Gwiazdy

Uczestnicy "Ślubu od pierwszego wejrzenia" wspominają dzień uroczystości. "Powtarzałem sobie, żebym nie zemdlał" 

Gwiazdy

Autor:
Dominika
Czerniszewska

"Ślub od pierwszego wejrzenia" to niekwestionowany hit stacji TVN. Za nami pierwsze odcinki szóstej edycji programu. Widzowie z niecierpliwością czekają na zaślubiny. O tym wyjątkowym momencie porozmawialiśmy w Dzień Dobry TVN z uczestnikami poprzednich edycji: Agnieszką Łyczakowską-Janik i Wojciechem Janikiem oraz Anitą Szydłowską i Adrianem Szymaniakiem.

Ach, co to był za ślub
Ach, co to był za ślub
Dzień Dobry TVN

"Ślub od pierwszego wejrzenia" - zaślubiny

Stres przed ślubem łapie wielu narzeczonych. Sprawy organizacyjne, czy wszystko zostało dopięte na ostatni guzik - to zazwyczaj spędza sen z powiek wielu parom. A co jeśli do tego dochodzi kwestia, że nie znamy osoby, z którą pragniemy spędzić resztę życia? Z takim wyzwaniem mierzą się uczestnicy programu "Ślub od pierwszego wejrzenia", którzy poznają się dopiero podczas składania przysięgi małżeńskiej.

W Dzień Dobry TVN Agnieszka Łyczakowska-Janik i Wojciech Janik, bohaterowie czwartej edycji show oraz Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak z trzeciego sezonu opowiedzieli o swoich emocjach, które towarzyszyły im tuż przed zaślubinami.

- To wymieszane emocje – ekscytacja, szczęście, radość, znak zapytania, strach. U mnie było więcej tych pozytywnych niż negatywnych. Nie wyobrażałam sobie Wojtka ani nie oczekiwałam nikogo. Dlatego że wiedziałam, że jeśli nastawię się na wysokiego bruneta, to mogę się rozczarować, więc wolałam nie oczekiwać - tłumaczyła Agnieszka Łyczakowska-Janik.

Z kolei jej mąż przyznał, że miał "pustkę w głowie". Co więcej, panna młoda spóźniła się nieco na swoją uroczystość, więc Wojciechowi Janikowi serce kołatało coraz mocniej. – Powtarzałem sobie, że jak już wstanę, to żebym nie zemdlał -  wspominał.

Natomiast Anita Szydłowska, podobnie jak Agnieszka, nie chciała się rozczarować, więc starała się nie wizualizować swojego przyszłego męża. U Adriana Szymaniaka było na odwrót. – Mój mąż narysował mnie sobie. Nie wiem, czy pamiętacie, tę sytuację, kiedy został poproszony na jednym ze spotkań z panią Magdaleną, żeby narysował swoją przyszłą żonę, jak ona powinna wyglądać, jakie jest jego marzenie. Po jakimś czasie, gdy zobaczyłam ten obraz to faktycznie wygląda, jakby mnie sobie zaprojektował – zaśmiała się.

Choć Adrian dostał takie zadanie do wykonania, to podkreślił, że niewyobrażanie sobie drugiej połówki pomaga. A co pomyślał, gdy po raz pierwszy ujrzał Anitę? – Byłem olśniony jej urokiem – odparł bez wahania.

Przepis na szczęśliwe małżeństwo

Ze wszystkich edycji programu, to właśnie te pary postanowiły iść wspólnie przez życie. Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak są trzy lata po ślubie i doczekali się 2 dzieci: Jerzyka i Blanki. Natomiast państwo Janik są małżeństwem od 16 lutego 2019 roku, a lada moment powitają na świecie córeczkę. Jaki jest ich przepis na szczęście?

- Rozmowa, zaufanie oraz nauczenie się kompromisów, bo człowiek, kiedy jest singlem robi wszystko po swojemu i dla siebie. Później dzieli się to życie na dwie osoby, trzy, cztery, więc kompromis i rozmowa to najważniejsze – podkreślił Wojciech Janik.

"Ślub od pierwszego wejrzenia 6"

Przed nami moment, gdy pary szóstej edycji programu, poznają się w Urzędzie Stanu Cywilnego. Wcześniej ich profile były wnikliwie badane przez ekspertów. Nowe odcinki "Ślubu od pierwszego wejrzenia 6" w każdy wtorek o godz. 21:30 w TVN. Program dostępny jest także na platformie Player.pl.

Zobacz też:

Autor:Dominika Czerniszewska

Źródło zdjęcia głównego: Mateusz Grochocki/East News

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości