Maciej Maleńczuk jedną z piosenek chciał dać Krzysztofowi Krawczykowi. "Straciłbym taki hit"

00007000 (1)
Legendarny rytm Krakowa – 40 lat Püdelsów
Źródło: Dzień Dobry TVN
Cztery dekady na scenie, setki koncertów i niezapomniane hity - tak wygląda historia zespołu Pudelsi. Jakie były początki? O trasach koncertowych, szalonych imprezach, zakochanych fankach i powstawaniu kultowych przebojów opowiedzieli członkowie i przyjaciele grupy.

Pudelsi świętują 40-lecie działalności

Zespół Pudelsi obchodzi w tym roku jubileusz 40-lecia, a przez cztery dekady w grupie przewinęło się kilkudziesięciu muzyków. Choć w ciągu lat zespół przeszedł wiele zmian, wciąż zachowuje swój charakterystyczny styl.

Pięć lat temu fundamenty grupy zachwiała śmierć kluczowego członka, Andrzeja "Pudla" Bieniasza. Od 15 lat wokalistą Pudelsów jest Piotr Foreman-Foryś, a wcześniej przez wiele lat sceną rządził Maciej Maleńczuk.

- Któregoś dnia w rynku zobaczyliśmy chłopaka tupiącego wielkim buciorem w trotuar, grającego na gitarze i śpiewający piosenkę o Krakowie. I Pudel zaproponował mu: słuchaj, nie pograłbyś z Pudelsami? A Maciek powiedział: mogę, ale musi być więcej czadu. No i był czad przez ładnych parę lat - mówiła Beata Bieniasz, żona Andrzeja "Pudla" Bieniasza.

Jak początki współpracy wspomina Maciej Maleńczuk?

- Wparowałem na scenę na kompletnego bezszczela. Dla mnie scena to było takie łatwe. Trudne to było zagrać w godzinie 14 na rynku, ryzykując, że cię zaraz zawiną, zacząć drzeć mordę i śpiewać jakieś piosenki w komunizmie, gdzie wszyscy idą z jakimiś torbami, jest szaro-buro i ponuro - opowiadał wokalista.

Pudelsi i piosenki, które stały się hitami

Przełomowym momentem w karierze zespołu było dołączenie Kory.

– Był wielki skok, kiedy Kora przyszła do nas i powiedziała: Słuchajcie, nagrywamy płyty. Płyta powstała w 1988 roku i cały czas jest aktualna - podkreślił Paweł Mąciwoda-Jastrzębski, były basista Pudelsów.

Z undergroundowego, krakowskiego zespołu Pudelsi wyskoczyli niczym "diabeł z pudełka" dzięki hitowi "Uważaj na niego", który wyniósł ich do mainstreamu i pozwolił złapać ogromny łyk powietrza, dając szansę na szerszą karierę.

- "Uważaj na Niego" chciałem dać Alicji Janosz, bo miałem tekst, nie wiedziałem, co z nim zrobić. Nie chciała wziąć. To był jedyny raz w mojej historii, kiedy mieliśmy pierwsze miejsce na liście przybojów. "Dawną dziewczynę" chciałem dać Krawczykowi, a Krawczyk już płytę zamknął. Straciłbym taki hit – przyznał Maciej Maleńczuk.

Pudelsi - życie w trasie, imprezy i fani

Cztery dekady na scenie to nie tylko muzyka, ale też życie w trasie i intensywne doświadczenia poza sceną.

- Jeżeli chodzi o atmosferę w zespole, był to okres błędów i wypaczeń. Byliśmy naprawdę zgraną bandą imprezowiczów, a jednocześnie mieliśmy coś więcej do powiedzenia. Ciemna, młodopolska atmosfera – to wszystko zawsze mnie pociągało w Pudelsach i w tamtym czasie było bardzo silnie obecne - zaznaczył Olaf Deriglasoff, były basista zespołu,

Nieodłącznym elementem życia zespołu był bus koncertowy, który, jak przyznają członkowie, był najbardziej newralgicznym miejscem grupy. - Co się działo w busie, to zostaje w busie. O szczegółach już raczej nie powiem – stwierdził jeden z muzyków.

Pudelsi mogli też liczyć na wiernych fanów, którzy aktywnie uczestniczyli w koncertach i tworzyli wyjątkową atmosferę.

- Podkochiwały się te dziewczyny okrutnie w naszych chłopakach. Nie da się ukryć - przyznała Beata Bieniasz, żona Andrzeja "Pudla" Bieniasza.

Rodzinna atmosfera w zespole Pudelsi

Pudelsi to nie tylko muzyka, to również silne więzi między członkami zespołu i ich rodzinami.

- To nie byli tylko koledzy z pracy, tylko byliśmy przyjaciółmi. Przyjaźniliśmy się całymi rodzinami, spędzaliśmy czas razem. Oczywiście, że jeżeli ktoś popadał w jakieś tarapaty życiowe, to wszyscy byliśmy tam jakoś razem, wspieraliśmy się nawzajem – zaznaczyła Beata Bieniasz.

Rodzinne więzi zespołu zostały wystawione na ciężką próbę, gdy Andrzej Bieniarz zachorował na rzadką odmianę chłoniaka. Mimo leczenia zmarł w styczniu 2021 roku

- Pudel zostawił po sobie spuściznę nie tylko taką autorską, ale też zostawił trzydzieści gitar, kilkanaście wzmacniaczy. Niestety żadne z naszych dzieci nie poszło w stronę muzyki, ale od dwóch i pół roku mamy Antonia, który dzisiaj był pierwszy raz na próbie Pudelsów. Bardzo mu się podobało, więc mam nadzieję, że może te gitary dziadka znajdą ręce wreszcie, które na nim będą grać – podsumowała Beata Bieniasz.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości