Gorące tematy

Przyjechali do Polski z jedną walizką. "Miałam pięć minut na pakowanie"

Gorące tematy

Autor:
Luiza
Bebłot
Źródło:
Uwaga! TVN
Uwaga! TVN: Spakowali życie do jednej walizki
Uwaga! TVN: Spakowali życie do jednej walizki
wideo 2/17

Mieli tylko chwilę, by się spakować. Pośpiesznie zabierali dokumenty, najpotrzebniejsze ubrania i pamiątki. Ukraińcy uciekają przed wojną do Polski, ale myślami są w ojczyźnie. - Zostało to, czego nie można schować do plecaka, serce i dusza - mówi jedna z uchodźczyń.

Uwaga TVN. Ukraińscy uchodźcy spakowali życie do jednej walizki

- Wychodziłam z domu tak, jakbym jechała do pracy. Tak na dwa dni. Nawet nie wyobrażałam sobie, że to będzie dłużej – opowiada pani Katia. - Syn pyta mnie, kiedy planujemy wracać do domu. Odpowiadam mu, że jutro. Zawsze tak mówię, że jutro wrócimy – mówi kobieta.

Pani Anastazja przyjechała do Polski z Chersonia.

- Gdy wyjeżdżałyśmy, wyły syreny, to był okropny dźwięk. Wszędzie słychać było zgiełk, czuliśmy strach. Wyjechaliśmy, bo zrozumieliśmy, że nie da się tam już zostać – podkreśla.

- Miałam pięć minut na zastanowienie się i pięć minut na pakowanie. Oprócz najpotrzebniejszych rzeczy zdążyłam wziąć modlitewnik. Wzięłam, by modlić się do Boga, żeby ocalił wszystkich ludzi, którzy zostali w Ukrainie. A została tam moja mama, tata i babcia – wyznaje pani Swietłana.

Uchodźcy z Ukrainy w Polsce

Pan Wiktor niedawno skończył 77 lat. Był tancerzem baletowym, dyrektorem teatru, impresariem.

- Czwartego dnia wojny poszedłem do jednostki i poprosiłem, żeby wzięli mnie do wojska. Jestem oficerem w rezerwie, kapitanem. Służyłem w armii, byłem naczelnikiem w sztabie batalionu, mogłem się przydać, uchronić młodych. Spytali, ile mam lat. Kiedy odpowiedziałem, powiedzieli, że jestem wolny – wspomina. W Polsce mężczyzna chce pracować jako nauczyciel tańca. - Pakowałem się całą noc. Zabierałem dokumenty i potrzebne przedmioty. Kiedy trzeba było jechać, ubrałem się i w drogę – dodaje 77-latek.

Wszystkim rozmówcom dziennikarzy programu Uwaga! TVN udało się uciec. Są bezpieczni w Polsce, jednak myślami pozostają w ojczyźnie.

- Zostało to, czego nie można schować do plecaka. Serce, dusza zostały tam – podkreśla pani Anastazja.

Cały reportaż można obejrzeć na stronie Uwaga! TVN.

Zobacz także:

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Autor:Luiza Bebłot

Źródło: Uwaga! TVN

Źródło zdjęcia głównego: Uwaga! TVN

Pozostałe wiadomości