Marta Lipińska od lat bawi i wzrusza widzów. "Jestem kobieta pracująca"

Aktorka pasja Marty Lipińskiej
Marta Lipińska - bawi i wzrusza od lat
Źródło: Dzień Dobry TVN
Marta Lipińska to bez wątpienia jedna z najwybitniejszych i najpopularniejszych polskich aktorek. Ma 85 lat i wciąż występuje na deskach teatru. Może się pochwalić imponującym dorobkiem artystycznym. Jak wspomina pracę przy kultowym słuchowisku "Kocham pana, panie Sułku"? Czy znajduje czas na odpoczynek? O tym gwiazda opowiedziała w Dzień Dobry TVN.

Marta Lipińska o aktorskiej pasji

Marta Lipińska może się pochwalić ogromnym dorobkiem - 50 spektakli, 50 ról filmowych, 100 ról telewizyjnych.

- Mój dorobek świadczy o tym, że jestem kobieta pracująca, jednak dużo się tego nazbierało - przyznała. Zapytana, gdzie w tym wszystkim miejsce na odpoczynek, odpowiedziała, że znajduje czas i na to.

- Wakacje są święte. Starałam się przez całe życie jednak nie rezygnować z takiego odpoczynku i z kontaktu z rodziną wtedy, i udawało mi się. Co prawda, muszę przyznać, że przy kręceniu "Rancza", które się odbywało najczęściej w lecie, żeby zgromadzić taką liczbę aktorów, to część tego urlopu oddawałam filmowi, ale nie żałowałam, bo tam było pięknie, jak na wakacjach - wspominała.

Marta Lipińska o "Kocham pana, panie Sułku"

"Kocham pana, panie Sułku" to kultowe polskie słuchowisko radiowe autorstwa Jacka Janczarskiego. Występowali w nim Marta Lipińska i Krzysztof Kowalewski. Eliza, bohaterka, w którą wcielała się nasza gościni, była bardzo zakochana w panu Sułku. Czy prywatnie byłaby gotowa na takie poświęcenie, jak grana przez nią postać?

- Jest niepojęta ta miłość, taka bezgraniczna i bezkrytyczna miłość, do takiego gbura kochanego, który zresztą strasznie źle ją traktował, a ona i tak go kochała bardzo. To były tak cudowne nagrania, kiedy z Krzysiem Kowalewskim co tydzień nagrywaliśmy odcinki "Kocham pana, panie Sułku", gdzie Jacek Janczarski pisał dla nas te odcinki, myśmy z ciekawością czekali na każdy następny. Graliśmy to najczęściej bez przygotowań, tylko czasem przeszkadzał nam nasz śmiech, musieliśmy przerywać nagrania, bośmy nie dawali rady wytrzymać - opowiadała aktorka.

Ogromną popularnością cieszą się też spektakle, w których występuje. Wiele z nich przez bardzo długi czas nie schodzi z afisza.

- Taka ambiwalencja ogarnia człowieka. Z jednej strony jest troszkę zmęczony tytułem, wtedy sobie myślę, że ludzie, którzy są na widowni, oni zobaczą to po raz pierwszy. Trzeba wypaść jak najlepiej i z całą miłością do tych widzów, którzy tak wiernie przychodzą do teatru, cały czas rzucam się w ten świat, kocham go. Czasem żartuję, kiedy mam już swoje lata i idę dzielnie do tego teatru i gram spektakl, przez 3 godziny nie schodzę ze sceny, w ferworze zaangażowania, że właściwie idę odpoczywać psychicznie do teatru - wyznała Marta Lipińska.

A jak gwiazda zamierza spędzić święta Bożego Narodzenia? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy?

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości