Paweł Małaszyński wrócił pamięcią do bolesnej decyzji. "Wyszedłem"

Paweł Małaszyński wrócił pamięcią do bolesnej decyzji. "Wyszedłem"
Paweł Małaszyński wrócił pamięcią do bolesnej decyzji. "Wyszedłem"
Źródło zdj. gł.: PAWEŁ WRZECION/MWMEDIA WARSZAWA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Paweł Małaszyński zdobył się na szczery wpis, który opublikował w mediach społecznościowych. Aktor wrócił w nim pamięcią do swojego odejścia z Teatru Kwadrat w 2024 r. Jak się okazuje, był to dla niego jeden z najbardziej bolesnych momentów w karierze. "Od tamtej pory wiele rzeczy straciło swoje dawne znaczenie, a inne nabrały ciężaru, którego wcześniej nie dostrzegałem" - czytamy.
Artykuł w skrócie:
  • 1 lutego 2024 r. Paweł Małaszyński podjął decyzję o odejściu z Teatru Kwadrat.
  • Aktor opublikował na Instagramie emocjonalny wpis, wracając do bolesnych doświadczeń z tamtego okresu.
  • Jego słowa i symboliczne zdjęcie wywołały w sieci falę komentarzy.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo:

Paweł Małaszyński i Agnieszka Woźniak-Starak stworzyli muzyczny duet
Paweł Małaszyński i Agnieszka Woźniak-Starak stworzyli muzyczny duet
Źródło: Co Za Tydzień TVN

Dwa lata temu Paweł Małaszyński odszedł z Teatru Kwadrat

1 lutego 2026 r. minęły dwa lata odkąd Paweł Małaszyński postanowił zakończyć swoją współpracę z Teatrem Kwadrat, z którym był związany przez 22 lata. Aktor odszedł ze wspomnianego miejsca w atmosferze narastających napięć i oskarżeń dotyczących funkcjonowania placówki oraz niewłaściwego traktowania pracowników.

"Decyzja o odejściu nie była łatwa, ale w zaistniałej sytuacji i atmosferze, jaka panuje w teatrze od zeszłego roku, uznałem, że nie mogę postąpić inaczej" - napisał wówczas artysta, nie zagłębiając się w szczegóły.

Paweł Małaszyński wrócił pamięcią do bolesnych wspomnień

Po dwóch latach od odejścia z Teatru Kwadrat Paweł Małaszyński postanowił podzielić się ze swoimi obserwatorami emocjami, które towarzyszyły mu w tamtym okresie.

"Dwa lata temu zacząłem nowy etap w swoim życiu - taki, którego nie przewidziałem i którego wtedy jeszcze nie rozumiałem. Od tamtej pory wiele rzeczy straciło swoje dawne znaczenie, a inne nabrały ciężaru, którego wcześniej nie dostrzegałem. Czas nauczył mnie więcej, niż chciałem się nauczyć, i zabrał więcej, niż byłem gotów oddać" - czytamy we wpisie, który aktor opublikował na Instagramie.

Wspomniany post Paweł Małaszyński opatrzył również niepokojącym zdjęciem, na którym jego oczy i usta zostały zamazane. Wielu internautów odczytało je jako symbol milczenia, strachu i presji.

"Dziś już wiem, że jeśli coś nas uwiera, rani, męczy, a my nic z tym nie robimy, to w pewien sposób się na to zgadzamy. Może po cichu. Może ze strachu. Może z przyzwyczajenia… każdy z nas ma swoje powody - czasem wypowiedziane szeptem, czasem przemilczane. Ja postanowiłem nie mylić trwania z życiem i milczenia ze spokojem. Wyszedłem" - napisał artysta, tłumacząc swoją decyzję.

Pod jego wpisem prędko pojawiły się komentarze pełne słów zrozumienia i wsparcia.

"Znam ten moment, kiedy człowiek orientuje się, że trwał tam, gdzie dawno już nie żył. Dobrze, że potrafisz to nazwać. Oby dalej było uczciwiej wobec siebie. Trzymaj się, Paweł", "Pozwalam sobie przytulić cię, Pawle, po burzy wychodzi słońce", "Panie Pawle, trzymam mocno kciuki za lepszy czas. Przechodzę w życiu, podobnie, jak Pan, rewolucję, o którą nie prosiłam, której nie rozumiem" - czytamy na Instagramie.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Kokot