Biega, by pomagać innym - jego historia poruszyła widzów. Za swoją działalność otrzymał Pozytywkę Dzień Dobry TVN

Pozytywki

Aktualizacja:

Pozytywki Dzień Dobry TVN to wyróżnienie dla tych, którzy swoim sercem dzielą się z innymi, wspierając, pomagając i wywołując uśmiech na twarzy. Laureatem grudniowej Pozytywki został Janusz Bukowski, który nazywany jest "biegowym Jurkiem Owsiakiem" lub po prostu - "biegającym aniołem".

Janusz Bukowski – biegający anioł

Janusz Bukowski jest sportowcem amatorem, działaczem społecznym i pracownikiem warszawskiej gazowni. Choć 65-latek sam nie miał łatwego życia, to od wielu lat udziela się charytatywnie. Dla niego po prostu niemożliwe nie istnieje. Jest między innymi pomysłodawcą imprezy "Wybiegaj sprawność", założycielem stowarzyszenia "Dać siebie innym" oraz laureatem nagrody "Serce dla sportu".

Pan Janusz biega w koszulce z napisem: "Widzieć więcej niż czubek własnego nosa". Na swoim koncie ma około 700 medali.

Historia pana Janusza

Przypomnijmy, że jego życie nie było usłane różami. Jako mały chłopiec został porzucony przez swoich rodziców. Wychowywali go obcy ludzie.

– Brakowało mi przede wszystkim przytulenia, czułości – wspominał Janusz Bukowski.

30 lat temu podjął decyzję, że rozpocznie swoją przygodę z bieganiem, która, jak sam stwierdził - bardzo go zmieniła. Niestety 17 lat temu musiał zmierzyć z kolejną traumą. Wówczas zmarła jego ukochana żona. Mimo że jego świat się zawalił, postanowił się nie poddawać. Co zrobił? Biegał dalej i pomagał innym. Musiał być też silny dla swoich dwóch córek - Moniki i Karoliny.

A co mówią o panu Januszu jego bliscy?

- To jest anioł chodzący po ziemi – oświadczył Bogdan Wasilkiewicz, przyjaciel.

- On nie ma hamulców. Dla niego najważniejsze jest pomaganie. Inspiruje mnie swoją siłą i wolą walki – zadeklarowała córka biegacza, Karolina.

- Zawsze znajdzie jakieś rozwiązanie, nawet w najtrudniejszej sytuacji – dodała Anna Kalinkiewicz, partnerka pana Janusza.

Grudniowa Pozytywka Dzień Dobry TVN

Za swoją działalność pan Janusz otrzymał Pozytywkę DDTVN. To właśnie jego historia urzekła naszych widzów.

- Gdyby nie pandemia, to byśmy cię wyściskali i klepali po plecach w imieniu całej Polski – powiedział Filip Chajzer, przekazując Pozytywkę.

- Aniele nasz kochany, dziękujemy za wszystko, co robisz dla innych. Wielkie gratulacje – dopowiedziała Gosia Ohme.

Pan Janusz, odbierając nagrodę, nie ukrywał wzruszenia.

- Robiąc coś, człowiek nie myśli o nagrodach. A tu ktoś pomyślał. Dziękuję bardzo wszystkim, którzy oddali na mnie głos – oznajmił.

Gdy emocje opadły, Filip Chajzer zapytał wprost, czy pomaganie uzależnia.

- Myślę, że tak. Ktoś pije alkohol, pali papierosy, a to szkodzi. W moim przypadku jest tak, że jak ja mam ten 'narkotyk" w postaci pomagania, to pomagam i innym, i sobie. Uciekam od swojego wnętrza i widzę innych ludzi, a w obecnych czasach to trudne. Mamy taki parawan: praca, zarobki, a nie widzimy tej największej wartości, czyli tego drugiego człowieka. W tym pędzie widzimy tylko siebie – odpowiedział.

Pan Janusz swoją postawą chce udowadniać, że życiowe trudności można przekuć w coś dobrego, zamiast szukać zemsty. Skupił się na pomaganiu bezdomnym i niepełnosprawnym. Oprócz tego jest krwiodawcą i zaraża wszystkich dookoła, by nie przechodzić obojętnie obok ludzkiej krzywdy.

Gratulujemy!

Zobacz też:

Bruno laureatem "Pozytywki Dzień Dobry TVN". Zwycięzca pokazał, jak zrobić ozdoby choinkowe z mleka

Pozytywka dla małych strażaków. "Uczymy ich, żeby pomagali ludziom"

Straż pożarna pomaga w czasie pandemii. "Dojeżdżamy na wskazane miejsce i podejmujemy czynności ratujące życie"

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Autor: Dominika Czerniszewska

Reporter: Szymon Brózda

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący: