Bawół "Donald Trump" uratowany. "Decyzję podjęto w ostatniej chwili"

bawół
Bangladesz. Bawół przypomina Donalda Trumpa. Co się stanie ze zwierzęciem?
Źródło zdj. gł.: Anadolu Contributor/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W jednej z hodowli w Bangladeszu żyje wyjątkowy bawół-albinos. Wyróżnia go nie tylko umaszczenie, ale i osobliwa fryzura. Ze względu na swoją bujną blond grzywę, która kojarzy się z obecnym prezydentem Stanów Zjednoczonych, otrzymał imię Donald Trump. Dzięki internetowej popularności i interwencji władz zwierzę uniknie tragicznego losu, jaki tradycyjnie czeka bawoły w tym kraju.
Kluczowe fakty:
  • Donald Trump to bawół, który żyje w jednej z hodowli w Bangladeszu.
  • Zwierzę otrzymało takie imię ze względu na bujną grzywę, która może kojarzyć się z prezydentem USA.
  • Zdjęcie bawoła podbiło Internet i sprawiło, że do miejscowości, w której żyje zwierzę, zaczęli zjeżdżać się ciekawscy, którzy chcą je sfotografować
  • Bawół DonaldaTrump miał zostać zabity i złożony w ofierze podczas Święta Ofiarowania, jednak dzięki internetowej popularności uniknie tego losu.

Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.

Klatka kluczowa-259937
Zwierzęta, które podbiły internet
Źródło: Dzień Dobry TVN

Bawół przypomina prezydenta USA Donalda Trumpa

Właściciel zwierzęcia, Zia Uddin Mridha wyjaśnił agencji AFP, że o imieniu dla bawoła zdecydowała jego fryzura. W związku z popularnością Donalda blond grzywa jest codziennie czesana i układana.

- Jedynym luksusem, na jaki Donald sobie pozwala, jest kąpiel cztery razy dziennie – powiedział dziennikarzowi Mridha. Bawoły albinosy są niezwykle rzadkie. Dla rolnika podobieństwa między tym bykiem a mieszkańcem Białego Domu ograniczają się do sierści.

- To bardzo łagodny bawół. Je, jak inne, nie walczy o jedzenie i dzieli z nimi tę samą stajnię - opowiadał.

Bawołom nie posłużyło zainteresowanie tłumów. Jak twierdzi Mirdha, zainteresowanie zestresowało zwierzęta, które schudły i zmarniały. Rolnik musiał ograniczyć liczbę odwiedzających.

- Szczerze mówiąc, wszystkie bawoły wyglądają jak prezydent Donald Trump – zauważył Faisal Ahmed, który przyjechał z pięciorgiem przyjaciół i krewnych, aby zobaczyć nową gwiazdę sieci.

Nadawanie zwierzętom imion po sławnych ludziach jest częste w Bangladeszu. Złocisty byk został nazwany Neymar na cześć brazylijskiego piłkarza, innemu nadano przydomek - Członek Parlamentu.

Bawół nazywa się Donald Trump. Co się z nim stanie?

Bangladesz liczy 170 mln mieszkańców. Większość z nich to muzułmanie, którzy przygotowują się obecnie do obchodów Eid al-Adha, Święta Ofiarowania. Muzułmanie wierzą, że upamiętnia ono gotowość proroka Abrahama do złożenia w ofierze swojego syna. W przeciwieństwie do chrześcijan i żydów uważają jednak, że ofiarą nie miał Izaak, syn Abrahama i Sary, ale Ismael - syn Abrahama z egipską niewolnicą Hagar. Z czasem synowie Ismaela założyli własne plemiona i stali się ojcami części plemion arabskich.

Podczas Święta Ofiarowania muzułmanie zabijają zwierzęta, symbolizujące baranka. W Bangladeszu zwierzęta są pieczołowicie czesane i ozdabiane girlandami na dzień poświęcenia. Mięso rozdzielane jest między ubogich.

Taki los miał również spotkać bawoła o imieniu Donald Trump. W czwartek, 28 maja agencja Reuters poinformowała jednak, że zwierzę nie zostanie zabite dzięki interwencji banglijskich władz. Rząd nakazał umieszczenie go na ogrodzonym wybiegu w Państwowym Zoo Bangladeszu w Dhace. Właściciel otrzymał za niego pieniądze.

- Decyzję o tym, by nie składać bawoła w ofierze, podjęto w ostatniej chwili ze względu na kwestie bezpieczeństwa oraz zainteresowanie opinii publicznej - potwierdził urzędnik z ministerstwa spraw wewnętrznych, cytowany przez amerykański portal NBC News.

Zobacz także:

Źródło: PAP
Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik