Misja, która zaczyna się od pierwszych dni życia dziecka
Interwencyjny Ośrodek Preadopcyjny w Otwocku to jedno z nielicznych miejsc w Polsce, gdzie trafiają dzieci tuż po urodzeniu – często prosto ze szpitala. To maluchy, które z różnych powodów nie mogą pozostać pod opieką biologicznych rodziców. Fundacja Rodzin Adopcyjnych, prowadząca ośrodek, działa w kilku lokalizacjach, by zapewnić wsparcie dzieciom na różnych etapach ich życia.
- Fundacja mieści się w różnych miejscach, uzyskują pomoc dzieci - od tego najmniejszego, kilkudniowego, do dziecka większego. W Otwocku te maluchy, co mają kilka dni, kilka tygodni, rok, które nie mogą być wychowywane przez swoich rodziców. W Warszawie te dzieci, które trafiły do rodzin zastępczych adopcyjnych. Tam kontynuujemy wsparcie w formie terapii, diagnozy, gdzie dostają pomoc za darmo, żeby rany, których doznały w dzieciństwie, mogły być leczone - tłumaczy w Dzień Dobry TVN Dorota Polańska z Fundacji Rodzin Adopcyjnych.
To właśnie ta ciągłość opieki – od pierwszych dni życia aż po proces adopcyjny – sprawia, że Fundacja Rodzin Adopcyjnych jest tak ważnym elementem systemu wsparcia rodzin i dzieci.
Dlaczego dzieci trafiają do ośrodka?
Historie maluchów, które trafiają do Otwocka, są często dramatyczne. Tam nie ma sytuacji jednowymiarowych ani prostych do rozwiązania. Dorota Polańska wyjaśniła, że przyczyny obecności noworodków w ośrodku bywają bardzo złożone.
- Powody? Uzależnienia rodziców od alkoholu, od narkotyków. Niewydolność ogólnie życiowa, choroby psychiczne, upośledzenie umysłowe. Najczęściej jest to mieszanka tego wszystkiego. Nie ma jednego czystego powodu. To powoduje, że dzieci nie mogą być wychowywane przez swoich rodziców, ale nadal mogą tam spotykać swoich rodziców i nadal to jest szansa na zmianę dla tych rodziców - zaznacza gościni Dzień Dobry TVN.
Ośrodek nie tylko zapewnia dzieciom bezpieczeństwo, ale także daje rodzicom szansę na poprawę sytuacji – jeśli tylko są gotowi podjąć wysiłek.
Grażyna Torbicka wspiera Fundację Rodzin Adopcyjnych
Ośrodek działa 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Każde dziecko wymaga indywidualnej opieki, diagnozy, wsparcia medycznego i emocjonalnego. To ogromne obciążenie dla zespołu, który nieustannie mierzy się z nowymi wyzwaniami.
Grażyna Torbicka, od lat wspierająca Fundację Rodzin Adopcyjnych, zwróciła uwagę na skalę problemu.
- To jest niekończąca się historia, niekończąca się praca, dlatego że takie dzieci niestety będą się pojawiały stale. Pieniądze to jest jedna rzecz, która jest niezbędna do tego, żeby taki ośrodek prowadzić. Ale druga rzecz to jest taka świadomość tego, że ten ośrodek jest, ale on nie jest usprawiedliwieniem dla zachowań rodziców i nie jest uwolnieniem rodziców od dziecka. (...) Celem tego ośrodka jest przywrócenie dzieci do ich biologicznych rodziców. Nawet jeżeli po roku one muszą stamtąd wyjść i pójść do rodziny zastępczej, to nadal ośrodek dba o to, by to dziecko było pod opieką - zapewnia dziennikarka.
IOP w Otwocku potrzebuje więcej przestrzeni
Największym problemem, z którym mierzy się ośrodek, jest brak miejsca. To ogromne wyzwanie logistyczne.
- To jest ośrodek na 20 dzieci, a zawsze jest więcej. Zawsze - podkreśla w studiu Dzień Dobry TVN Grażyna Torbicka.
Z kolei Dorota Polańska zwróciła uwagę na konieczność rozwoju infrastruktury: "Staramy się otworzyć takie centra wsparcia dla dziecka i dla rodziny. Przydałoby się więcej miejsca. Jesteśmy w bardzo trudnych, maleńkich warunkach".
Mimo trudności ośrodek działa dzięki ogromnemu zaangażowaniu pracowników, wolontariuszy i osób wspierających, takich jak Grażyna Torbicka. To dzięki nim najmłodsi, którzy trafiają do placówki, mogą liczyć na troskę, ciepło i profesjonalną opiekę.
Fundacja Rodzin Adopcyjnych nieustannie apeluje o wsparcie – finansowe, rzeczowe, ale także o szerzenie świadomości na temat sytuacji najmłodszych, którzy nie z własnej winy znaleźli się w kryzysie.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki oraz Dzień Dobry TVN Extra znajdziesz też na Player.pl.
Zobacz także:
- Za stara na bycie matką? Pani Edyta walczy o adopcję dziecka, które wychowuje od 2 lat
- Po 2 latach w szpitalu malutka Ewa znalazła nowych rodziców. "Miłość od pierwszego wejrzenia"
- Grażyna Torbicka nie ma dzieci. Mówi o stygmatyzacji kobiet w podobnej sytuacji
Autor: Berenika Olesińska
Źródło zdjęcia głównego: Wojciech Olkuśnik/East News