Ślub i chrzciny w szpitalu. Agata Młynarska poruszona historią ciężko chorej Ani

Agata Młynarska
Agata Młynarska
Źródło: Kamil Piklikiewicz/East News
Agata Młynarska prosi o pomoc. W mediach społecznościowych opublikowała zdjęcie chorej na mukowiscydozę 30-latki i przyznała, że kobieta walczy o życie. Pacjentka łódzkiego szpitala niedawno urodziła synka i wzięła ślub. Obecnie potrzebuje pieniędzy na leki ratujące jej życie.

Agata Młynarska apeluje o pomoc

Podczas gdy jedni po narodzinach dziecka cieszą się w domu nowym członkiem rodziny, inny walczą o każdy dzień, by jak najdłużej trwać przy maleńkiej istocie. W trudnej sytuacji znalazła się Ania – pacjentka szpitala im. Barickiego w Łodzi. Kobieta choruje na mukowiscydozę. Mimo przebiegającego schorzenia postanowiła zajść w ciążę. Na oddziale nie tylko urodziła synka, ale także powiedziała sakramentalne "tak" swojemu partnerowi i zorganizowała chrzest. Obecnie walczy o życie i zbiera fundusze na leczenie, gdyż ze względu na ciążę, nie załapała się na program lekowy.

W pomoc Ani włączyła się Agata Młynarska. Dziennikarka opublikowała rodzinne zdjęcie kobiety i apelowała o dokładanie cegiełki do zbiórki.

Szpital im Barickiego w Łodzi. Ten sam, w którym i ja jestem leczona. Ta sama pani doktor Joanna Miłkowska-Dymkowska. Ania choruje na mukowiscydozę. Nie załapała się na program lekowy, bo była w ciąży. Lekarze w Łódzkim szpitalu, fenomenalny zespół specjalistów i ludzi, nie dopuścili do okaleczenia jej przeszczepem i właściwie pewnej śmierci, dając szansę - zorganizowali lek z pomocą innych chorych na mukowiscydozę, którzy oddali po jednej dawce, odbierając ją sobie!!! Zadziałało! Wcześniej był ślub i chrzest w szpitalu. Suknię ślubną pożyczyła pielęgniarka. Rozmawiałam z lekarzami, którzy leczą Anię - to oni głównie zbuntowali się przeciw absurdom NFZ i "średniowieczu". Ania rodziła w najcięższym z możliwych stanów i przeżyła!!! Mateuszek jest zdrowy
– rozpoczęła Agata.

ciąża

Marzena Dębska i Ewa Jarczewska-Gerc
Źródło: Dzień Dobry TVN
Jak stres wpływa na kobietę w ciąży i jej dziecko?
Jak stres wpływa na kobietę w ciąży i jej dziecko?
Teraz oglądasz
Położna na medal
Położna na medal
Teraz oglądasz
Trening w ciąży dla początkujących
Trening w ciąży dla początkujących
Teraz oglądasz
Kamila Kamińska o duli
Kamila Kamińska o duli
Teraz oglądasz
Informacje o ciąży w centralnym rejestrze?
Informacje o ciąży w centralnym rejestrze?
Teraz oglądasz
Od jakich ćwiczeń rozpocząć trening po ciąży?
Od jakich ćwiczeń rozpocząć trening po ciąży?
Teraz oglądasz
Najczęstsze dolegliwości zdrowotne po porodzie
Najczęstsze dolegliwości zdrowotne po porodzie
Teraz oglądasz
Szaleństwo hormonów w ciąży
Szaleństwo hormonów w ciąży
Teraz oglądasz

Zbiórka na drogi lek

W dalszej części Agata Młynarska dodała, że z powodu tego, iż potrzebny lek jest nierefundowany pani Ania walczy o życie. Liczy się każda złotówka. - A teraz, przez niemoc systemu i brak pieniędzy na nierefundowany lek, miałaby umrzeć? Szpital nie chce do tego dopuścić, a zwłaszcza niesamowita bohaterka czyli: dr n. med. Joanna Miłkowska-Dymanowska. Geniusz człowieczeństwa i medycyny. Rozmawiałam z Anią, zgodziła się na publikację tego zdjęcia z błagalną prośbą o pomoc. (...) Jeśli każda ze 150 tys. osób, które mnie tu obserwują, wpłaciłyby 10 zł, byłoby to 1 mln 500 tys.!! To jak? Damy radę (...)??" – podsumowała Agata.

Wy też możecie pomóc! Liczy się każda złotówka.

O pomoc kilka dni temu apelował także Tomasz Karauda. Lekarz Kliniki Pulmonologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. N. Barlickiego nr 1 w Łodzi opublikował post i prosił o wpłacanie pieniędzy. Nam powiedział, jak obecnie czuje się pacjentka.

- Coś niesamowitego. Widzę, że zebraliśmy w dwa dni 900 tysięcy złotych. Pacjentka czuje się lepiej, bo dostała w kluczowym momencie lek, wtedy, kiedy tego najbardziej potrzebowała, z czwartku na piątek. Dostała do przodu lek za niezapłacone i niezebrane pieniądze, żeby ratować jej życie. Potem z dnia na dzień było lepiej. Wciąż jest niewydolna oddechowo, ale czuje się silniejsza. Walczymy o nią dalej, przeżyła najtrudniejszy moment, kiedy leki zaczęły działać. Byliśmy tuż przed krokiem intubacji chorej - powiedział Tomasz Karauda.

Zobacz także: