Gwiazdy

Kasia Warnke nago z ciążowym brzuszkiem. Wspomina: "Byłam traktowana jak wór na dziecko"

Gwiazdy

Tomasz Urbanek/East News

Kilka miesięcy po porodzie Kasia Warnke opublikowała na Instagramie odważne zdjęcie wykonane w czasie, kiedy była w ciąży. Aktorka zachęcała do przeczytania wywiadu, w którym szczerze opowiedziała, jak czuła się w czasie połogu i co myśli o karmieniu piersią. Mówiła też o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Katarzyna Warnke opublikowała nagie zdjęcie z ciążowym brzuszkiem

Pod koniec ubiegłego roku Katarzyna Warnke i Piotr Stramowski zostali rodzicami. Zarówno ciąża, jak i poród owiane były tajemnicą. Dopiero po jakimś czasie media dowiedziały się, że para powitała na świecie córkę Helenkę.

W najnowszym poście na Instagramie aktorka wróciła do czasów ciąży, publikując czarno-białą fotografię, na którym widać jej okazały brzuszek.

- To zdjęcie z czasu, kiedy było nas dwie w jednej. A zrobił je Robert Wolański - napisała pod postem Kasia Warnke.

Wyjątkowe zdjęcie zachwyciło fanów artystki.

- "Kacha Ty torpedo, zachwycająca w każdym wydaniu", "Cudowna sexy Mama", "Jest moc", "Twoje najpiękniejsze zdjęcie Kasia. Serio" - możemy przeczytać w komentarzach.

Kasia Warnke o karmieniu piersią

W poście aktorka zachęciła do przeczytania wywiadu, którego udzieliła stronie ladnebebe.pl. Z niego dowiedzieliśmy się m.in. o tym, jak niekomfortowo czuła się, kiedy jej błogosławiony stan wzbudzał zainteresowanie.

- Kiedy byłam w ciąży, obcy ludzie chcieli dotykać mojego brzucha, zadawali mi pytania o fizjologię, pytali, czy mam mdłości itp. Kiedy stałam wieczorem w szpilkach podczas premiery, w sytuacji towarzyskiej, przy nieznanych mi osobach, byłam traktowana jak wór na dziecko. Nagle przestawałam być aktorką, a byłam ciążą na dwóch nogach. Jakby mój mózg miał zamienić się w stację badawczą brzucha. Czułam się osaczona mackami społecznymi.

Kasia Warnke zdradziła także, jak czuła się tuż po porodzie, gdy przebywała w szpitalu.

- Pielęgniarki przychodziły i pytały: a co tam pani ma w ręku? A miałam mleko następne. No właśnie, nawet ta nazwa: mleko następne. Mleko to mleko. Kiedyś było modne karmienie sztucznym mlekiem, teraz jest ciśnienie, że mleko musi być z piersi. Dlaczego nie ma ulotek i informacji o laktatorach, o tym, że można karmić butelką, że nie każda kobieta musi karmić piersią, że mamy wybór? Nikt mi w tym nie pomógł, nikt nie wyjaśnił. Miałam poranione sutki, płakałam podczas karmienia i dopiero mój mąż rozwiązał sytuację, przywożąc laktator.

W rozmowie aktorka nie bała się również przyznać, że nie czuła tęsknoty za córką, kiedy wyjechała na chwilę, aby popracować z dala od domu.

- Razem z Kamilą Taraburą zaczęłyśmy pisać scenariusz. W kwarantannie wyjechałyśmy na tydzień, by go dopracować i scenariusz nabrał kształtu. Film będzie prawdopodobnie produkowany przyszłą wiosną. Ten okres macierzyństwa i kwarantanny był dla mnie dobry zawodowo, bardzo wartościowy. Helena miała już pół roku. Wyjechałam na tydzień bez niej i znowu poczułam, że jestem sobą. Był to wspaniały dziewczyński czas, złapałam oddech. Poczułam, że jestem na powrót taką osobą, jaką byłam wcześniej i że to było zablokowane, wycofane. Nie czułam tęsknoty za dzieckiem. Kiedy jestem z córką, jestem z nią w stu procentach. Ale kiedy jestem bez niej, też jestem w stu procentach tam, gdzie jestem. Nie czuję się bez niej, jakby mi ktoś wyrwał kawałek mnie. Chyba po prostu jestem na tyle ukształtowaną osobą, że kiedy wiem, że ona jest w dobrych rękach, jestem spokojna

Pod wrażeniem wywiadu Kasi Warnke byli jej fani.

- Rewelacyjna rozmowa. Podpisuję się pod wieloma Pani słowami dotyczącymi macierzyństwa - napisała jedna z obserwatorek konta aktorki, a inna dodała:

- Świetne podejście, także przy fragmentach o przymusie rodziny jako teamu, o przymusie karmienia piersią i w wielu innych miejscach - utożsamiam się w pełni z Twoimi poglądami. Wszędzie, gdzie pojawia się przymus - nie ma szczęścia i spełnienia. Do tego się tak naprawdę to wszystko sprowadza. W każdej sferze naszego życia.

Kasia Warnke o przerywaniu ciąży

Znalazła się jednak osoba, której nie spodobał się fragment rozmowy, w którym aktorka przyznaje, że jest za aborcją. Według niej prawo do przerwania ciąży powinno być powszechne.

- Trzeba było usunąć kaszkojada na znak protestu i solidarności z kobietami i ruchem lgbtqap + - napisała wspomniana osoba.

Kasia Warnke nie pozostawiła tej wypowiedzi bez komentarza:

- Chyba ma Pan bardzo mylne wyobrażenie o tym, co jest myślą przewodnią strajku kobiet. Proszę się wyedukować.

Katarzyna Warnke o pracy i małżeństwie:

>>> Zobacz także:

Czerwona choinka Joanny Przetakiewicz robi furorę w sieci: "Jest zrobiona z bawełny, a jej kolor jest symbolem siły"

Weronika Marczuk o macierzyństwie: "Przeżycie jest na pewno niebiańskie, bo czekasz na to całe życie"

Pokochaliśmy ją za "Przepis na życie", a ona zniknęła na 10 lat: "To, że nie ma mnie na okładkach, jest moją decyzją"

Autor: Iza Dorf

Pozostałe wiadomości