Wspomnienia z ferii w Zakopanem i Krynicy Górskiej. "To nasze dzieciństwo"

Wspomnienia z ferii
Jak wspominamy ferie zimowe?
Źródło: Dzień Dobry TVN
Zapach kuchni kaflowej, śnieg po kolana i Tatry obecne od pierwszych dni życia. Wspomnienia z dzieciństwa spędzonego w górach układają się w opowieść o zimach, których dziś coraz trudniej doświadczyć. W Dzień Dobry TVN sprawdzaliśmy, jak dorośli wspominają wolny czas ze szkolnych lat.
Kluczowe fakty:
  • Dzieciństwo i ferie zimowe spędzane były głównie w Tatrach, Zakopanem i Krynicy Górskiej
  • Zimy kojarzyły się z naturalnym śniegiem, sportami i życiem blisko natury
  • Ważną rolę odgrywały rodzinne spotkania i opowieści starszego pokolenia

Tatry i dzieciństwo w górach

Wspomnienia przechodniów w Zakopanem zaczynają się od gór, które były obecne od zawsze i kształtowały codzienność od najmłodszych lat.

- Z tego co pamiętam, to przede wszystkim nie można było narzekać na śnieg, zawsze pełno białego puchu. Latem, zimą tylko Tatry, całe dzieciństwo w Tatrach. Moja mama będąc w siódmym miesiącu ciąży ze mną w środku po górach biegała, także ja to musiałam po prostu wyssać, no nie dało się inaczej - mówiła jedna z turystek.

- Jeździłem do Kryńcy Górskiej, z moim dzieciństwem kojarzą się oscylki jak najbardziej. Co jeszcze? Może dobra szarlotka - dodał ktoś inny.

Ferie w Zakopanem i rodzinne zimy sprzed lat

Drugi obraz to ferie zimowe. Wspólne, intensywne i pełne prostych radości. Zakopane staje się miejscem pierwszych samodzielnych wyjazdów, ale też przestrzenią spotkań, zabawy i międzypokoleniowych rozmów, które zapadają w pamięć na całe życie.

- A ja pamiętam pierwsze ferie w szkole średniej właśnie w Zakopanem. Mieliśmy ze szkoły zorganizowane, my mieliśmy tutaj wszystko na miejscu w chałupach u gaździny. Spotykaliśmy się na łyżwy, graliśmy w hokeja, jeździliśmy na sankach, na workach. Często robiliśmy też wspólnie takie ogniska rodzinne, więc kiełbaska, jakiś bigos - powiedział turysta.

- Pierwsze ferie to są najpiękniejsze, bo to nasze dzieciństwo, spędzaliśmy je u naszych babć, u naszych dziadków. Słuchajcie, las, łąki, pola, krowy i konie i prawdziwa zima i siedzenie później przy kuchni kaflowej. Dziadek przeżył drugą wojnę światową, także nam opowiadał ciekawe historie - dodał inny uczestnik sondy ulicznej.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości