Styl życia

Kolejny rekord Pawła Pabiana. "Poruszałem się przez jedenaście dni na nartach"

Styl życia

Autor:
Berenika
Olesińska
Paweł Pabian i jego górski challenge
Paweł Pabian i jego górski challengeDzień Dobry TVN
wideo 2/4
Dzień Dobry TVNPaweł Pabian i jego górki challenge

W ubiegłym roku pokonał najdłuższy w Polsce górski szlak turystyczny. W tym roku postawił poprzeczkę nieco wyżej i wybrał najbardziej dziką trasę w Karpatach. Przeszedł 450 kilometrów w 12 dni i 4 godziny. Przez większość czasu wędrował sam.

Rekord w polskich górach

Jego życie toczy się od jednego do drugiego challengu. Zimą 2021 roku Paweł Pabian pokonał oznaczony czerwonym kolorem Główny Szlak Beskidzki. Teraz, jako pierwszy miłośnik gór, przeszedł zimą przez niebieski szlak turystyczny w Karpatach, który do tej pory zdobywany był wyłącznie w miesiącach letnich. Dokonał tego w rekordowym tempie, w pojedynkę.

Paweł Pabian jeszcze przed podjęciem wyzwania spodziewał się, że infrastruktura turystyczna na obranej trasie będzie znikoma. Na szlaku witał go bezmiar gór i śniegu, a miejscami dziki, pusty teren bez żadnych oznak cywilizacji. Dla podróżnika najbardziej dokuczliwa była więc samotność.

- Dopiero jedenastego dnia spotkałem turystę na szlaku, więc przez 11 dni byłem sam. Ten szlak omija turystyczne miejscowości. Nie ma karczm, nie ma schronów. Są przeloty, gdzie dopiero po 50 kilometrach można znaleźć dach nad głową i jakieś ciepłe okrycie - opowiada w studio Dzień Dobry TVN.

Niebieski szlak turystyczny w Karpatach - warunki

Paweł Pabian przyznaje, że warunki, które napotkał na drodze, były trudne. Podróżnik wystartował 2 lutego, a zakończył challenge 14. dnia tego miesiąca. Spadający na ekwipunek śnieg okazał się dodatkowym ciężarem.

- Były takie warunki, tyle śniegu napadało na wysokości Rzeszowa, że już drugiego dnia zapiąłem buty skiturowe i poruszałem się przez jedenaście dni na nartach. Nie raz się przewróciłem, bo już sił brakowało - tłumaczy miłośnik gór.

Czym podczas wędrówki żywił się Paweł Pabian? - Miałem jedzenie liofilizowane, to jest takie jedzenie w saszetkach z odciągniętą wodą. Zalewamy wrzątkiem, dziewięć minut i gotowe. Miałem jedzenia około trzech kilogramów, wody około dwóch litrów - wyjaśnia w rozmowie z Małgorzatą Ohme i Filipem Chajzerem.

Jak pokochać polskie szlaki? I od czego zacząć przygodę z górami? Podróżnik odpowiedział na te pytania w naszym materiale wideo. Przypominamy też, że wszystkie odcinki Dzień Dobry TVN dostępne są na Player.pl.

Zobacz także:

Autor:Berenika Olesińska

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości