Łabędź wpadł pod koła samochodu, a kierowca ani drgnął. "Postawa skandaliczna"

Łabędź wpadł pod koła samochodu, a kierowca ani drgnął. "Skandaliczne"
Łabędź wpadł pod koła samochodu, a kierowca ani drgnął. "Skandaliczne"
Źródło: Getty Images/James Warwick, Facebook
W okolicach Nadleśnictwa Piotrków doszło do groźnej sytuacji. Łabędź niemy zahaczył o linię energetyczną, spadł na ruchliwą jezdnię i wpadł pod koła nadjeżdżającego samochodu. Mimo to kierujący pojazdem się nie zatrzymał. Nagranie ze zdarzenia, które obiegło sieć, wstrząsnęło internautami.
Artykuł w skrócie:
  • Łabędź niemy zahaczył o linię energetyczną, spadł na ruchliwą drogę i wpadł pod koła samochodu, którego kierowca się nie zatrzymał
  • Leśnicy z Nadleśnictwa Piotrków opublikowali na Facebooku nagranie, po czym poinformowali, że ptak trafił do ośrodka rehabilitacji
  • Internauci skrytykowali zachowanie kierowcy w komentarzach pod zamieszczonym przez leśników wideo

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:

Szokujący wypadek w Warszawie
Szokujący wypadek w Warszawie. Elektryczna hulajnoga uderzyła w dziecięcy wózek. "Czują się bezkarni"

Piotrków. Łabędź wpadł pod koła samochodu

Leśnicy z Nadleśnictwa Piotrków jako pierwsi opublikowali wideo przedstawiające moment groźnego zdarzenia na drodze. Jak wyjaśnili, łabędź uderzył w trakcie lotu w przewody energetyczne, po czym runął na drogę. Na nagraniu widać, jak ptak wpada pod koła samochodu, którego kierowca nie reaguje i kontynuuje jazdę.

Choć sytuacja wyglądała dramatycznie, łabędź miał dużo szczęścia. Leśny Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt Nadleśnictwa Piotrków przyjął ranne zwierzę pod swoją opiekę.

- Jak się okazało, nie odniósł poważnych obrażeń - poinformowali leśnicy w opublikowanym na Facebooku poście.

Groźny wypadek z udziałem łabędzia

Pod nagraniem pojawiło się wiele komentarzy. Internauci nie kryli oburzenia faktem, że kierowca nie zatrzymał się po potrąceniu zwierzęcia.

- "Kierowca nie poczuł, że coś większego wpadło między koła? Zamiast się zatrzymać, to jedzie sobie w najlepsze", "Wspaniały kierowca nawet nie zauważył i się nie zatrzymał, masakra", "Jak kierowca mógł nie widzieć?", "Postawa kierowcy - skandaliczna" - czytamy na Facebooku.

Leśnicy zapewnili jednak, że łabędź powoli wraca do zdrowia.

- Pod okiem naszych leśników [...] i lekarza weterynarii będzie dochodził do siebie. Jest w dobrych rękach - podsumowali.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości