- Michał Wiśniewski opowiedział za pośrednictwem Instagrama o groźnej sytuacji, jaka spotkała go na drodze.
- Muzyk ujawnił szczegóły kolizji z kierowcą BMW, który miał jechać nawet 200 km/h.
- Piosenkarz zaapelował do fanów o pomoc w odnalezieniu sprawcy.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
Michał Wiśniewski opowiedział o groźnej sytuacji na drodze
Do zdarzenia doszło w sobotni wieczór, gdy Michał Wiśniewski jechał w stronę lotniska Chopina. Wokalista poruszał się wówczas samochodem zastępczym, kiedy nagle w jego auto uderzył rozpędzony kierowca BMW. Jak relacjonował muzyk na Instagramie, pojazd miał jechać z ogromną prędkością, a kolizja mogła mieć znacznie poważniejsze konsekwencje.
- Miałem, można powiedzieć, stłuczkę. Kierowca BMW na warszawskich numerach pędził 200 km/h na Alejach Jerozolimskich i uderzył w mój samochód. Przerysował mi bok - zdradził Michał Wiśniewski na InstaStory.
Po zdarzeniu piosenkarz natychmiast skontaktował się z policją. Jak relacjonował na Instagramie, powiedziano mu, że funkcjonariusze nie będą szukać sprawcy, bo "na pewno będzie jechał wolniej, kiedy będzie przejeżdżać radiowóz", w związku z czym artysta powinien skontaktować się z wydziałem ruchu drogowego. Nie chcąc tracić czasu, wokalista postanowił wykorzystać swoje zasięgi w mediach społecznościowych i poprosić swoich obserwatorów o pomoc.
Piosenkarz zaapelował do internautów
Muzyk nie krył również swojego oburzenia i strachu o bezpieczeństwo innych uczestników ruchu drogowego.
- Zwracam się do wszystkich, którym ten morderca, bo jeżeli jeszcze nie jest, to za chwilę na pewno będzie, to jest tylko kwestia czasu, jadąc 200 km/h przez miasto, uderzając samochód i zbiegając z miejsca wypadku, bo nie mogło być tak, że on tego nie poczuł, musi się tym pochwalić. Ja jechałem wypożyczonym samochodem, ale myślę, że tylko to, że przy tej prędkości to się stało, nic nie obróciło tego mojego samochodu i nie doszło do tragedii - zaapelował Michał Wiśniewski.
Dla ułatwienia piosenkarz podał, że do kolizji doszło około godziny 19:00, a sprawca poruszał się czarnym BMW na warszawskich numerach rejestracyjnych. Zaznaczył też, że nie miał możliwości nagrania zdarzenia, ponieważ samochód zastępczy nie był wyposażony w kamerę.
Zobacz także:
- Maryla Rodowicz wydała nową wersję swojego przeboju. "Wspaniała jest"
- Mrozu wyruszył w pierwszą halową trasę koncertową
- Mrozu nigdy wcześniej tego nie robił. "To nowy strzał adrenaliny"