Gwiazdy

Kinga Korta pracowała w pubie, a Helena Deeds była sprzątaczką. Trudne początki Żon Hollywood

Gwiazdy

Kinga Korta i Helena Deeds prowadzą dzisiaj bardzo wystawne życie. Obie są kobietami sukcesu i mogą pozwolić sobie na luksus. Nie zawsze jednak w ich życiu było kolorowo. Zanim stały się "Żonami Hollywood" prowadziły przyziemne życie. - Moja historia nie była historią Kopciuszka, bo wszyscy byli równi - powiedziała Kinga. - Jak jesteś dzieckiem, nie czujesz, że jesteś biedny - dodała Helena.

Kinga Korta i Helena Deeds zaistniały w programie "Żony Hollywood". Od ostatniego sezonu minęło już kilka lat, ale ich przyjaźń nadal trwa. Charyzmatyczne uczestniczki do dziś mają rzeszę fanów i budzą ciekawość mediów. Każdy chciałby poznać kulisy życia prywatnego obu pań. W rozmowie z Oskarem Netkowskim z serwisu dziendobry.tvn.pl opowiedziały, jak wyglądał ich start w dorosłość.

Kinga Korta i Helena Deeds - gdzie pracowały?

Kinga Korta od kilku lat mieszka w Los Angeles. Projektuje biżuterię, a jej wielką pasją są wyżły weimarskie. Ponadto gwiazda zajmuje się coachingiem. Jej mężem jest amerykański biznesmen Chet. Gwiazda zdradziła, czym zajmowała się, zanim doszła do poziomu życia, którym może się obecnie cieszyć.

- Miałam swoje kwiaciarnie w Warszawie, a wcześniej mieszkałam w Londynie - pracowałam w pubie i w salonie fryzjerskim. W tamtych czasach człowiek naprawdę chciał bardzo wyjechać z Polski, z tego czarno-białego życia. Moja historia nie była historią Kopciuszka, bo wszyscy byli równi - wspominała Kinga Korta.

Helena Deeds i jej partner Rodrigo Iglesias zajmują się sprzedażą nieruchomości w Stanach Zjednoczonych. To pozwala im na dostatnie życie. Jednak nie zawsze tak było: - A ja się czuję jak Kopciuszek. Od dziecka musiałam pracować. Zbierałam truskawki i jagody, dostawałam 5 zł. Zajmowałam się też młodszą siostrą. Jak jesteś dzieckiem, nie czujesz, że jesteś biedny. Moje dzieciństwo było biedne, ale szczęśliwe - opowiadała Helena.

Kinga Korta i Helena Deeds o życiu w luksusie

Zarówno Kinga, jak i Helena stały się inspiracją dla wielu kobiet. Obie pozornie mają wszystko - miłość, pieniądze, popularność i życie na wysokim poziomie. Wiele osób zastanawia się, czy gwiazdy muszą trudzić się codziennymi czynnościami.

- Nie pytaj mnie, ile co kosztuje, bo jak wchodzę do sklepu to po prostu biorę. Nie wiem, ile kosztuje masło i cukier. Na co dzień nie muszę chodzić do sklepu, ale jak trzeba, to obiorę ziemniaki czy wrzucę naczynia do zmywarki. I pampersa dziecku zmienię... - odparła Kinga Korta.

- Ja byłam Kopciuszkiem, więc żadnej pracy się nie boję. Robię wszystko, co trzeba. Wszystko to, co normalna kobieta robi w życiu - podsumowała krótko Helena Deeds.

Zobacz też:

Autor: Oskar Netkowski

Reporter: Oskar Netkowski

Pozostałe wiadomości