Zestresowany manager to koszmar pracownika. "Szef absolutnie nie powinien pozwalać sobie na eskalację negatywnych emocji"

Psychologia

Aktualizacja:
E+ VioletaStoimenova / Getty Images

Co trzeci manager przyznał się do stresu związanego z wykonywaniem obowiązków służbowych podczas pierwszej fali pandemii. Prawie 2/3 czuło większą odpowiedzialność za swój zespół. Jak radzić sobie ze zestresowanym szefem? Co robić, by będąc przełożonym, nie przelewać własnych frustracji na podwładnych? O to zapytaliśmy psycholog Katarzynę Kucewicz.

Sposoby na zestresowanego szefa

Ośrodek badawczy ThinkThank w Warszawie wziął pod lupę nastroje kadry zarządzającej w czasie pierwszej fali pandemii. Nie jest tajemnicą, że kondycja psychiczna liderów ma bezpośredni wpływ na pracę i samopoczucie zarządzanych przez nich zespołów. 31% managerów twierdzi, że ich forma w dużym stopniu wpływa na funkcjonowanie podwładnych, 29% uważa, że ma to średnie znaczenie. Zastanawiający jest odsetek szefów, którzy są przekonani, że nie ma takiego problemu - aż co czwarty uważa, że ich nastrój ma niewielki wpływ na zespół, a co dziesiąty jest przekonany, że nie ma to żadnego znaczenia.

Stres na managerskich stanowiskach zdaje się być wpisany w zakres obowiązków. Czy szeregowi pracownicy powinni reagować, widząc narastające emocje u swojego przełożonego?

- Tak naprawdę to nie nasza rola zgadywać, co się kryje pod niemiłymi uwagami szefa. Dopóki są one uzasadnione i spokojne, warto ich słuchać, a gdy się nie zgadzamy polemizować - wyjaśnia psycholog, Katarzyna Kucewicz. - Jeśli nie ma przestrzeni na polemikę, a zachowania przełożonego są agresywne i raniące, to ewidentny sygnał, że nasze granice są przekraczane i szef nadużywa wobec nas swojej władzy - dodaje. - Praca to miejsce na relacje profesjonalne, nieco zdystansowane i oparte na jednolitych zasadach współżycia społecznego, które określa choćby kodeks pracy. Wyżywający się na nas szef, nawet jeśli rozumiemy jego emocje, to osoba, która nie potrafi zarządzać sobą i zespołem - podkreśla specjalistka.

Zestresowany szef to mało wydajny pracownik

Każdy medal ma dwie strony. Warto więc przyjrzeć się sprawie z perspektywy przełożonego. Co ciekawe, managerowie niechętnie dzielą się negatywnymi emocjami ze współpracownikami. Najczęściej szukają pomocy u specjalisty (58% badanych), zawierzają się rodzinie (57%) i przyjaciołom (48%). Zaledwie 6% decyduje się na rozmowę z działem kadr, a 5% dzieli się problemami z kolegami z pracy. Tylko 3% managerów wybiera rozmowę ze swoim przełożonym jako metodę walki ze stresem.

Opanowanie własnych emocji jest jednak podstawą w sprawnym zarządzaniu zespołem. Zanim pracownicy posłużą za piorunochron managerskich frustracji, warto zrozumieć, że takie zachowanie nie przyniesie pozytywnych skutków.

- Nawet jeśli pracownik nas mocno irytuje swoim zachowaniem, szef absolutnie nie powinien pozwalać sobie na eskalację negatywnych emocji, agresji - zaznacza ekspertka. Po pierwsze, pracownik nie jest jego kolegą i w takim układzie obowiązują zupełnie inne zasady. Po drugie, atakując pracownika, wprowadza się chaos i złą atmosferę do całego zespołu. Po trzecie, zwykle ludzie atakowani stają się bardziej zalęknieni, a przy tym mniej kreatywni i wolniejsi - wylicza psycholog, Katarzyna Kucewicz.

Zdarzają się jednak sytuacje podbramkowe. Wówczas również należy zachować zimną krew.

- Oczywiście bywa tak, że pracownik może nas rozsierdzić - każdy człowiek, w tym szef, ma prawo czuć gniew, rozgoryczenie - wyjaśnia specjalistka. - Sęk w tym, by zapanować nad swoimi emocjami i mimo wzburzenia komunikować się w sposób asertywny. W Polsce, nawet online, można zapisać się na warsztaty opanowywania złości i komunikacji bez przemocy. Jeśli mamy problem z nerwami, a kierujemy zespołem ludzi, warto się nad takimi spotkaniami pochylić - radzi.

Kluczowa w zachowaniu emocjonalnej równowagi jest akceptacja własnych emocji - również tych negatywnych. Nie bez znaczenia pozostaje równowaga pomiędzy życiem prywatnym a zawodowym. Managerowie powinni również pamiętać o tym, że ich negatywne nastawienie może zostać odebrane jako mobbing, a granica jest bardzo cienka.

- Zestresowany szef nie przekracza granic - twierdzi stanowczo Katarzyna Kucewicz. - Wyraża swoje niezadowolenie, mówi co mu nie odpowiada, ale nigdy nie pozwala sobie na docinki, wyzwiska, obrażanie czy umniejszanie kogoś. Zwłaszcza w sposób powtarzający się. Tak zachowuje się już nie zirytowany szef a mobber - podsumowuje nasza rozmówczyni.

Zobacz wideo: Perły polskiego modernizmu

Zobacz też:

Aleksandra Szwed pokazała zdjęcie ze szpitala po porodzie. Nietypowy sposób na odwiedziny: "Bardzo wzruszające"

Jak zadbać o bezpieczeństwo dziecka, nie tylko na wakacjach? "Im wcześniej zaczniemy uczyć dziecko zasad, tym lepiej"

Klaudia Szafrańska o solowym projekcie. "Wstydziłam się tego, że śpiewam delikatnie"

Autor: Adam Barabasz

Źródło: think-tank.pl

Źródło zdjęcia głównego: E+