Sarsa szczerze o swojej chorobie. "Tajemnicze i podstępne schorzenie"

Sarsa
Sarsa w alternatywnej odsłonie
Źródło: Dzień Dobry TVN
Sarsa od ponad dekady podbija listy przebojów. Gwiazda wylansowała single, które bywają nieodłącznym elementem imprez. Piosenkarka zdobyła się na szczerość i wyznała, że miała poważne problemy ze słuchem. Jak czuje po zabiegu?

Sarsa - kariera muzyczna

Sarsa, czyli Marta Markiewicz, od dziecka była związana ze śpiewaniem. Karierę artystyczną rozpoczęła oficjalnie w 2010 roku. Udział w kilku talent show zapewnił jej rozpoznawalność i fanów. W 2015 roku pojawił się jej debiutancki singiel zatytułowany "Naucz mnie".

28 sierpnia 2015 roku wyszedł pierwszy album Sarsy pt. "Zapomnij mi". Krążek szybko został drugim najlepiej sprzedającym się longplayem w Polsce. Kolejne płyty piosenkarki to "Pióropusze" (2017), "Zakryj" (2019), "Prolog 5 minut" (2022), "Epilog 5 minut" (2023) i "*jestem Marta" (2023). Teraz artystka promuje nową twórczość, w której odsłania przed fanami informacje o chorobie.

Sarsa - problemy ze słuchem

Mijający rok Sarsa postanowiła zakończyć szczerym wyznaniem. O tym, co ją spotkało, poinformowała nie tylko w swojej twórczości, ale także w najnowszym wpisie na instagramowym profilu. Piosenkarka przetrwała trudny czas i dzisiaj znowu cieszy się muzykowaniem.

- "Jak Beethoven słyszę mniej coraz.. choć aż za dobrze diagnozę, że to otoskleroza". "Epilog 5 minut", czyli pięć minut szczerych wyznań podsumowujących rok 2023. I tak poszło w świat m.in. trudne przyznanie się, że od około 10 lat cierpię na tajemnicze i k...o podstępne schorzenie związane ze słuchem... Od 16 roku życia gram koncerty, nagrałam 5 solowych albumów, współtworzyłam wiele muzycznych projektów. Całe życie podążałam za entuzjazmem jaki daje mi muzyka. Tak bardzo kocham to, co robię, że nie zauważyłam, że... głuchnę - zaczęła artystka. - Gdy nagrywałam Epilog, byłam przed zabiegiem. Dzisiaj mogę odetchnąć z ulgą (...) Dzięki tytanowej zastawce w uchu mam wrażenie, że słyszę jak brzmią poszczególne kolory światła. Po zdjęciu opatrunków rozpłakałam się - nie wiedziałam, że tak można słyszeć... Gdy w kwietniu dostałam ostateczną diagnozę to... heh... powiedzmy, że nie byłam 100% zuch dziewczyną. Ale podniosłam się. Zaczęłam obśmiewać tę chorobę i robić swoje. I tak z radością zagrałam koncerty letnie i praktycznie w dwa miesiące nagrałam album *jestem marta. (...) Paradoksalnie, z postępem choroby coraz wyraźniej słyszałam swój wewnętrzny głos - czytamy.

Fani okazali wokalistce mnóstwo wsparcia.

- Jesteś Zuch dziewczyna. Bądź zdrowa, dużo zdrówka. I dzięki za prawdę i szczerość. A to w muzyce jest bardzo ważne - napisał jeden z nich. - Jesteś niesamowita. Wspaniałe jest to, co piszesz, tworzysz. Trzymam kciuki - dodał ktoś inny.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także: