Burza Emilia paraliżuje Hiszpanię. Zalane ulice i metro

Burza Emilia paraliżuje Hiszpanię. Zalane ulice i metro
Burza Emilia paraliżuje Hiszpanię. Zalane ulice i metro
Źródło: Eva-Katalin/GettyImages
Ulewne deszcze sparaliżowały część Hiszpanii, prowadząc do licznych podtopień i poważnych utrudnień w codziennym życiu mieszkańców. Burza Emilia przyniosła intensywne opady, które zalały ulice, budynki oraz stacje metra, a służby ratunkowe interweniowały setki razy. Choć sytuacja zaczyna się stabilizować, meteorolodzy wciąż ostrzegają przed kolejnymi opadami i apelują o zachowanie ostrożności.

Hiszpania zmaga się z ulewami. Podtopione ulice i stacje metra

Końcówka grudnia przyniosła mieszkańcom Hiszpanii wyjątkowo wymagające warunki pogodowe. Kraj od kilku dni znajduje się pod wpływem burzy Emilia, która szczególnie dotkliwie dała się we znaki we wschodnich regionach. Najintensywniejsze opady wystąpiły w weekend i poniedziałek w rejonie Walencji, gdzie wprowadzono najwyższy stopień ostrzeżeń meteorologicznych, a wiele placówek oświatowych zdecydowało się zawiesić zajęcia.

We wtorek Emilia ponownie dała o sobie znać, tym razem przesuwając się na północny wschód, do Katalonii. Portal Cadena SER informował, że miejscami w 24 godziny spadło ponad 100 litrów na metr kwadratowy.

Najbardziej dotknięta przez ulewne deszcze była gmina Badalona na obrzeżach Barcelony, gdzie suma opadów sięgnęła nawet 120 litrów na metr kwadratowy. Tak gwałtowne opady szybko doprowadziły do podtopień. Woda przedostała się do licznych budynków, zalewając domy, piwnice oraz galerie handlowe. Problemy dotknęły również komunikację miejską, część stacji metra została czasowo wyłączona z użytku, co spowodowało zakłócenia w funkcjonowaniu trzech linii. Intensywne opady wyrządziły także szkody w infrastrukturze, łamiąc drzewa.

Ponad tysiąc interwencji po przejściu burzy Emilia

Skutki burzy Emilia odczuwalne była aż do wtorku. Do godziny 20 służby ratunkowe odnotowały ponad tysiąc zgłoszeń, z czego zdecydowana większość pochodziła z rejonu Barcelonès, obejmującego m.in. Barcelonę i Badalonę. Lokalne władze apelowały do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności i unikanie przemieszczania się, jeśli nie jest to konieczne.

Wieczorem katalońska agencja meteorologiczna Meteocat poinformowała, że obszar najsilniejszych opadów stopniowo przesuwa się na południe. W środę od rana obowiązywały żółte alerty pogodowe na rozległym terenie – od Tarragony przez wspólnotę Walencji aż po Alicante, a także na wyspach Ibiza i Formentera w archipelagu Balearów.

Więcej dowiesz się na tvn24.pl

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości