- Artyści po raz pierwszy spotkali się razem w studiu nagraniowym
- Celem było stworzenie nowoczesnej, energetycznej piosenki świątecznej
- Tekst powstał w godzinę dzięki współpracy z Markiem Dutkiewiczem
Muzyczny eksperyment w studiu Dzień Dobry TVN
Od początku było jasne, że nie chodzi o klasyczną kolędę, lecz o piosenkę z wyraźnym świątecznym klimatem, ale bez patosu i nostalgii. Artyści stawiali na energię, lekkość i uniwersalność, szukając wspólnego języka muzycznego w spontanicznych rozmowach i improwizacjach.
- Chcielibyśmy zrobić taką piosenkę, która będzie nie do końca kolędą, tylko chcemy taką piosenkę zrobić taką, która będzie miała w sobie nastrój świąteczny. Ale chyba zależy nam na tym, żeby był czad. Nie chcemy smętów. Smętów jest za dużo - powiedział Sydney Polak.
- Mamy coś takiego, że na pewno będą dzwonki, bo dzwonki w każdej piosence świątecznej muszą być - dodał Tomasz Pectus Szczepanik.
Przebój, który powstał w godzinę
Największym wyzwaniem okazało się szybkie napisanie tekstu, który pasowałby do powstającej melodii. Mimo doświadczenia w pracy z liryką, muzycy zdecydowali się sięgnąć po wsparcie sprawdzonego autora. Efekt pojawił się błyskawicznie, a gotowe słowa zaczęły naturalnie osadzać się w muzyce.
- Natomiast mieliśmy kłopot, jeżeli chodzi o szybkie napisanie tekstu. Stwierdziliśmy, że zadzwonimy do profesjonalisty – mówił Sydney Polak.
Napisał tekst w godzinę, przysłał mailem. Mamy – podsumowała Ania Rusowicz.
Myślę, że to dojrzewa, wiesz? Po prostu to dojrzewa, bo to jest taki piernik świąteczny. Musi poleżeć – dodał Tomasz Pectus Szczepanik.
Zobacz także:
- Bracia z Korei zakochali się w utworach Chopina i Polsce. Za co najbardziej cenią nasz kraj?
- Artysta, który przełamuje schematy. Nemo wraca na scenę w Polsce
- Kombii rusza w świąteczną trasę. Jak muzycy spędzają Boże Narodzenie poza sceną?
Autor: Oskar Netkowski
Źródło zdjęcia głównego: East News/Michał Woźniak