Mistrzyni UFC zagrała "w Stocha". "Niech drży Damięcki, kiedy Aśka Jędrzejczyk skacze w szpilkach"

Joanna Jędrzejczyk gra "w Stocha"
Gramy w Stocha! - Joanna Jędrzejczyk
Źródło: Dzień Dobry TVN
Joanna Jędrzejczyk, jedna z najbardziej utytułowanych zawodniczek w historii kobiecego MMA, odwiedziła Dzień Dobry TVN, by opowiedzieć o swoim życiu w Las Vegas. W studiu czekało na nią dodatkowe wyzwanie – udział w "Grze w Stocha", czyli wirtualnej rywalizacji w skokach narciarskich, w której znani goście programu mierzą się o jak najlepszy wynik. Jak poradziła sobie mistrzyni UFC i czy zagroziła liderowi klasyfikacji - Mateuszowi Damięckiemu?

"Gra w Stocha" – nowa tradycja DDTVN i hołd dla Kamila Stocha

Wirtualna zabawa, która kiedyś funkcjonowała jako "Gra w Małysza", powróciła do Dzień Dobry TVN w odświeżonej formie. Redakcja programu przemianowała ją na "Grę w Stocha", oddając w ten sposób hołd jednemu z najwybitniejszych skoczków narciarskich w historii - Kamilowi Stochowi - który kończy sportową karierę.

Zasady są proste: każdy zaproszony gość oddaje dwa skoki na symulatorze imitującym prawdziwe zawody. Wyniki sumują się, a uczestnicy trafiają do klasyfikacji generalnej. Od kilku tygodni niepokonany pozostaje Mateusz Damięcki, który zasiadł na fotelu lidera i nie zamierza go oddawać.

Pierwszy skok Joanny Jędrzejczyk - niespodziewany upadek

Gdy mistrzyni UFC usiadła przed komputerem, prowadzący Paulina Krupińska‑Karpiel i Damian Michałowski z zaciekawieniem obserwowali, jak radzi sobie w nowej dla siebie dyscyplinie.

Pierwszy skok okazał się pełen dramaturgii. Wirtualny skoczek nie utrzymał równowagi, co natychmiast wywołało reakcję Pauliny Krupińskiej‑Karpiel. - Aj, aj, aj, kurka wodna, Aśka - zawołała prezenterka, widząc upadek na ekranie.

Mimo potknięcia odległość była zaskakująco dobra. Damian Michałowski odczytał wynik: "77 metrów. Bardzo daleko".

Drugi skok Joanny Jędrzejczyk: pełna koncentracja i wielkie nadzieje

Przy drugim podejściu Joanna Jędrzejczyk poprawiła chwyt na myszce i ruszyła w dół wirtualnego rozbiegu. Tym razem wszystko poszło idealnie.

Paulina Krupińska‑Karpiel nie kryła entuzjazmu: "Tak jest! 84! Bardzo dobrze. Będziesz w TOP 10 na pewno".

- Niech drży Damięcki, kiedy Aśka Jędrzejczyk skacze w szpilkach - zażartowała prowadząca, nawiązując do zajmowanego przez Mateusza Damięckiego pierwszego miejsca w ogólnym zestawieniu.

Po zsumowaniu wyników z obu prób Joanny Jędrzejczyk Damian Michałowski ogłosił: "202 punkty. Zaraz zobaczymy w klasyfikacji generalnej".

Gdy na ekranie pojawiła się lista najlepszych wyników, okazało się, że Joanna Jędrzejczyk nie znalazła się w pierwszej piątce. - Nie ma cię w TOP 5. No bida - zażartował Michałowski.

Wśród liderów nadal królowali:

  • Mateusz Damięcki;
  • Jan Błachowicz;
  • Robert Karaś;
  • Young Leosia;
  • Piotr Stramowski.

Paulina Krupińska‑Karpiel dodała jednak, że niewiele zabrakło: "Gdybyś wylądowała [w pierwszym skoku – przyp. red.], byłabyś pewnie trzecia. Albo nawet mogłabyś być druga".

Choć Jędrzejczyk nie wskoczyła do TOP 5, prowadzący byli zachwyceni jej występem. - Ale świetnie ci poszło. Może to jest kolejny sport. My potrzebujemy młodych, zdolnych skoczkiń narciarskich. Ja będę twoim promotorem - zadeklarował Damian Michałowski.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki oraz Dzień Dobry TVN Extra znajdziesz też na Player.pl

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości