Gwiazdy

Blanka Lipińska: "Jestem zrobiona na tyle, na ile mnie stać. Na zabiegi wydałam kilkadziesiąt tysięcy złotych”

Gwiazdy

Aktualizacja:

Chyba nikt z nas nie lubi swoich zdjęć sprzed laty. Bywa, że upływ czasu jest naszym sprzymierzeńcem. W studiu Dzień Dobry Wakacje gościliśmy Sylwię Bombę, Iwonę Węgrowską, Blankę Lipińską i Macieja Jachowskiego. Nasi goście mają odwagę, by pokazać jak wyglądali kilka lat temu. Opowiedzieli nam również o swojej metamorfozie. Czy dziś są w pełni zadowoleni z siebie?

Problemy z wagą

Blanka Lipińska, autorka bestsellerowych książek, o których mówi się, że są polskimi odpowiednikami „50 twarzy Greya” przyznała, że w szczycie swojej formy ważyła prawie 84 kg.

Co gorsza, nosiłam wtedy czarne włosy z odcieniem granatu. To był trudny czas dla moich włosów i myślę, że dla mojego otoczenia też.

Blanka dodała, że:

Moja próżność nie pozwoli mi już nigdy doprowadzić się do takiego stanu kiedy byłam grubą świnką z czarnymi włosami. Dieta stała się dla mnie stylem życia.

Z nadwaga musiały też walczyć Iwona Węgrowska i Sylwia Bomba.

Był czas, że miałam okres buntu związany z moim wyglądem, ale nie potrafiłam sobie wtedy z tym poradzić i podjąć walkę z nadwagą. Całe życie ważyłam 80-90 kg, nosiłam rozmiar 44, przyzwyczaiłam się do siebie. Wszystko zaczęło się i zmieniło od momentu, gdy wzięłam pierwszy raz udział w programie Gogglebox na antenie TTV. Gdy zobaczyłam siebie na ekranie ponad 4 lata temu w 1 odcinku tego programu zwyczajnie rozpłakałam się. Wynajęłam trenera, wykupiłam dietę, chciałam podejść do tego profesjonalnie i po 3 miesiącach systematycznej, ciężkiej harówki.... Przytyłam 6 kg. Poszłam do endokrynologa. Zrobiłam badania i okazało się ze mam insulinooporność. Jednak ciężką pracą w ciągu dwóch lat zrzuciłam 25 kg.

- przyznała Sylwia.

Metamorfoza

Blanka Lipińska nigdy nie ukrywała, że jest zwolenniczką medycyny estetycznej. W rozmowie z Basią Pasek przyznała się do wielu operacji plastycznych. Dziś w studiu Dzień Dobry Wakacje pisarka dodała:

By wyglądać tak jak teraz wydałam kilkadziesiąt tysięcy złotych. Zawsze chciałam mieć szczupłą twarz. Moja maja ma piękną, pociągłą twarz. Zrobiłam sobie operację wycięcia torebek tłuszczowych z policzków. Nigdy nie będę udawać, że mam dietę zmieniającą rysy twarzy. Jestem zrobiona na tyle, na ile było mnie stać. Na tyle, ile uznałam, że będę wyglądać jeszcze w miarę naturalnie, by nie przypominać „kobiety-kota”.

Zobacz też:

Pozostałe wiadomości