Gorące tematy

Dziecko jest w trakcie próby samobójczej. Rodzic: "Nie teraz, bo za chwilę goście przyjdą"

Gorące tematy

Autor:
Daria
Pacańska
Reporter:
Daria Pacańska
Inspirujące kobiety. Michalina Kulczykowska z fundacji Dajemy Dzieciom Siłę
Inspirujące kobiety. Michalina Kulczykowska z fundacji Dajemy Dzieciom Siłę
wideo 2/6

Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111 działa bez przerwy o każdej porze dnia i nocy. Połączenia przychodzące odbierane są co dwie minuty. Nawet dwa, trzy razy dziennie dzwoni dziecko, które jest w trakcie próby samobójczej. Jak przebiegają te dramatyczne rozmowy? O tym Michalina Kulczykowska, psycholożka i konsultantka Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, opowiedziała w cyklu "Inspirujące kobiety".

Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111

Michalina Kulczykowska jest psycholożką i od sześciu lat konsultantką telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111. Zadzwonić może do niej każdy młody człowiek, który potrzebuje rozmowy i pomocy w trudnej sytuacji w domu czy w szkole. Dzwonią też dzieci w trakcie próby samobójczej.

- Takich przypadków mamy coraz więcej. Obserwujemy, że w trakcie pandemii się to zwiększyło. Takie sytuacje mamy dwa, trzy razy dziennie, że dzieci dzwonią w takiej sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia. Najczęściej są to właśnie próby samobójcze. Dzwonią osoby, które mówią o tym, że przed chwilą wzięły np. dużą ilość tabletek albo stoją gdzieś na wysokim dachu i myślą o tym, żeby zakończyć swoje życie - opowiada Michalina Kulczykowska.

W takich sytuacjach najważniejsze jest zdobycie informacji, gdzie aktualnie znajduje się dziecko. W ciągu 13 lat działalności fundacji wszyscy, do których wysłano pomoc, zostali uratowani.

Nasza rozmówczyni podkreśla, że jest niewiele miejsc, gdzie w trudnej sytuacji mogą zadzwonić dorośli, dlatego wielokrotnie się zdarza, że z infolinią 116 111 kontaktują się także starsi.

- Jeżeli dzwonią i mówią, że chcą porozmawiać, to my szukamy miejsc, gdzie osoby dorosłe mogą skorzystać z takiej pomocy. Jeśli dzwonią w sytuacji zagrożenia, to wtedy oczywiście im pomagamy niezależnie od tego, ile dana osoba ma lat - tłumaczy Michalina Kulczykowska.

- W moim doświadczeniu jest wiele takich rozmów z dziećmi, które dzwonią przerażone i chcą temu zapobiec, chcą to cofnąć, nie wiedzą co zrobić i mam poczucie, że wtedy łatwiej uzyskać od nich informację, gdzie są, żeby wysłać do nich pomoc. Kiedy dzwonią osoby dorosłe, to niestety mam poczucie, że potrzebują towarzyszenia, ale że ta decyzja już zapadła i oni nie chcą się przed nią cofnąć, chcą żeby ktoś im towarzyszył w tym umieraniu. To dla mnie jako konsultanta jest niesamowicie trudne, bo jestem nastawiona na pomoc, na ratowanie życia, więc nie jestem w stanie pogodzić się z tym, że miałabym komuś towarzyszyć w umieraniu - przyznaje psycholożka.

Zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży

Michalina Kulczykowska zaznacza, że rodzice bardzo różnie reagują na fakt, że ich dziecko poszukuje wsparcia i pomocy. Bardzo często wykazują się zupełnym niezrozumieniem problemów, jakie ma ich pociecha.

- Jeśli chodzi o te sytuacje interwencyjne, to są sytuacje, gdzie rodzic się dowiaduje, że dziecko dzwoniło, bo jeżeli przyjeżdża karetka, coś się dzieje, to rodzic się dowiaduje, bo musi się dowiedzieć. Zdarzały się sytuacje, gdzie rodzice dzwonili i mówili: "dziękuję, uratowaliśmy mojemu dziecku życie". A zdarzały się sytuacje, że rodzice dzwonili i byli wręcz wściekli, że tę pomoc zapewniliśmy dziecku, bo np. nie dociera do nich, że dziecko potrzebuje pomocy - wspomina konsultantka. - Zdarzało mi się mówić rodzicowi, że dziecko jest w trakcie próby samobójczej, że wzywam karetkę, a rodzic mówił, że "nie teraz, bo za chwilę goście przyjdą" - dodaje.

Rodzice i nauczyciele w sprawie bezpieczeństwa dzieci mogą dzwonić także pod numer 800 100 100. Infolinia ta działa od poniedziałku do piątku od godziny 12 do 15.

Fundacja TVN i Centrum Zdrowia Dziecka budują Centrum Psychiatrii dla Dzieci i Młodzieży

To pierwsze takie miejsce w Polsce.

- Sytuacja psychiatrii dziecięcej w Polsce jest dramatyczna, tych miejsc w szpitalach brakuje, miejsc do specjalistów brakuje. Myślę, że takie miejsce będzie niezwykle potrzebne i na pewno oblegane - podkreśla Michalina Kulczykowska.

Zobacz także:

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Autor:Daria Pacańska

Reporter: Daria Pacańska

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN Online

Pozostałe wiadomości