Gwiazdy

Renata Dancewicz w duecie z psem Myszkinem. "W pierwszych latach naszego pożycia widział ze 40 filmów"

Gwiazdy

Autor:
Dominika
Czerniszewska
Renata Dancewicz z psem Myszkinem - telewizyjny duet
Renata Dancewicz z psem Myszkinem - telewizyjny duet Dzień Dobry TVN
wideo 2/6
Dzień Dobry TVNRenata Dancewicz z psem Myszkinem - telewizyjny duet

Renata Dancewicz została ambasadorką Fundacji Towarzystwo Weterynaryjne. Jej celem jest otaczanie opieką zwierząt, których właściciele są w trudnej sytuacji materialnej. Dlaczego aktorka zdecydowała się pomóc? Jak poznała swojego psa? O tym opowiedziała w Dzień Dobry TVN.

Renata Dancewicz z Myszkinem

Renata Dancewicz w Dzień Dobry TVN gościła ze swoim psiakiem Myszkinem. Znalazła go kilka lat temu na parkingu. Czworonóg był bezpański, więc aktorka postanowiła go przygarnąć i otoczyć opieką. Od tamtego czasu pupil towarzyszy jej na każdym kroku. Przypadkowo zadebiutował też w serialu "Na Wspólnej" - po prostu wszedł w kadr.

- Miał takie wejście, że przegryzł jakiś kabel od kamery. Na szczęście nie wywołał spięcia. Nic mu się nie stało. Chłopcy mi powiedzieli: "Bogu dzięki, że był to zielony kabel", bo za szary musiałabym bardzo zabulić - zaśmiała się aktorka.

Dziś Myszkin jest prawdziwym gwiazdorem, podróżnikiem i kinomanem.

- W pierwszych latach naszego pożycia widział ze 40 filmów. Dlatego że jak tracił mnie z pola widzenia, to wpadał w popłoch - dopowiedziała z uśmiechem gwiazda.

Renata Dancewicz ambasadorką Fundacji Towarzystwo Weterynaryjne

Gdy pewnego dnia Myszkin zachorował i przez trzy dni leżał w lecznicy, Renata Dancewicz spotkała w niej seniorkę, która ze wszystkich sił starała się uratować swojego pupila.

- Często widziałam tam panią, która przychodziła ze swoją sunią. (...) Widać było, że to już jej [suni - przyp.red] ostatnia prosta. Dla tej pani ten pies był całym światem i ona wzięła pożyczkę, żeby leczyć tego psa. Weterynarze już od dawna są sprywatyzowani. Są bardzo świetni, ale są bardzo drodzy. Kiedy uświadomiłam sobie, że ten piesek zaraz umrze, a ta pani zostanie z długiem i z tej nieszczęsnej emerytury niewielkiej czy renty będzie cały czas musiała płacić, to aż zrobiło mi się tak nieprzyjemnie - opowiadała aktorka.

Później do Renaty Dancewicz zadzwonił pan Arkadiusz z Fundacji Towarzystwo Weterynaryjne z propozycją, by została ambasadorką. - Powiedział mi, że zajmują się leczeniem zwierząt ludzi, których na to nie stać i gromadzą bank karmy, czyli pozyskują jedzenie dla psów i potem rozdzielają. Oczywiście nie mogłam powiedzieć nie - przyznała gościni Dzień Dobry TVN.

Właściciele potrzebujący pomocy wszystkie informacje odnajdą na stronie towarzystwoweterynaryjne.org. Z kolei do osób, które chciałyby wesprzeć Fundację, aktorka zwróciła się z prośbą.

Zbliża się okres rozliczeniowy i liczymy na to, że trochę ludzi wspomoże nas i ten słynny 1 % zasili konto Fundacji

Posłuchaj całej rozmowy z aktorką w materiale wideo.

Nie widziałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl.

Zobacz też:

Autor:Dominika Czerniszewska

Źródło zdjęcia głównego: Mateusz Jagielski/East News

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości