Bożena i Lech Janerkowie - jak połączyć pracę i życie prywatne?
Ona to wiolonczelistka i autorka tekstów, on - muzyk rockowy i kompozytor. Tych dwoje połączyła nie tylko miłość do siebie, ale również do wspólnej pasji. Małżeństwo tworzy jedną z najbardziej oryginalnych par polskiego rocka. Jak się zaczęło?
Bożena Janerka swojego przyszłego męża poznała w 1975 roku w architektonicznej szkole pomaturalnej. Z ukochanym założyła zespół, grała wówczas na wiolonczeli i keyboardzie. Znakiem charakterystycznym grupy było przetworzone elektronicznie brzmienie.
Muzyczny debiut Lecha Janerki nastąpił na przełomie lat 70. i 80. Pierwszą płytę "Klaus Mitffoch", która uważana jest za jedną z najważniejszych płyt polskiej muzyki rozrywkowej, nagrał z zespołem o tej samej nazwie. Kolejne albumy wydawał pod własnym nazwiskiem. I tak Lech od 40 lat przemieszcza się wśród różnych odmian rocka, a w muzycznej podróży przez cały czas towarzyszy mu żona. Jaka jest recepta pary na udany związek i wspólną karierę?
- Chyba nie ma takiej recepty, nam się udało . Obserwujemy znajomych i wszyscy nam zazdroszczą, my sobie też trochę zazdrościmy. Dla nas zawsze było istotne, żeby żyć w specyficzny sposób. To nie są żadne ciekawostki psychologiczne, po prostu staramy się późno wstawać i wyspani przystępować do dzieła. Nam się udało, robiliśmy piosenki, nie licząc na cokolwiek i tak minęło 40 lat – mówił Lech Janerka.
Nagrody za twórczość
Bożena i Lech wspólnie pracują na swój sukces. Ich twórczość nie należy jednak do komercyjnej, puszczanej w rozgłośniach radiowych. Czy w dzisiejszych czasach ciężko płynie się pod prąd?
- Jeżeli się umie dobrze pływać, to nie. Nie zauważamy tego, zazwyczaj ludzie myślą, że to jest jakaś trauma, jakiś problem. Mamy dużo szczęścia i jakoś to się tak wszystko układało, że lodówka zawsze była pełna, rachunki popłacone, dzieci nie płakały, od czasu do czasu wpadała jakaś nagroda. Czego jeszcze chcieć, miłe to wszystko - nie ukrywał muzyk.
26 stycznia para otrzymała Paszport Polityki.
- Było przeżycie. Ze względu na poprzednich laureatów czujemy się trochę, jakbyśmy dostali nagrodę Nobla - zaznaczył Lech Janerka.
Życie w muzycznej rodzinie
Czy w rodzinie, w której muzyka jest na świeczniku, można wybrać inną drogę życiową niż koncertowanie? Jak przyznał nasz rozmówca, owszem. On sam odradzał dzieciom obieranie ścieżki życiowej inspirowanej poczynaniami rodziców.
- Ja odradzałem dzieciom uderzanie w wysoki ton i próbowanie życia, w jakim my żyjemy. Nie jest to łatwe podtrzymywać karierę i robić regularnie jakieś rzeczy, które trzymają poziom - wyjaśnił muzyk.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl
Zobacz także:
Paweł Tur - artysta, któremu muzyka gra w sercu od najmłodszych lat
Budka Suflera w hołdzie Romualdowi Lipko. "Wiedział, że muzyka to jedyne, co po nim pozostanie"
Autor: Nastazja Bloch