej strony w trybie dom, rodzina, mama i muszę tym tak zarządzać, żeby on nie odczuł, że coś jest inaczej. Wiadomo, że cały czas mówimy, tłumaczymy, to jest mały człowiek, który wymaga, żeby mu mówić, kiedy, co się dzieje, wprowadzać go w każdy stan, z którym będziemy się spotykać. To nie jest łatwa sprawa - przyznała.

Jak będą wyglądały święta w domu Błachowiczów? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości