Słynny Krutek powitał na świecie młode. Liczba piskląt zaskakuje. "To jest dużo jak na bociany"

Krutek z Krutyni ma pięć młodych. Bocian pobił swój rekord
Bocian Krutek doczekał się potomstwa - napisy
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN
Bocian Krutek ponownie stał się bohaterem Mazur. Ptak w tym roku doczekał się aż pięciu piskląt. Eksperci z Mazurskiego Parku Krajobrazowego nie ukrywają, że przed młodymi jeszcze wiele wyzwań.
Kluczowe fakty:
  • Bocian Krutek doczekał się w tym roku aż pięciu młodych.
  • Eksperci ostrzegają, że młode bociany mogą wypaść z gniazda lub zostać wyrzucone przez rodziców.
  • W przypadku znalezienia pisklęcia należy skontaktować się z gminą lub ośrodkiem rehabilitacji zwierząt.

Bocian Krutek z Krutyni ma rekordowe potomstwo

W Krutyni znów zrobiło się głośno o najsłynniejszym bocianie w regionie. Krutek, którego mieszkańcy i turyści obserwują od lat, w tym sezonie może pochwalić się wyjątkowo liczną rodziną.

- Pięć sztuk, to jest dużo jak na bociany. Może nie jest to maksymalna liczba, ale jest sporo, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, ile w zeszłym roku Krutek miał. Bo miał cztery młode, w tym roku pięć młodych i póki co wszystkie pisklaki są w gnieździe - powiedział Krzysztof Witbrod z Mazurskiego Parku Krajobrazowego.

Ekspert wyjaśnił również, że partnerka Krutka pojawiła się w Krutyni pod koniec marca i od razu rozpoczęła z samcem przygotowania do nowego sezonu.

- Od tego momentu ta para zrobiła się trochę tajemnicza, ponieważ o liczbie jajek w gnieździe dowiedzieliśmy się dopiero na początku maja, kiedy przez przypadek udało nam się je podejrzeć - dodał przedstawiciel Mazurskiego Parku Krajobrazowego.

Co zrobić, gdy młody bocian wypadnie z gniazda?

W pierwszych tygodniach życia piskląt czyha na nie wiele niebezpieczeństw. Szczególnie groźna są silne podmuchy wiatru czy nawet nauka latania. Mogą też zostać wyrzucone przez rodziców z gniazda.

- Przede wszystkim bociany wyrzucają z gniazda te najsłabsze osobniki, które gdzieś widzą, że są chore. Jeżeli taka sytuacja tutaj zaistnieje, to też będziemy starali się czuwać nad tym. Oczywiście jeżeli uda nam się tego bociana złapać, to weźmiemy go do naszego ośrodka rehabilitacji - wyjaśniał Krzysztof Witbrod.

Przyrodnik powiedział także, jak należy zachować się po znalezieniu młodego bociana poza gniazdem.

- Przede wszystkim nie należy wpadać w panikę, rozejrzeć się co się dzieje wokół, zaopiekować tego bociana, czyli najlepiej włożyć go do jakiegoś kartonika, pojemnika wyściełanego materiałem. Najlepiej powiadomić urząd gminy, tam właściwie biuro, referat do spraw ochrony środowiska, tam często pracują ludzie naprawdę kompetentni, potrafią pomóc, podpowiedzieć, zorganizować transport do ośrodka - wyjaśnił ekspert.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Oskar Netkowski