Gwiazdy

Joanna Kulig o karierze i macierzyństwie. "To są dwa różne światy i próbuję je separować"

Gwiazdy

Autor:
Adam
Barabasz

Joanna Kulig przebywa obecnie w Los Angeles, gdzie wkrótce ruszą zdjęcia do komedii romantycznej "She came to me", w którym oprócz polskiej aktorki pojawi się m.in. Anne Hathaway i Mathew Broderick. W rozmowie z Kingą Burzyńską gwiazda "Zimnej wojny" opowiedziała o życiu w Hollywood i roli matki. Okazuje się, że w Stanach Zjednoczonych przeszkadza jej jedna rzecz.

Joanna Kulig w pracy w Hollywood

Joanna Kulig zdobyła sympatię widzów nie tylko dzięki niezaprzeczalnemu talentowi aktorskiemu i muzycznemu, ale również za sprawą bezpretensjonalnej osobowości, która sprawia, że nie sposób o niej myśleć inaczej niż w życzliwy i serdeczny sposób. Aktorka w 2019 roku została mamą. Dokładnie w tym samym momencie jej kariera nabrała rozpędu po światowym sukcesie filmu "Zimna wojna". Dziś Joanna stara się spiąć zadania matki i aktorki w spójną całość. Jak sama podkreśla, wrodzony perfekcjonizm nie ułatwia jej tego zadania.

- Życie rządzi się swoimi prawami, a życie z dzieckiem to jest dopiero chaotyczne, trzeba brać, jak leci - stwierdziła. - Nie da się tego wszystkiego ułożyć jak w zegarku. Rutyna jest potrzebna, ale to są dwa różne światy. Próbuje je trochę separować, ale różnie to jest. Powoli akceptuję, że życie to nie film - dodaje.

Po amerykańskich miastach ciężko jest poruszać się bez samochodu - w wielu miejscach nie ma chodników, odległości są ogromne, a spacerowicze niejednokrotnie budzą sensację. Natomiast Joanny los nie obsadził w roli kierowcy - aktorka nigdy nie zrobiła prawa jazdy.

- Z tym prawem jazdy to nie chce mi się nawet mówić - wzdycha. - W LA bez prawa jazdy jestem jak upośledzony człowiek. Szkoda gadać. Chodzę na nogach, jeżdżę na rowerze, gadam z bezdomnymi. To jest bardzo fajny czas, żeby wstrzelić się językowo.

Joanna Kulig o "Zimnej wojnie"

Choć w polskiej branży filmowej Joanna Kulig może pochwalić się niemałym dorobkiem, to sławę na arenie międzynarodowej przyniosła jej kreacja Zuli w filmie Pawła Pawlikowskiego.

- Tu istnieje tylko "Zimna wojna" - mówi wprost. - Nie ma nic, co zrobiłam wcześniej. Nie istnieje jako inna figura, jest tylko "Zimna wojna" i to, co w niej zrobiłam - zaznacza.

Aktorka w Stanach Zjednoczonych przebywa z mężem i 3-letnim synem.

- Godzenie tych trzech ról: matki, aktorki i żony, to jest karkołomne zadanie - przyznaje. - Czasami są różne trudności logistyczne, że podróżujesz, jesteś z dzieckiem, relacja. To są rzeczy normalne, że człowiek się stresuje, chce wszystko pogodzić, żeby było dobrze w domu i na planie, nie chce rezygnować z pracy i chce być w domu z dzieckiem. To są takie rzeczy, z którymi człowiek całe życie będzie się zmagał - podsumowuje.

Widzowie TVN będą mogli podziwiać Joannę w serialu "Pajęczyna", który w niedzielę 6 marca o 21:40 zadebiutuje na antenie TVN. Produkcja jest również dostępna w serwisie Player.pl

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki zobaczysz na Player.pl.

Autor:Adam Barabasz

Źródło zdjęcia głównego: Kamil Piklikiewicz / East News

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości