Jak wygląda życie w Kumzar?
Mimo że Kumzar leży przy jednym z najważniejszych morskich szlaków świata, życie w wiosce płynie swoim rytmem, dużo bliżej morza i natury niż globalnej gospodarki.
- Głównie łowimy ryby. Wstaję o 5:00 rano, jem śniadanie, a o 6:00 zaczynam łowić. Płynę prosto w morze, od razu w cieśninę Ormuz. Zostaję tam ze 4, może 5 godzin. Czasem w ciągu dnia wyławiam z 15 kilo ryb. Mogę wypłynąć jakieś 2-2,5 godziny od lądu. Potem już jestem za blisko Iranu – powiedział Walid, rybak, mieszkaniec wioski Kumzar.
Dawniej całe rodziny przenosiły się w góry, gdzie hodowały kozy i wyrabiały mleko oraz ser. Dziś życie w wiosce wygląda inaczej. Oprócz połowów część tubylców pracuje w lokalnej szkole i szpitalu.
- Wszystko mamy na miejscu, jest też mały sklepik – usłyszała reporterka.
Stara studnia w wiosce
Walid zabrał Annę także pod starą studnię, która przez lata była jednym z najważniejszych punktów wioski.
- Przy tej studni zatrzymywali się ludzie z całego Omanu, Indii i Iranu. Podpływali do Kumzar, żeby nabrać świeżej wody. (...) A przyjeżdżali tu wszyscy. Wcześniej mnóstwo, a teraz już mniej, bo język jest inny. To już nie jest klasyczny arabski, tylko cała mieszanka. Arabskiego, perskiego, urdu, francuskiego, portugalskiego – zdradził.
Reporterka wyruszyła także na wycieczkę morską. Na swoją łódź zabrał ją Essa Al Kimzari. Kapitan, który zawodowo zajmuje się połowem rekinów.
- Łowię rekiny i potem jadę do Kasab i je sprzedaję. Tam je porcjują na małe kawałki, a potem jadą do Dubaju i do Chin - zdradził.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Śladami kina w Wiecznym Mieście. To tu "biegali Julia Roberts, Daniel Craig czy Audrey Hepburn"
- Wyjeżdżasz na ferie z dzieckiem? Wybierz hotel z takim znaczkiem
- Bilety kolejowe na ferie zimowe za złotówkę? Oto specjalne oferty promocyjne dla uczniów
Autorka/Autor: Nastazja Bloch
Reporter: Anna Senkara
Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN