Związki i seks

Czy rozmawiać z partnerem o poprzednich związkach? "Pytanie o przeszłość często przekłada się na zazdrość o teraźniejszość"

Związki i seks

Tetra images RFTetra Images/Getty Images

Podstawą udanego związku jest szczerość. Czy partner powinien poznać o nas całą prawdę? Czy opowiadanie o dawnych związkach niesie za sobą coś dobrego? Co zrobić, kiedy ukochany lub ukochana chcą wiedzieć wszystko o naszych poprzednich partnerach? Na ten temat rozmawialiśmy z Katarzyną Kucewicz, psychoterapeutką.

Czy rozmawiać z partnerem o poprzednich związkach?

Katarzyna Oleksik, dziendobry.tvn.pl: Często wypytujemy swoim partnerów o ich przeszłość?

Katarzyna Kucewicz, psychoterapeutka: Tak, bardzo często spotykam się z tym w swoim gabinecie. Robią to zarówno osoby dojrzałe, jak i bardzo młode.

Rozmawiać z partnerem o poprzednich związkach?

Teoretycznie wszystkie poradniki mówią, żeby nie dopytywać, nie dociekać. Moim zdaniem zupełnie naturalne jest, że chcemy poznać partnera i dowiedzieć się, jak wyglądało jego życie, zanim się poznaliśmy. Kluczowe znaczenie ma to, po co to robimy. Czy te pytania wynikają z chęci lepszego poznania partnera, czy spowodowane są zazdrością i naszymi obawami. Jeśli kwestia przeszłości i byłych partnerów naszego ukochanego powraca niemal przy każdej rozmowie, to warto się temu przyjrzeć i zastanowić, dlaczego tak się dzieje.

Co może stać za tymi pytaniami?

Przede wszystkim zazdrość i chęć dowartościowania się. Opowiadanie o swoich byłych i pokazanie partnerowi z kim się spotykaliśmy, dla niektórych osób jest próbą podniesienia własnej samooceny. Niekiedy wynika to z potrzeby kontroli sytuacji. Wiele osób jest zazdrosnych o przeszłość ukochanego i porównuje się do jego eks.

Nawet zapewnienia partnera, że jesteśmy dla niego atrakcyjne/atrakcyjni nie pomagają?

Słowa partnera nie mają tu większego znaczenia. Kiedy zapewnia o swoim uczuciu i mówi kobiecie, że mu się podoba i jego była nie ma już dla niego znaczenia, to ona nie potrafi przyjąć tego do wiadomości, bo np. na zdjęciu widzi kogoś, kto nosi ubrania o trzy rozmiary mniejsze niż ona. W jej standardach ta ex jest po prostu ładniejsza. Zapewnienia partnera, że jest inaczej - nic nie zmienią.

Kto częściej rozpamiętuje przeszłość?

Kto wypytuje częściej?

Robią to obie strony, ale niewielka przewaga jest po stronie kobiet.

Dlaczego?

Od małego są oceniane i uczone, że mają być najlepsze i najpiękniejsze. Wypytywanie o byłych partnerów wynika także z tego, że nie czujemy się pewnie ze sobą i w relacji, którą tworzymy. Mamy do siebie miliard zastrzeżeń i to sprawia, że musimy się dowiedzieć, czy poprzednia dziewczyna naszego partnera była ładniejsza od nas, czy ich seks był lepszy od naszego. Ogromna grupa kobiet wychodzi z założenia, że na pewno z poprzednią było mu lepiej i zaraz zostaną porzucone.

Mężczyźni – choć są wyjątki – są dużo bardziej pewni siebie. Raczej myślą o sobie jak o fajnych, atrakcyjnych facetach.

Czy dzięki fajnemu związkowi mogą pozbyć się takiego myślenia?

To zależy. Są kobiety, które mają odpowiednie zasoby i są w stanie to zrobić. Same bez pomocy zdołają się zmienić i uwierzyć, że są wartościowe i atrakcyjne. Jednak ogromna większość będzie potrzebowała wsparcia ze strony psychoterapeuty. Musimy pamiętać, że wypytywanie i zazdrość o przeszłość często przekłada się na zazdrość o teraźniejszość. Nagle kobieta zaczyna być zazdrosna o koleżanki z pracy czy sąsiadkę, która uśmiechnęła się w windzie.

Czy takie wypytywanie będzie się powtarzało w każdej relacji?

Niekoniecznie. Może się zdarzyć, że jeśli kobieta poczuje się bardzo bezpiecznie w danej relacji, może już tego nie robić. Jednak te panie, które mają tę zazdrość wkodowaną w swoje myślenie i postrzeganie związku, dalej będą powielały schemat.

Jak skończyć z niewygodnymi pytaniami?

To jak z tym skończyć?

Jeśli widzimy, że to się powtarza, to rekomenduję psychoterapię. To najlepszy sposób na poradzenie sobie z problemami, które nawracają. Warto także przyjrzeć się poczuciu własnej wartości, bardzo często to właśnie niska samoocena jest źródłem problemu.

A co może zrobić druga strona? Jak uciąć to ciągłe wypytywanie?

Bardzo ważne jest wyraźne stawianie granic. Jeśli tego nie zrobimy, tych pytań będzie jeszcze więcej. Warto także powiedzieć partnerowi, że czujemy się przytłoczeni tymi rozmowami i wywołują w nas duży dyskomfort. Należy pamiętać, że nie jesteśmy zobligowani do tego, aby na nie odpowiadać. W walce z wypytywaniem pomocna będzie metoda tzw. zdartej płyty, czyli ciągłe powtarzanie jednego tekstu, np. "Moja poprzednia dziewczyna była w porządku, ale nie chce więcej o niej rozmawiać". To może sprawić, że ta druga strona w końcu się zniechęci i przestanie zadręczać nas pytaniami.

Bardzo ważne jest, aby osoba wypytywana także o siebie zadbała i być może skorzystała z porady psychoterapeuty, a także rozważyła – jeśli sytuacja jest bardzo trudna, a druga strona nie chce podjąć leczenia – zakończenie związku.

A co w sytuacji, gdy partner w ogóle nie opowiada o swojej przeszłości?

Myślę, że zawsze warto podzielić się z partnerem swoją przeszłością. To pozwoli nam go lepiej poznać. Nie chodzi o to, aby opowiedzieć wszystko ze szczegółami, wystarczy, że przedstawimy mu pewien ogół i przekażemy takie informacje, które mogą mieć wpływ także na naszą ukochaną/ukochanego. Każda relacja przekłada się na to, jak się zachowujemy, jakimi ludźmi jesteśmy. Nadmierna skrytość i zbywanie, gdy pojawiają się pytania o poprzednie związki, może sprawić, że zaczniemy zbytnio fantazjować. Doszukiwać się tajemnic, a to nie są fundamenty dobrego związku.

Zobacz także:

Zobacz wideo: Największe grzechy przeciwko seksualności

Autor: Katarzyna Oleksik

Źródło zdjęcia głównego: Tetra images RF

Pozostałe wiadomości