Gwiazdy

Kora we wspomnieniach przyjaciółek. "Chłopców z zespołu odziała w spódniczki"

Gwiazdy

Dzien Dobry TVNPiotr Blawicki / East News

Mijają trzy lata od śmierci Kory. W związku z rocznicą, przyjaciółki wokalistki - Magdalena Środa i Henryka Bochniarz, udzieliły wywiadu, w którym wspominają zmarłą 28 lipca 2018 roku artystkę. Nie zabrakło zarówno wzruszających, jak i zabawnych momentów.

Rocznica śmierci Kory

Kora zmarła w wieku 67 lat, po pięcioletniej walce z chorobą nowotworową. Uwielbiana przez fanów artystka odeszła 28 lipca 2018 roku w swoim domu na Roztoczu. O śmierci piosenkarki poinformowała jej przyjaciółka prof. Magdalena Środa, która towarzyszyła gwieździe w ostatnich chwilach. Z okazji zbliżającej się rocznicy śmierci gwiazdy na łamach "Wysokich Obcasów" ukazała się rozmowa filozofki z Henryką Bochniarz. Obie wspominały swoją niezwykłą relację z Korą. W pamięci przyjaciółek szczególnie zapisał się występ piosenkarki na I Kongresie Kobiet.

- Była ubrana w czarny golf, czarne dżinsy, prawie bez makijażu, a swoich chłopców z zespołu odziała w spódniczki - opowiada Henryka Bochniarz. Za strojami mężczyzn stała naczelna zasada wydarzenia.

- Bo na kongres miały wstęp tylko kobiety. Na scenie Kora była naturalna, a w tamtych czasach miała sporo krągłości, których nie ukrywała. Dziewczyny były zachwycone! Na scenie stała Kora taka jak my, a nie jakieś wymalowane spaghetti - dodaje Magdalena Środa.

Kora i jej poglądy

Kora zyskała sympatię fanów nie tylko z uwagi na swoją twórczość, ale również na bezkompromisowe podejście do wielu spraw i otwartość w wyrażaniu niejednokrotnie kontrowersyjnych poglądów.

- Nie znosiła żadnych prawnych ograniczeń kobiecej wolności, których obfitość pojawiała się w Polsce, tak jakby panowie nie potrafili rządzić bez znajdywania sobie podwładnych i niewolnic - mówi Magdalena Środa. - Dziś byłaby ze Strajkiem Kobiet, tak jak zawsze była za wszystkimi postulatami Kongresu Kobiet - twierdzi.

Henryka Bochniarz jest przekonana, że taka postawa ma swoje źródło w niełatwym dzieciństwie piosenkarki.

- Sama doświadczyła przemocy seksualnej, była przecież molestowana. Wyśpiewała to w tragicznie przepięknej piosence „Pan od św. Szczepana" - przypomina przyjaciółka piosenkarki. - Przeciwstawiała się przemocy wobec kobiet, nierównościom na rynkach pracy. Tyle że nie lubiła organizacji, żadnych działań stadnych. Ot, indywidualistka - zaznacza.

Również Magdalena Środa dopatruje się wpływu trudnej przeszłości na twórczość gwiazdy.

- Jej feminizm szedł w parze z silnym antyklerykalizmem - stwierdza filozofka. - Bo trudno powiedzieć, że była osobą niewierzącą. Była poetką, poeci zawsze w coś wierzą, mają swoje światy i zaświaty, ale Kościół traktowała jako wrogą i ogłupiającą instytucję, zwłaszcza jej polskie wydanie - podsumowuje.

Kora – kariera

Olga "Kora" Jackowska była jedną z najbardziej charakterystycznych i charyzmatycznych polskich artystek. Przez 32 lata była wokalistką zespołu Maanam.

Grupa wydała 11 studyjnych albumów i wylansowała wiele przebojów, które śpiewają różne pokolenia Polaków, m.in. "Boskie Buenos", "Krakowski spleen", "Kocham cię, kochanie moje" czy "Lucciola". 31 grudnia 2008 roku Maanam zawiesił działalność.

Kora od 2013 roku walczyła z nowotworem. Zmarła 28 lipca 2018 roku. Miała 67 lat.

Zobacz wideo: Niezwykły powrót Kory

Zobacz także:

"Nie, no mogłaby schudnąć". Monika Miller pokazała się w bikini i skomentowała docinki słyszane na polskiej plaży

Olivier Janiak intymnie: "Mama powiedziała mi, że mnie kocha, kiedy miałem 30 lat"

Skakanie do wody po opalaniu może skończyć się tragedią. Czym grozi szok termiczny

Autor: Adam Barabasz

Źródło: wysokieobcasy.pl

Źródło zdjęcia głównego: Dzien Dobry TVN

Pozostałe wiadomości