To tu rodziły się legendy polskiego rocka. "Wygranie Jarocina to zdobycie Mount Everestu"

Festiwal w Jarocinie - to tam rodziły się legendy rocka
Jarocin – mekka wolności w szarej Polsce
Źródło: Dzień Dobry TVN
W czasie, gdy świat przedzielony był żelazną kurtyną, nad Wisłą odbywała się co roku jedna z najbardziej wolnościowych imprez muzycznych w Europie. Mowa o festiwalu w Jarocinie. Wróciliśmy do niego pamięcią razem z Kazikiem Staszewskim, Anją Orthodox oraz z Sidneyem Polakiem.

Jarocin - początki legendarnego festiwalu

Jarocin był w latach 80. mekką wolności. 44 lata temu wystartował tam pierwszy Ogólnopolski Przegląd Muzyki Młodej Generacji.

- Na początku to był lokalny przegląd, jakich było wiele - opowiada w materiale Dzień Dobry TVN Sebastian Pluta z Muzeum Regionalnego w Jarocinie.

- Przyjeżdżały zespoły z całego kraju. To był jedyny chyba przegląd, który istniał przez pełne dziesięciolecie - wspomina dziennikarz muzyczny Leszek Gnoiński.

W wielkopolskim przeglądzie potencjał dostrzegł producent telewizyjny Walter Chełstowski, który razem ze swoimi współpracownikami zamierzał przekształcić jarocińską imprezę w duży rockowy festiwal pod szyldem Ogólnopolskiego Festiwalu Muzyki Młodej Generacji. Impreza w zupełnie nowej formie wystartowała 6 czerwca 1980 roku. Podczas wydarzenia grały takie zespoły jak Maanam, Kasa Chorych czy Turbo.

- Jarocin był jednym z najbardziej kolorowych miejsc na mapie Polski - ocenia Gnoiński. - To był największy festiwal w tej części Europy - twierdzi Krzysztof Skiba. - Nagle w tym zniewolonym kraju wewnątrz ogrodzonego terenu była wolność - zaznacza Tomasz Lipiński z zespołu Tilt.

Co roku na jarociński festiwal przyjeżdżało ponad 20 tysięcy uczestników. Jak obecnie wygląda miejsce, w którym odbywał się festiwal? Sprawdź w reportażu Szymona Brózdy dla Dzień Dobry TVN. Materiał został umieszczony na górze strony.

Festiwal w Jarocinie - miejsce, w którym rodziły się legendy rocka

O kulisach festiwalu wiedzą najwięcej muzycy, którzy mieli okazję kilkukrotnie występować w Jarocinie. Jak wspominają lata świetności tego muzycznego wydarzenia? - Dla młodego zespołu wygranie Jarocina to było zdobycie Mount Everestu. Już nic wyżej nie ma - komentuje w Dzień Dobry TVN Anja Orthodox.

- Ja w Jarocinie wielokrotnie w różnych rolach byłem. Pamiętam ten festiwal z punktu widzenia takiej młodej, licealnej kapeli (...) i ta kapela żyła tym, że chcieliśmy się dostać do Jarocina. Też chyba nawet jakąś nagrodę publiczności dostaliśmy. To był początek lat 90. I wtedy ten Jarocin był przepustką, sposobem na to, żeby Polska się dowiedziała o twojej twórczości. Ale bardzo szybko też zobaczyłem, jak wygląda granie na głównej scenie, bo jako muzycy zespołu T.Love na początku lat 90. żeśmy grali nawet dwa koncerty podczas jednego festiwalu - zaznacza Sidney Polak.

Kazik Staszewski ma jednak nieco inne, mniej pozytywne wspomnienia z festiwalem w Jarocinie. Muzyk spotkał się niegdyś z dużą cenzurą. O szczegółach opowiedział w Dzień Dobry TVN. Sprawdź w materiale poniżej.

Kazik Staszewski, Anja Orthodox, Sidney Polak
Festiwal w Jarocinie – tam rodziły się legendy rocka
Źródło: Dzień Dobry TVN

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki oraz Dzień Dobry TVN Extra znajdziesz też na Player.pl

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady. 

Zobacz także: