Gwiazdy

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Marta podsumowała udział w programie. "Wolę nie ranić słowem"

Gwiazdy

Autor:
Justyna
Piąsta
Marta Podbioł

Marta Podbioł wzięła udział w 8. edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia". W programie jej mężem został Maciej Mikołajczak. W trakcie trwania telewizyjnego eksperymentu oboje zgodnie podjęli decyzję o rozwodzie. Uczestniczka po emisji finałowego odcinka oceniła swoją przygodę w show. Na kogo zawsze mogła liczyć?

"Ślub od pierwszego wejrzenia 8" - Marta Podbioł

Marta Podbioł zgłosiła się do programu "Ślub od pierwszego wejrzenia", ponieważ chciała znaleźć partnera, z którym mogłaby spędzić resztę życia. Jej mężem został Maciej Mikołajczak, który podobnie jak Marta, marzył o posiadaniu drugiej połówki i ustatkowaniu. Tuż po weselu nowożeńcy zorientowali się, że nie nadają na tych samych falach. Maciej inaczej wyobrażał sobie swoją przyszłą żonę i sugerował Marcie, że powinna inaczej się ubierać, nosić bardziej kobiece stroje i buty na obcasie. Ona zaś zgryźliwie reagowała na komentarze i zaczęła się zamykać w sobie.

"Ślub od pierwszego wejrzenia"

Ach, co to był za ślub
Ach, co to był za ślub Dzień Dobry TVN
wideo 2/4

Po powrocie z podróży poślubnej oboje nie mieli wątpliwości, że więcej ich dzieli niż łączy i nie zbudują trwałej relacji. Mimo konsultacji z psychologiem, nie zależało im na ratowaniu małżeństwa. Ostatecznie Marta przestała odbierać telefony od męża i nie odpisywała na wiadomości, a Maciej skupił się na swojej codzienności i pracy. W dniu decyzji, po miesiącu trwania telewizyjnego eksperymentu, bezapelacyjnie ogłosili, że chcą się rozwieść.

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Marta wspomina udział w programie

Po emisji finałowego odcinka Marta Podbioł podsumowała na Instagramie swoją przygodę.

- Poprzednia wersja sprostowania wylądowała w koszu... Wolę nie ranić słowem i pewne rzeczy przemilczeć. Mieć spokój, niż mieć rację... Uff... No więc podsumujmy. Sam udział w programie "Ślub od pierwszego wejrzenia" był dla mnie niesamowitym doświadczeniem. Potem, od września do teraz, podczas emisji również doświadczyłam nowych dla mnie emocji i rzeczy. Zmierzyłam się z ogromem negatywnych opinii ludzi, którzy mnie nie znają, ale też dostałam od ogromu ludzi dla mnie obcych tyle wsparcia, że jakoś to się pięknie zatarło i pozwoliło mi na przejście przez medialny szum z dystansem - wyznała.

Udział w "Ślubie od pierwszego wejrzenia" był dla niej cenną lekcją. Marta podziękowała swoim bliskim za to, że zawsze mogła na nich liczyć.

- Dowiedziałam się też dzięki temu o sobie, że nie jestem miękka jak kaczuszka, a raczej stałam się silniejsza i przekonana, że chociaż słowa ranią to mogą też zahartować i (o ironio) wzmocnić. Nie będzie tutaj dzisiaj mojej "rzewnej" historii, za to będzie z mojej strony dużo podziękowań. W pierwszej kolejności dziękuję moim rodzicom. Za to, że nawet jeśli przychodzą mi do głowy najbardziej karkołomne pomysły, to są przy mnie. Dziękuję moim przyjaciołom i rodzinie. Najbardziej było widać ich wsparcie, w momencie, kiedy wypełnili całą salę ślubów. Wiedziałam, że jesteście za moimi plecami i doceniam to. Dzięki Wam to było naprawdę świetne wesele. (...) Dziękuję ekipie TVN, za fajną relację i przygodę, dzięki atmosferze, jaką wprowadzaliście, kamera nie była taka straszna i mogłam czuć się komfortowo, pomimo oka wielkiego brata - podkreśliła uczestniczka.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Justyna Piąsta

Źródło zdjęcia głównego: Player.pl

Pozostałe wiadomości