Styl życia

Dlaczego stresuje nas cisza i boimy się milczeć? "Mózg potrzebuje więcej czasu"

Styl życia

Autor:
Justyna
Piąsta
Terapeutyczna cisza
Terapeutyczna ciszaDzień Dobry TVN
wideo 2/12

W dzisiejszych czasach ciągle dokądś pędzimy i za czymś gonimy. Nie odrywamy wzroku od telefonu czy komputera, nieustannie jesteśmy z kimś w kontakcie, w tle gra muzyka lub jest włączony telewizor. Z każdym dniem stajemy się coraz bardziej przebodźcowani i trudno jest skupić myśli. Czy praktykowanie ciszy, choćby przez chwilę, pomoże nam ukoić skołatane nerwy? O tym w Dzień Dobry TVN opowiedziała Klaudia Pingot, psycholog.

Jak się wyciszyć?

Czy potrafisz przez 15 sekund być w ciszy, zamknąć oczy i o niczym nie myśleć? Z tym zadaniem zmierzyli się Małgorzata Ohme i Filip Chajzer. Psycholog Klaudia Pingot odmierzyła czas, a kiedy sekundy upłynęły, zapytała prowadzących Dzień Dobry TVN, jak się czuli. Gosia przyznała, że 15 sekund szybko jej minęło, z kolei Filip stwierdził, że nie mógł się skupić, bo rozproszyły go zapachy z kuchni w naszym studiu.

Psycholog wskazała, że z pozoru proste zadanie niejednemu sprawia wielki problem.

- Można powiedzieć, że największym naszym wyzwaniem w tych czasach jest wytrzymać choćby chwilę w ciszy. Nie tylko wokół, ale i w umyśle. Badania psychologiczne pokazują, że przyzwyczailiśmy się do zgiełku. Czasem znajomi z Warszawy przyjeżdżają do mnie na wieś i mówią: "Denerwuje mnie ta cisza. Stresuje mnie cisza". Pamiętajmy jedną podstawową zasadę psychologiczną. Jeśli codziennie nie porządkujemy siebie poprzez bycie przez chwilę w spokojności umysłu, poprzez odpowiadanie sobie na pytania, co mogę zrobić, na co nie mam wpływu, to powstaje wewnętrzny chaos, który wpływa na nasze zdrowie i ciało - powiedziała Kaludia Pingot.

Jak zacząć pracę z ciszą? - Należy zacząć od skupienia uwagi na czymś, co jest neutralne, pozytywne, np. na muzyce relaksacyjnej albo na oddechu. Skupiając uwagę, trochę wyciszamy umysł - podpowiedziała psycholog.

Czy cisza jest dobra dla każdego?

Trwanie w ciszy może wzbudzać niepokój, ponieważ nie jesteśmy przyzwyczajeni do braku bodźców. Jak sobie z tym poradzić, by bez przeszkód praktykować wyciszanie?

- W pewnym momencie mniejsza liczba bodźców powoduje w nas stres. Można powiedzieć, że w pierwszym etapie może nas to frustrować, więc ma to odwrotny efekt, przez co porzucamy tę praktykę. Natomiast w dłuższej perspektywie po prostu zaczynamy słyszeć siebie, to, co jest ważne, a nie otoczenie. (...) Trening czyni mistrza, tak jak ze wszystkim. Trzeba to przyjąć i uszanować. Kluczem jest akceptacja. Jednego dnia jest dobrze, wyciszamy się, drugiego dnia jest gorzej, bo mam większy natłok myśli, ale to akceptuję, nie walczę z tym. To jest tak, jak z przerzucaniem się na kawę bez cukru. Pierwszego dnia nie smakuje, drugiego też, bo kubki smakowe przyzwyczajają się 7 dni do nowego smaku. Mózg potrzebuje trochę więcej czasu. Niech miną dwa, trzy, cztery tygodnie, kiedy chociaż 5-10 minut dziennie to robię i nagle po miesiącu jest efekt. Osiągamy większy spokój, lepiej słyszymy swoje myśli, co płynie z naszego serca, co jest dla nas ważne - podsumowała Klaudia Pingot.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na platformie Player.pl.

.Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Justyna Piąsta

Źródło zdjęcia głównego: ONOKY - Eric Audras/Getty Images

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości