Za złamanie tego przepisu stracisz prawo jazdy. "W wielu przypadkach nie udaje się uratować życia"

Ostrzejsze kary dla piratów drogowych
Zdawał na prawo jazdy 58 razy
Źródło: Dzień Dobry TVN
Znaczna część wypadków spowodowana jest nadmierną prędkością i brawurową jazdą. Z tego powodu Ministerstwo Infrastruktury chce surowiej karać tych, którzy niechętnie zdejmują nogę z gazu. Na jakie kary powinni się przygotować kierowcy? Kiedy nowe przepisy wejdą w życie?

Ostrzejsze kary dla piratów drogowych

Nadmierna prędkość na drodze to przewinienie wielu kierowców. Coraz więcej mówi się o świadomym kierowaniu, propaguje się bezpieczną jazdę, a kary za nieprzestrzeganie przepisów konsekwentnie rosną. Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad kolejnymi zamianami w przepisach ruchu drogowego, które mają zmniejszyć ochotę kierowców na dociśnięcie pedału gazu. Obecne przepisy stanowią, iż prawo jazdy można utracić na 3 miesiące, jeśli przekroczymy prędkość o więcej niż 50 km/h w terenie zabudowanym i jest to kara niezależna od pozostałych obciążeń - mandatu i punktów karnych.

Podobnie jak w przypadku terenu zabudowanego, resort chce zaostrzyć kary za nadmierną prędkość na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych w obszarach niezabudowanych. Ministerstwo chciałoby wprowadzić karę zatrzymania prawa jazdy, również na 3 miesiące, za kierowanie z prędkością o 50 km/h większą niż dopuszczalna.

Co ma się zmienić w przepisach drogowych?

Proponowana przez Ministerstwo Infrastruktury zmiana przepisów otrzymała pozytywną rekomendację Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Jak przekazało TVN24, podjęto już w tej sprawie odpowiednią uchwałę.

- Teraz czas na rozpoczęcie prac legislacyjnych, opracowanie dokładnego brzmienia przepisu i wpisanie go do wykazu prac legislacyjnych rządu. Jestem przekonany, że uzyskam zgodę wszystkich klubów parlamentarnych, a na pewno tych tworzących rząd - stwierdził szef resortu infrastruktury Dariusz Klimczak.

Zaostrzenie przepisów ma na celu podniesienie poziomu bezpieczeństwa na drogach i ostudzenie zapędów kierowców dokonujących największych wykroczeń. Według informacji przekazanej przez ministra Klimczaka, to właśnie na jednojezdniowych dwukierunkowych trasach w obszarach niezabudowanych dochodzi do 90 proc. śmiertelnych wypadków. Szef resortu liczy na to, że zaostrzenie przepisów wejdzie w życie jeszcze w tym roku.

- To są przeważnie te najbardziej tragiczne wypadki, w których samochody wypadają z drogi, uderzają w drzewo, wokół którego się zawijają. W takich przypadkach często, aby uwolnić osoby z wnętrza samochodów, strażacy muszą rozcinać wrak, ale i tak w wielu przypadkach nie udaje się uratować ich życia. Pracujemy nad różnego rodzaju zmianami związanymi z bezpieczeństwem ruchu drogowego, ale fakt, że najwięcej wypadków śmiertelnych zdarza się na drogach poza obszarem zabudowanym, zmusza nas do odpowiedzialności i wprowadzenia takiego przepisu, który będę rekomendował rządowi – tłumaczył.

Obowiązujące przepisy zakładają, iż poza autostradami i trasami ekspresowymi, po drogach poza obszarem zabudowanym samochody osobowe mogą poruszać się z maksymalną prędkością 90 km/h oraz 100 km/h na drodze dwujezdniowej co najmniej o dwóch pasach przeznaczonych dla każdego kierunku ruchu.

Więcej na ten temat na tvn24.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady. 

Zobacz także: