Michał Wiśniewski doświadczył groźnej sytuacji na drodze. "Uderzył w mój samochód"

Michał Wiśniewski doświadczył groźnej sytuacji podczas jazdy samochodem. "Uderzył w mój samochód"
Michał Wiśniewski doświadczył groźnej sytuacji podczas jazdy samochodem. "Uderzył w mój samochód"
Źródło zdj. gł.: Andras Szylagi/MW MEDIA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Michał Wiśniewski poinformował fanów o groźnej sytuacji, która spotkała go na drodze w sobotni wieczór. Piosenkarz opublikował w mediach społecznościowych relację, w której zdradził, że jego samochód został uderzony przez pędzące BMW. Kierowca pojazdu uciekł jednak z miejsca zdarzenia, w związku z czym lider zespołu Ich Troje zaapelował do internautów o pomoc w ustaleniu tożsamości sprawcy.
Artykuł w skrócie:
  • Michał Wiśniewski opowiedział za pośrednictwem Instagrama o groźnej sytuacji, jaka spotkała go na drodze.
  • Muzyk ujawnił szczegóły kolizji z kierowcą BMW, który miał jechać nawet 200 km/h.
  • Piosenkarz zaapelował do fanów o pomoc w odnalezieniu sprawcy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:

Dlaczego córki Michała Wiśniewskiego nie jarają media?
Źródło: TVN

Michał Wiśniewski opowiedział o groźnej sytuacji na drodze

Do zdarzenia doszło w sobotni wieczór, gdy Michał Wiśniewski jechał w stronę lotniska Chopina. Wokalista poruszał się wówczas samochodem zastępczym, kiedy nagle w jego auto uderzył rozpędzony kierowca BMW. Jak relacjonował muzyk na Instagramie, pojazd miał jechać z ogromną prędkością, a kolizja mogła mieć znacznie poważniejsze konsekwencje.

- Miałem, można powiedzieć, stłuczkę. Kierowca BMW na warszawskich numerach pędził 200 km/h na Alejach Jerozolimskich i uderzył w mój samochód. Przerysował mi bok - zdradził Michał Wiśniewski na InstaStory.

Po zdarzeniu piosenkarz natychmiast skontaktował się z policją. Jak relacjonował na Instagramie, powiedziano mu, że funkcjonariusze nie będą szukać sprawcy, bo "na pewno będzie jechał wolniej, kiedy będzie przejeżdżać radiowóz", w związku z czym artysta powinien skontaktować się z wydziałem ruchu drogowego. Nie chcąc tracić czasu, wokalista postanowił wykorzystać swoje zasięgi w mediach społecznościowych i poprosić swoich obserwatorów o pomoc.

Piosenkarz zaapelował do internautów

Muzyk nie krył również swojego oburzenia i strachu o bezpieczeństwo innych uczestników ruchu drogowego.

- Zwracam się do wszystkich, którym ten morderca, bo jeżeli jeszcze nie jest, to za chwilę na pewno będzie, to jest tylko kwestia czasu, jadąc 200 km/h przez miasto, uderzając samochód i zbiegając z miejsca wypadku, bo nie mogło być tak, że on tego nie poczuł, musi się tym pochwalić. Ja jechałem wypożyczonym samochodem, ale myślę, że tylko to, że przy tej prędkości to się stało, nic nie obróciło tego mojego samochodu i nie doszło do tragedii - zaapelował Michał Wiśniewski.

Dla ułatwienia piosenkarz podał, że do kolizji doszło około godziny 19:00, a sprawca poruszał się czarnym BMW na warszawskich numerach rejestracyjnych. Zaznaczył też, że nie miał możliwości nagrania zdarzenia, ponieważ samochód zastępczy nie był wyposażony w kamerę.

InstaStory Michała Wiśniewskiego
InstaStory Michała Wiśniewskiego
Źródło zdjęcia: @m_wisniewski1972/Instagram
InstaStory Michała Wiśniewskiego
InstaStory Michała Wiśniewskiego
Źródło zdjęcia: @m_wisniewski1972/Instagram

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Kokot