Gorące tematy

Rodzice 12-latka walczyli o przeniesienie chłopca do hospicjum. Jaką decyzję podjął sąd?

Gorące tematy

Autor:
Oskar
Netkowski

12-letni Archie Battersbee był podłączony do aparatury, która wspomagała jego funkcje życiowe. Rodzice chłopca walczyli w sądzie o to, aby chłopiec mógł trafić do hospicjum i tam odejść w spokoju. Co zdecydował brytyjski Sąd Najwyższy?

Archie Battersbee odłączony od aparatury

Archie Battersbee kilka miesięcy temu został odnaleziony nieprzytomny w swoim domu w Southend w hrabstwie Essex. Chłopiec nie odzyskał już przytomności. Jak podaje BBC, medycy leczący chłopca twierdzą, że pień jego mózgu obumarł. We wtorek 2 sierpnia matka Archiego, Hollie Dance poinformowała, że ma on zostać odłączony od aparatury podtrzymującej życie w środę o godz. 11:00 (godz. 12:00 czasu polskiego). Jedynym wyjściem z sytuacji jest skierowanie sprawy do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Jakiś czas temu rodzice chłopca poinformowali, że zamierzają to zrobić.

Zdrowie

Jak wiatr wpływa na nasze zdrowie i samopoczucie?
Jak wiatr wpływa na nasze zdrowie i samopoczucie?Dzień Dobry TVN
wideo 2/6

Sąd Najwyższy uznał, że "każda funkcja organizmu Archiego jest teraz utrzymywana sztucznymi środkami". Jego rodzice złożyli wniosek do Komitetu Praw Osób Niepełnosprawnych ONZ, jednak w poniedziałek sędziowie Sądu Apelacyjnego stwierdzili, że konwencja, na której opierał się wniosek o odroczenie, "nie jest częścią prawa Zjednoczonego Królestwa" i orzekli, że lekarze mogą zgodnie z prawem odłączyć aparaturę podtrzymującą funkcje życiowe we wtorek, 2 sierpnia.

- Każdy dzień kontynuowania leczenia podtrzymującego życie jest sprzeczny z jego (Archiego - przyp. red.) dobrem - mówił w poniedziałek sędzia, sir Andrew McFarlane

Rodzice Archiego nie dawali za wygraną

Matka Archiego, Hollie Dance próbowała wszystkiego, by ratować swoje dziecko. Jak wyznała, chłopiec mógł stracić przytomność w wyniku internetowego wyzwania, w którym wziął udział. Mogą one polegać m.in. na podduszaniu aż do utraty świadomości, co doprowadziło już do opisywanych przez media przypadków śmiertelnych.

- Proszę, proszę was rodzice: porozmawiajcie ze swoimi dziećmi. Wiem, że jest wiele podobnych wyzwań w sieci - apeluje matka chłopca, którego losy wciąż się ważą.

System brytyjskiej opieki zdrowotnej

Matka Archiego przekazała prasie, że jest "zszokowana i przerażona" tym, co dzieje się wokół sprawy jej syna. Kobieta uważa, że brytyjscy sędziowie i lekarze są brutalne w stosunku do chłopca.

- Myślę, że tego rodzaju decyzję powinni podjąć rodzice. Nie sądzę, żebym trzymała się nadziei, proszę tylko o realny czas na powrót do zdrowia mojego dziecka po urazie mózgu - mówiła m.in. w rozmowie dla Sky News.

Jak przekazało tvn24.pl, Alistair Chesser, dyrektor medyczna Barts Health NHS Trust, mówiła w poniedziałek, że szpital wykonuje decyzje sądów, więc żadne zmiany w opiece nad Archiem nie zostaną wprowadzone w czasie, gdy rodzina odwołuje się do Sądu Najwyższego.

- Jednak będziemy przygotowywać się do zakończenia leczenia po jutrzejszym (wtorkowym - przyp. red.) południu, chyba że zapadnie inna decyzja - dodała.

Sąd podjął decyzję

Rodzice Archiego, 57-letni Paul Battersbee i 46-letnia Hollie Dance, starali się o sądowe wstrzymanie procedury odłączenia od aparatury podtrzymującej życie ich syna. We wtorek 2 sierpnia po południu ich wniosek został odrzucony przez brytyjski Sąd Najwyższy.

Ostatecznie dwunastoletni Archie Battersbee nie został na razie odłączony od aparatury podtrzymującej funkcje życiowe - poinformowano w środę przed południem. Wszystko dzięki temu, że rodzina chłopca złożyła wniosek do trybunału w Strasburgu na dwie godziny przed planowanym odłączeniem.

Czy Archie trafi do hospicjum?

Po tej decyzji rodzice chłopca złożyli kolejny wniosek. Tym razem chcieli uzyskać przeniesienie Archiego do hospicjum, aby tam ich syn mógł odejść w spokoju. Jednak, jak podaje BBC sędzia Justice Theis odrzuciła wniosek. - Jego najlepszy interes pozostaje taki, jak określono (w poprzednim orzeczeniu - red.); powinien pozostać w szpitalu, kiedy leczenie zostanie przerwane - mówiła.

Natomiast "Daily Mail" dodaje, że sędzia nie zgodziła się na powołanie nowego eksperta, który miałby ocenić jakie ryzyko niesie za sobą przeniesienie chłopca do hospicjum. - Mam nadzieję, że teraz Archie będzie mógł odejść w pokoju, z rodziną, która tak wiele dla niego znaczyła - cytuje inną jej wypowiedź portal.

Rodzice chłopca nie zgadzają się to decyzją po raz kolejny zamierzają się odwoływać. Sędzia zgodziła się na wstrzymanie procedury odłączenia chłopca od aparatury podtrzymującej funkcje życiowe do godz. 2 po południu (3 czasu polskiego) w piątek, 5 sierpnia.

Warto dodać, że na przeniesienie Archiego do hospicjum nie zgadzał się również Szpital Królewski, w którym leży chłopiec. Przedstawiciele Barts NHS Health Trust są zdania, że przeniesienie chłopca ze szpitalnego łóżka to ogromne ryzyko i może się ono wiązać ze "znacznym ryzykiem" i "przyspieszy przedwczesne pogorszenie" jego stanu. Rodzice chłopca tłumaczą, że w hospicjum miałby on możliwość "godnej śmierci", w spokoju i otoczeniu rodziny.

Archie Battersbee nie żyje

Dwunastoletni Archie Battersbee zmarł w sobotę po tym, jak lekarze odłączyli go od aparatury podtrzymującej życie. Hollie Dance udzieliła komentarza w sprawie śmierci dziecka, stojąc przed Royal London Hospital Hollie.

- Taki piękny mały chłopiec i walczył do samego końca - powiedziała matka chłopca.

Więcej informacji znajdziecie na tvn24.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie.  Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Autor:Oskar Netkowski

BBC, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Warangkana Charuyodhin/ EyeEm/Getty Images

Pozostałe wiadomości